To że Fik widział tą regulację, a kierownicy IC nie to nic dziwnego dla każdego co wie jak ''kursują'' takie regulacje.tomstak pisze:To znaczy że zawodzi komunikacja Dyspozytura IC <-> Naczelnik drużyn konduktorskich <-> dyspozytorzy drużyn konduktorskich <-> drużyny konduktorskie i pismo które miało trafić do sekcji drużyn konduktorskich przez pomyłkę trafiło do ciebie.fik pisze: To ciekawe, bo nie jestem kierownictwem w IC, a regulację BHZT1b-780/13/13 na oczy widziałem.
Dyrektor X z centrali spółki jak wysyła dane pismo to majlem wysyła do swoich odpowiedników w innych spółkach i do swoich podległych jednostek - w tym wypadku będą to Dyrektorzy Y w Zakładach. Ci wysyłają to na podległe sekcje do naczelników Z . Ci znowu przekazują to kierownikom drużyn konduktorskich ( lub innym których dane pismo dotyczy), którzy to drukują i rozprowadzają wśród podległych pracowników. Czasami takie rozprowadzanie pism trwa to do dwóch dni, albo i dłużej - znane są mi takie wypadki jeszcze z czasów jak nie było KM-ów
A jak sam zauważyłeś nie zawsze drużyny zaczynają u swego dyspozytora - czasami maja zgłoszenie telefoniczne, a wtedy raczej nie ma szans żeby dowiedział się o tej
'' nowości''. Jak jeszcze Dyrektor X wysłał to pismo w piątek po 12 to pewne jak w banku że przynajmniej do poniedziałku drużyny nic nie będą wiedziały.
Odpowiednicy Dyrektora X z innych spółek przeważnie wysyłają swoje pisma dotyczące danej sprawy ( ewentualnie powtarza się ścieżka jak wyżej ), a pismo które dostali od od w/w krąży po pokojach Centrali danej spółki, aż w końcu jakiś mało ważny biurokrata wpina je do teczki i tam leży.
Najbardziej wkurzające w tym wszystkim jest to że cierpią na tym pasażerowie i pracownicy mający z nimi kontakt. Biurokraci odpowiedzialni za poinformowani tych na dole jak zwykle są niewinni. Ale o tym to już powinieneś wiedzieć sam - dostatecznie długo już robisz