Ścieżki i pasy rowerowe

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
aqqaqq
Posty: 278
Rejestracja: 19 mar 2009, 12:01

Post autor: aqqaqq » 06 cze 2013, 21:07

kajo pisze:Podsumowując, ta organizacja ruchu jest na obecną chwilę najbezpieczniejszą opcją.
A ja mogę się założyć o piwo, że w ciągu roku od dzisiaj, na przejściu na Tamce dojdzie do poważnego wypadku z udziałem rowerzysty i pieszego.
Rowerzyści rozpędzają się jadąc "z górki" do trzydziestu paru km/h i nawet nie próbują zwolnić przed przejściem. Jadąc z prędkością ok. 10 metrów na sekundę, taki rowerzysta nie szansy na szybkie zahamowanie.
Piesi przechodzą przez przejście między stojącymi samochodami. Jak przed przejściem stoi autobus lub furgonetka, to pieszy nie widzi nadjeżdżającego rowerzysty (musiałby widzieć jakieś 30-40 metrów pasa dla rowerów) i wchodzi na pas dla rowerów wprost pod jadący rower.
Kolizja z rowerem przy 30 km/h jest znacznie groźniejsza dla pieszego niż kolizja z samochodem z tą samą prędkością.

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10711
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 06 cze 2013, 21:26

aqqaqq pisze:Kolizja z rowerem przy 30 km/h jest znacznie groźniejsza dla pieszego niż kolizja z samochodem z tą samą prędkością.
Źródło?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8859
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 06 cze 2013, 22:13

Na chłopski rozum niewykluczone - rower ma mnóstwo wystających elementów, które mogą zranić - od samochodu można się odbić... Wolę się nie przekonywać na własnej skórze O-)
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

kajo
Posty: 2873
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 06 cze 2013, 22:13

aqqaqq pisze:A ja mogę się założyć o piwo, że w ciągu roku od dzisiaj, na przejściu na Tamce dojdzie do poważnego wypadku z udziałem rowerzysty i pieszego.
Gdyby nie przedmiot zakładu to bym się założył, bo do tej pory nie usłyszałem o tej masakrze rowerowo-tramwajowej przy placu hipstera.
Rowerzyści rozpędzają się jadąc "z górki" do trzydziestu paru km/h i nawet nie próbują zwolnić przed przejściem. Jadąc z prędkością ok. 10 metrów na sekundę, taki rowerzysta nie szansy na szybkie zahamowanie.
Pewnie są tacy co hamują i tacy co tego nie robią. Ja osobiście jak nie mam wysokich samochodów przed sobą to staję na pedałach i się dokładnie przyglądam, w innym przypadku zwalniam, ale już parę razy dogoniłem rowerzystów hamujących przez cały zjazd z góry, co też jest nieco denerwujące, bo nie ma jak ich wyprzedzić. A co do pieszych, to oni też maja świadomość, że jest z górki i uważnie przechodzą po tych pasach. Ja tam widzę większy problem z samochodami, które się na tych pasach zatrzymują w imię zasady byle dalej. Szczególnie autobusów, ale to z reguły tył i prawdopodobnie wynika to z niedoszacowania swojej długości.
Kolizja z rowerem przy 30 km/h jest znacznie groźniejsza dla pieszego niż kolizja z samochodem z tą samą prędkością.
:shock:
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10711
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 06 cze 2013, 22:25

JacekM pisze:Na chłopski rozum niewykluczone - rower ma mnóstwo wystających elementów, które mogą zranić - od samochodu można się odbić... Wolę się nie przekonywać na własnej skórze O-)
Nie jestem chłopem, tylko fizykiem... i mi się to nie widzi. Rowerzysta ma masę porównywalną z pieszym, więc mają większe szanse na odbicie się. Jak wpadniesz pod samochód, to miazga - dlatego zresztą od niedawna projektuje tak, żeby pieszy odbił się na maską samochodu (z której jeszcze musi spaść).

Zadrapania od błotnika to pikuś przy obrażeniach narządów wewnętrznych.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
aqqaqq
Posty: 278
Rejestracja: 19 mar 2009, 12:01

Post autor: aqqaqq » 06 cze 2013, 23:19

KwZ pisze:Nie jestem chłopem, tylko fizykiem... i mi się to nie widzi. Rowerzysta ma masę porównywalną z pieszym, więc mają większe szanse na odbicie się. Jak wpadniesz pod samochód, to miazga - dlatego zresztą od niedawna projektuje tak, żeby pieszy odbił się na maską samochodu (z której jeszcze musi spaść).
W zasadzie sam napisałeś wyjaśnienie - samochody projektuje się tak, żeby pieszy poleciał na maskę, a powierzchnia kontaktu była możliwe duża. Rower ma dużo wystających elementów - klamki hamulców, manetki przerzutek, mocowania lusterek, lampek itp., które łatwo się mogą wbić w pieszego i spowodować poważne obrażenia narządów wewnętrznych. Przy 30km/h i kolizji z samochodem (osobowym) raczej nie następują obrażenia wewnętrzne.

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10711
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 07 cze 2013, 8:37

aqqaqq pisze:Rower ma dużo wystających elementów - klamki hamulców, manetki przerzutek, mocowania lusterek, lampek itp., które łatwo się mogą wbić w pieszego i spowodować poważne obrażenia narządów wewnętrznych.
Bzdury! Klamki są obłe, przecież inaczej użytkownik sam by się pokłuł o nie. Lusterek nie ma nikt praktycznie. Lampki są plastikowe i też obłe. Zresztą 10 g lampka nie przebije bawełnianej koszulki, a co tam dopiero skóry. Jeśli chcesz mnie do czegoś przekonywać, to przynajmniej bzdur nie pisz.

Rowerzysta w razie zderzenia ma duże szanse przelecieć do przodu i nie oddać energii.
aqqaqq pisze:Przy 30km/h i kolizji z samochodem (osobowym) raczej nie następują obrażenia wewnętrzne.
Jeśli trafisz na samochód, to czeka cię niekontrolowany upadek z 1 m na asfalt. Potłuczesz się, jak masz pecha, to rąbniesz głową o krawężnik. Jeśli pod samochód, to prędkość ma nieduże znaczenie w porównaniu do koła i 300 kg na klacie (brzuchu, nogach, głowie). Zmiażdżenia (nie: złamania) nawet nóg goją się bardzo źle.

Jedyna różnica na korzyść samochodu jest taka, że ma pewnie krótszą drogę hamowania.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36258
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 07 cze 2013, 8:48

Poc Vocem pisze:nie wiem tylko czy przyjemnie się będzie jeździło tak blisko torów.
Prawdopodobnie tak blisko będzie tylko między Litewską a al. Armii Ludowej, przed szpitalem (potrzeba więcej jezdni na manewry karetek). Na reszcie mówiło się o lekkim odsunięciu i oddzieleniu np. żywopłotem.

Ale mogło się to zmienić w uzgodnieniach.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

kajo
Posty: 2873
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 07 cze 2013, 9:16

Jeszcze należy dodać, że pieszy musiałby mieć niezłego pecha, aby w całości przejąć energię rowerzysty. W większości przypadków rowerzysta uderza bokiem kierownicy i oddaje część energii. Dodatkowo proponują zobaczenie wideo http://www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/dzie ... t_id=12799 gdzie widać, że rower oddaje niewiele energii i przelatuje nad.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 07 cze 2013, 9:18

Ja bym przy okazji wykopał stamtąd autobusy (już się prawie udało :) ) i samochody przelotowe i zreorganizował przystanki tramwajowe. Ale to pewnie za trudne.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36258
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 07 cze 2013, 9:26

MichalJ pisze:Ale to pewnie za trudne.
Nie tyle za trudne, co nie ma kto tego zrobić. Teraz będzie zrobione tyle, ile się da bez kolejnej przebudowy jezdni. Jest szansa na dojścia od przystanków tramwajowych do przejść przy TŁ i przy Emila Zoli, przynajmniej tyle...
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 07 cze 2013, 9:59

To już i tak byłoby dużo. Praktycznie wszystkie wysepki tramwajowe powinny mieć wejścia z obu końców.

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10711
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 07 cze 2013, 10:38

kajo pisze:Dodatkowo proponują zobaczenie wideo http://www.tvn24.pl/wideo...aylist_id=12799 gdzie widać, że rower oddaje niewiele energii i przelatuje nad.
Nie wiem, na ile to reprezentatywny przypadek, bo rowerzyście tylne koło odrywa się od ziemi jeszcze przed uderzeniem, czyli w wyniku hamowania (widać, tylko trzeba szczęśliwie zrobić stopklatkę). Z drugiej strony dziecko ma masę dużo mniejszą od dorosłego rowerzysty i jego obrażenia będą większe... co nie znaczy, że duże, bo przecież samo wstaje i biegnie dalej do swoich jak gdyby nigdy nic.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
aqqaqq
Posty: 278
Rejestracja: 19 mar 2009, 12:01

Post autor: aqqaqq » 07 cze 2013, 11:59

kajo pisze:Jeszcze należy dodać, że pieszy musiałby mieć niezłego pecha, aby w całości przejąć energię rowerzysty. W większości przypadków rowerzysta uderza bokiem kierownicy i oddaje część energii.
Na terenie NY około 1000 osób rocznie ma takiego pecha, że ląduje w szpitalach.
This present study, based on every hospital in New York State, has found that in New York State alone, there were approximately 1000 pedestrians struck by cyclists each year necessitating medical treatment at a hospital. Even this figure grossly underestimates the frequency with which pedestrians are injured in collisions with cyclists. This figure of 1,000, for example, excludes pedestrians involved in cycling accidents who received medical attention at a walk-in clinic or from their own personal physician
źródło: http://gruskinfoundation.org/pdfs/Pedes ... ts_3-1.pdf

kajo
Posty: 2873
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 07 cze 2013, 13:31

A ile po samochodach, albo rower-rower? Ile z tego to przypadki poważne?
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

ODPOWIEDZ