Bastian pisze:To jakie adresy wedle tej bzdury mieliby obecnie mieszkańcy al. Rzeczpospolitej, skoro ona nie jest jeszcze dokończona?

Jest na to rozwiązanie, zresztą stosowane już w wielu przypadkach. Jeśli przy nowej ulicy są już budynki, które powinny mieć adresy z nią związane, to nadaje się nazwę dla istniejącego odcinka. Gdy powstanie dalszy odcinek, wtedy podejmowana jest uchwała, na mocy której dana nazwa obejmuje także to przedłużenie.
Przypuszczam, że całe to zamieszanie jest związane ze stosowanym niegdyś nadawaniem nazw na zapas. Potem plany zagospodarowania się zmieniały i był problem. Tak było na przykład w Radomiu, gdzie przy wlocie od strony Warszawy planowano w latach 80-tych budowę sporego osiedla domów jednorodzinnych. Wytyczono przyszłe ulice, nadano im nazwy, a po kilkunastu latach zdecydowano, że powstanie tam jednak strefa ekonomiczna. W miejscu pokazywanych na wszystkich planach miasta nieistniejących dróg stoją teraz hale produkcyjne. Inny przykład z Radomia to projektowana ulica Januszowskiego, która od lat przewijała się na mapach, a nigdy nie powstała. I nie powstanie, bo w międzyczasie postawiono na niej kościół. Niedawno radni byli zatem zmuszeni podjąć uchwałę o likwidacji tej fikcyjnej nazwy, żeby nie przewijała się ona na mapach i nie wprowadzała ludzi w błąd.
Pewnie dlatego teraz wszyscy wolą dmuchać na zimne i nadawać nazwy tylko tym ulicom, które faktycznie istnieją, a nie tym, które może kiedyś powstaną.