Remont mostu ś›rednicowego 2013

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
rufio198
Posty: 3554
Rejestracja: 19 sie 2006, 13:47
Lokalizacja: Z Doliny Muminków
Kontakt:

Post autor: rufio198 » 05 lip 2013, 8:16

tomstak pisze:
fik pisze: To ciekawe, bo nie jestem kierownictwem w IC, a regulację BHZT1b-780/13/13 na oczy widziałem.
To znaczy że zawodzi komunikacja Dyspozytura IC <-> Naczelnik drużyn konduktorskich <-> dyspozytorzy drużyn konduktorskich <-> drużyny konduktorskie i pismo które miało trafić do sekcji drużyn konduktorskich przez pomyłkę trafiło do ciebie.
To że Fik widział tą regulację, a kierownicy IC nie to nic dziwnego dla każdego co wie jak ''kursują'' takie regulacje.
Dyrektor X z centrali spółki jak wysyła dane pismo to majlem wysyła do swoich odpowiedników w innych spółkach i do swoich podległych jednostek - w tym wypadku będą to Dyrektorzy Y w Zakładach. Ci wysyłają to na podległe sekcje do naczelników Z . Ci znowu przekazują to kierownikom drużyn konduktorskich ( lub innym których dane pismo dotyczy), którzy to drukują i rozprowadzają wśród podległych pracowników. Czasami takie rozprowadzanie pism trwa to do dwóch dni, albo i dłużej - znane są mi takie wypadki jeszcze z czasów jak nie było KM-ów
A jak sam zauważyłeś nie zawsze drużyny zaczynają u swego dyspozytora - czasami maja zgłoszenie telefoniczne, a wtedy raczej nie ma szans żeby dowiedział się o tej
'' nowości''. Jak jeszcze Dyrektor X wysłał to pismo w piątek po 12 to pewne jak w banku że przynajmniej do poniedziałku drużyny nic nie będą wiedziały.
Odpowiednicy Dyrektora X z innych spółek przeważnie wysyłają swoje pisma dotyczące danej sprawy ( ewentualnie powtarza się ścieżka jak wyżej ), a pismo które dostali od od w/w krąży po pokojach Centrali danej spółki, aż w końcu jakiś mało ważny biurokrata wpina je do teczki i tam leży.
Najbardziej wkurzające w tym wszystkim jest to że cierpią na tym pasażerowie i pracownicy mający z nimi kontakt. Biurokraci odpowiedzialni za poinformowani tych na dole jak zwykle są niewinni. Ale o tym to już powinieneś wiedzieć sam - dostatecznie długo już robisz
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę :D
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27685
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 05 lip 2013, 8:30

przewoz pisze:Na Wschodnim coraz lepiej z orientacją podróżnych, choć bałagan jak zawsze.
W szczycie B na WWO w kierunku Centralnego jest totalny i absolutny dramat.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 05 lip 2013, 9:12

Zdawało mi się, że gorzej jest rano :) Jednak pęd ludzi do pracy powoduje, że pasażerowie tracą panowanie nad sobą w biegu pomiędzy 1 i 2, jak trafi się taka sytuacja. Jakoś po południu wolniej to idzie, ale pytania przy pociągu do Krakowa, Wrocławia czy Lotniska "czy to jedzie na Zachodnią" i odpowiedzi od współpasażerów "na Centralną, bo na Zachodnią w ogóle pociągi nie jeżdżą" nie należą do rzadkości. I dlatego informatorzy powinni również być tam i na Centralnym. KM poza paniami kasjerkami nie potrafiły zorganizować nikogo. Przykro patrzeć, jak głęboko gdzieś mają pasażerów. ZTMowi bardziej widoczni byli na początku, teraz trochę mniej ich.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27685
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 05 lip 2013, 9:17

przewoz pisze:Zdawało mi się, że gorzej jest rano
W sumie nie wiem, rano jak lunatyk wytaczam się z mojego KMLa i na pamięć próbuję trafić do roboty ;)
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 05 lip 2013, 18:43

Dramat będzie cały czas dopóki KM nie zdyscyplinuje swoich obsad na przykład. Skład podjeżdża 3 minuty przed odjazdem. Rozumiem, PLK tak wpuściła. Ale próba rozpoczęła się 5 minut po planowym odjeździe. Co kierownikowi przeszkadzało podejść od razu? Odjazd kolejne 5 minut później bo zanim poszedł na czoło... bo tak. Razem plus 10. To nie rzadkość. Bałagan na niektórych pociągach będzie do końca sierpnia.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 05 lip 2013, 19:31

O tak, zmiany czoła to parodia. Przyjazd, wyjście pasażerów, zamknięcie drzwi, leniwa zmiana kabiny i otwarcie drzwi parę minut po odjeździe. Tyle, że pasażerowie nauczyli sie otwierać drzwi awaryjnie, to nie ma wyścigu o miejsce (szczególnie Skierniewice). Na WWO pewnie Mińsk.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 05 lip 2013, 21:11

W moim przypadku Mińsk, ale równie dobrze może to dotyczyć każdego pociągu po takiej zmianie.

Awatar użytkownika
tomstak
Posty: 1057
Rejestracja: 31 sty 2012, 2:00

Post autor: tomstak » 05 lip 2013, 21:19

przewoz pisze:Dramat będzie cały czas dopóki KM nie zdyscyplinuje swoich obsad na przykład. Skład podjeżdża 3 minuty przed odjazdem. Rozumiem, PLK tak wpuściła. Ale próba rozpoczęła się 5 minut po planowym odjeździe. Co kierownikowi przeszkadzało podejść od razu? Odjazd kolejne 5 minut później bo zanim poszedł na czoło... bo tak. Razem plus 10. To nie rzadkość. Bałagan na niektórych pociągach będzie do końca sierpnia.
Są takie zasady, że póki kierownik pociągu do mechanika się nie zgłosi, to mechanik drzwi nie otwiera. Ostatnio pojawiło się pismo przypominające o obowiązku wykonania uproszczonej próby hamulca za nim skład wyruszy w rybkę, a to wydłuża czas na wyjazd innego składu z rybki.
Wolfchen pisze:O tak, zmiany czoła to parodia. Przyjazd, wyjście pasażerów, zamknięcie drzwi, leniwa zmiana kabiny i otwarcie drzwi parę minut po odjeździe. Tyle, że pasażerowie nauczyli sie otwierać drzwi awaryjnie, to nie ma wyścigu o miejsce (szczególnie Skierniewice). Na WWO pewnie Mińsk.
Pośpiech wskazany przy łapaniu pcheł...
A gdyby się tak mechanik się potknął i przewrócił? Wypadek w pracy, karetka w drodze, komisja, a pociąg leży. BHPowiec zadałby pytanie "dlaczego pan biegł, przy braku wolnych rąk (np. na ramieniu torba, pod pachą książki pojazdowe, w jednej ręce pęk kluczy, w drugiej np. kubek, itp)?" Gdzie czas na wypełnienie wykazu,

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 05 lip 2013, 21:50

tomstak pisze:Są takie zasady, że póki kierownik pociągu do mechanika się nie zgłosi, to mechanik drzwi nie otwiera.
Najmniej istotne. A akurat w moim przypadku z dziś mechanik miał te zasady gdzieś. Z resztą nie pierwszy raz i nie jest jedyny. Ale kierpoć nie musi czekać na niego przy czole, żeby zostawić torby, tylko może się z nim spotkać po drodze, co już przyspieszy całą akcję. Sygnał odjazdu też może podać z końca, jak zgłosi gotowość i dostanie wyjazd, a nie koniecznie z przodu.
tomstak pisze:Pośpiech wskazany przy łapaniu pcheł...
Myślę, że nikt nie mówi, że mają biegać. W taki upał wręcz szkodliwe. Ale pracę można zoptymalizować. Nie są to jednostkowe obserwacje przecież!

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 05 lip 2013, 22:08

tomstak pisze:Pośpiech wskazany przy łapaniu pcheł...
Co innego biegnięcie, a co innego wolniutki spacerek, z papieroskiem w zębach i rozmowa z kolegą...
tomstak pisze:A gdyby się tak mechanik się potknął i przewrócił?
Kiedy na peronie jest czarno od ludzi i każdy chce mieć miejsce siedzące w cieniu, bo kible przecież klimy nie mają, to optyka nieco się zmienia :>
tomstak pisze:Są takie zasady, że póki kierownik pociągu do mechanika się nie zgłosi, to mechanik drzwi nie otwiera.
Gdyż? Tłum napierający na skład przy takiej pogodzie to nic przyjemnego. 8-(
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

WojtekE65
Posty: 947
Rejestracja: 15 lis 2012, 19:28
Lokalizacja: Legionowo Przystanek

Post autor: WojtekE65 » 05 lip 2013, 22:13

Na Gdańskim czasami jest tak, np przy obiegu 616-617 (Nasielsk-Gdańska-Nasielsk): przyjazd, otwarcie drzwi, pasażerowie wysiadają, nowi wsiadają, w międzyczasie przy otwartych drzwiach robiona jest próba hamulca.
Jak 113345 startował z Wschodniej, a przyjeżdżał z Grochowa, było tak samo, wszystko z pasażerami w środku, przy otwartych drzwiach.

Awatar użytkownika
tomstak
Posty: 1057
Rejestracja: 31 sty 2012, 2:00

Post autor: tomstak » 05 lip 2013, 22:19

WojtekE65 pisze:Na Gdańskim czasami jest tak, np przy obiegu 616-617 (Nasielsk-Gdańska-Nasielsk): przyjazd, otwarcie drzwi, pasażerowie wysiadają, nowi wsiadają, w międzyczasie przy otwartych drzwiach robiona jest próba hamulca.
Jak 113345 startował z Wschodniej, a przyjeżdżał z Grochowa, było tak samo, wszystko z pasażerami w środku, przy otwartych drzwiach.
Nie ma co porównywać AKMów i Elfów z niemodernizowanymi jednostkami EN57.
113345 (z 203342), bardzo rzadko wyjeżdżał z Grochowa), zazwyczaj obracał się i okupował peron III.

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 05 lip 2013, 22:47

Dzisiejszy przypadek: AKM. W ogóle ostatnio dużo tych jednostek się trafia. A jak nie one, to mam Flirty przecież.

Awatar użytkownika
zofey
Posty: 1570
Rejestracja: 11 mar 2009, 8:29
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki - Służewiec

Post autor: zofey » 06 lip 2013, 5:38

Odnośnie KM2

Nie można na Wschodnia-Mińsk przygotować krótszych składów? Przecież jeden EN57 w zupełności wystarczy, a zawracanie byłoby szybsze.

Za to w relacji Zachodnia-Siedlce powinny być jakieś zmiany. Tj. włączenie obiegów 3 x AKM (przynajmniej jednego: 8924, z Siedlec odjazd odpowiednio wcześniej) i unikanie pojedynczych Flirtów (zwłaszcza 8932).

Blisko 100% ludzi jeździ KM203... (i Łukowianką)

Awatar użytkownika
rufio198
Posty: 3554
Rejestracja: 19 sie 2006, 13:47
Lokalizacja: Z Doliny Muminków
Kontakt:

Post autor: rufio198 » 06 lip 2013, 9:09

Gdyż? Tłum napierający na skład przy takiej pogodzie to nic przyjemnego.
Gdyż zabrania mu tego przepis. Zdarzały się przypadki że mechanik wpuścił ludzi, kierownika nie było, pociąg do odwołania i nie ma komu ludzi wyprosić z pociągu
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę :D
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach

ODPOWIEDZ