Najpierw artykuł o brutalnym kontrolerze, a potem oficjalne stanowisko ZTM.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... s=warszawa
Stołeczna pisze: Brutalny kanar szarpał kobietę. "Złapałem cię, k...."
Jacek Różalski
08.08.2013 , aktualizacja: 08.08.2013 15:15
Kobietę przyłapaną na jeździe bez biletu kontrolerzy siłą zaciągnęli do samochodu i poddali poniżającemu przesłuchaniu. - Złapałem cię, k...! - krzyczał jeden z mężczyzn
Sprawa tak zbulwersowała radnego PiS Michała Grodzkiego, że kilka dni temu złożył interpelację. Oczekuje wyjaśnień od Zarządu Transportu Miejskiego. O wszystkim dowiedział się podczas dyżuru od bezpośredniego świadka kontroli biletów.
Do zdarzenia doszło 17 lipca w Piasecznie. Mieszkaniec tego miasta, dzięki któremu sprawa wyszła na jaw, szedł rano na przystanek przy ul. Dworcowej. Zanim tam dotarł, na skrzyżowaniu z ul. Jana Pawła II zauważył, że jakiś mężczyzna mocno trzyma za ramię kobietę i ciągnie ją w kierunku przystanku. "Złapałem cię, k...!" - krzyczał.
- Kobieta mogła mieć ok. 60-65 lat. Kontroler wyglądał na 35. Był wobec niej wyjątkowo brutalny - opowiada świadek. - Zupełnie go nie obchodziło, że nie mogła za nim nadążyć, i w pewnym momencie się potknęła. Ciągnął ją dalej. Zrobiło to na mnie takie wrażenie, że poszedłem za nimi.
Na przystanku czekał jeszcze jeden, nieco starszy mężczyzna, a tuż obok wiaty stał volkswagen transporter, w którym siedziało dwóch ochroniarzy. - Dopiero w tym momencie zorientowałem się, że kobieta była Ukrainką, a mężczyźni kontrolerami Zarządu Transportu Miejskiego. Chwilę wcześniej jeden z nich przyłapał ją na jeździe bez biletu. Kontrolerzy kazali jej wejść do samochodu, ale nie zamknęli drzwi. Pytali o jej dane, ale w bardzo agresywny sposób. Zapytałem, czy aby nie przekraczają swoich uprawnień, dlaczego znęcają się nad starszą kobietą, w dodatku cudzoziemką? W odpowiedzi usłyszałem, że to nie moja sprawa, że oni są "funkcjonariuszami państwowymi podczas wykonywania czynności". Kiedy zwróciłem im uwagę na wyjątkową brutalność ich interwencji, usłyszałem: "Ciebie też tak będziemy łapać". Szczególnie agresywny był starszy z kontrolerów, który ewidentnie szukał zaczepki. Na moje kolejne pytanie, czy są tak bezwzględni wobec wszystkich gapowiczów, usłyszałem, że mogę złożyć na nich skargę, a oni nie muszą się więcej tłumaczyć. Złapana kobieta była przerażona. Wszystko to wyglądało jak scena z filmu o okupacji, a nie polska rzeczywistość 2013 roku. Kontrolerzy w końcu spisali dane gapowiczki. Puszczając ją, ten starszy powiedział do niej na pożegnanie: "Teraz możesz, k..., pić dalej". Chciałbym zaznaczyć, że kobieta nie była pijana - relacjonuje świadek zdarzenia.
Sprawa szczegółowo wyjaśniana
To, co zobaczył, tak nim wstrząsnęło, że postanowił sprawę nagłośnić. Przez swojego znajomego skontaktował się ze stołecznym radnym Michałem Grodzkim (PiS). - Ten człowiek nie wiedział, gdzie interweniować, i w końcu dotarł do mnie. Przesłał mi mail, w którym opisał to skandaliczne zachowanie kontrolerów ZTM - mówi "Gazecie" Michał Grodzki.
Jako miejski radny 31 lipca złożył interpelację skierowaną do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Zadał w niej kilka pytań. M.in., jaka firma i kto bezpośrednio przeprowadzał kontrolę w miejscu i dniu opisanym przez mieszkańca Piaseczna? Jakie konsekwencje mogą zostać wyciągnięte w stosunku do sprawców opisanego zajścia oraz jakie zostaną wyciągnięte? Jakie czynności podejmuje ZTM, by zapobiegać nadużywaniu przemocy fizycznej wobec kontrolowanych? Radny Grodzki chciałby też wiedzieć, czy były przypadki spraw skierowanych przeciw kontrolerom do sądu i prowadzonych przez organy ścigania. Chce dostać listę każdej z takich spraw. - Rozumiem, że jakiś kontroler się zagalopuje i powie coś niestosownego, ale w tym konkretnym przypadku zostały przekroczone wszystkie normy i naruszone chyba wszystkie przepisy. Przecież kontrolerzy nie mają prawa używać siły, by spisać gapowicza. Poza tym to była starsza kobieta, cudzoziemka. Choć nie jestem pewny, czy ma to dla nich jakiekolwiek znaczenie, skoro wobec interweniującego świadka też zachowywali się agresywnie - zastanawia się radny. Obiecuje, że sprawy nie odpuści.
"Gazeta" też zwróciła się do ZTM o zajęcie stanowiska w sprawie wydarzeń na przystanku w Piasecznie. Dostaliśmy odpowiedź, że sprawa jest szczegółowo wyjaśniana. Wyniki mają być znane najpóźniej dzisiaj.
I stanowisko ZTM:
http://www.ztm.waw.pl/informacje.php?i=780&c=98&l=1
ZTM pisze:Kontrolerzy ZTM - profesjonalni w każdym calu
W związku z artykułem opublikowanym przez jedną z gazet, dotyczącym rzekomo brutalnego potraktowania cudzoziemki bez biletu, Zarząd Transportu Miejskiego przedstawia oficjalne stanowisko w tej sprawie. Zachęcamy do zapoznania się ze szczegółami.
1. Interpelacja radnego, na którą powołuje się autor tekstu, dotarła do ZTM dopiero dziś (8 sierpnia) ok. godz. 14.45.
2. Kontrolą biletów w środkach komunikacji miejskiej w Warszawie zajmują się wyłącznie kontrolerzy ZTM. Część z nich to są kontrolerzy zawodowi, a część to kontrolerzy Pomocniczej Kontroli Biletowej pracujący na umowę zlecenie.
3. Nabór do pracy w charakterze kontrolera biletów odbywa się etapowo:
- szkolenie z przepisów prawa obowiązujących w komunikacji zbiorowej m. st. Warszawy, ochrony danych osobowych, BHP, praktyczne z obsługi czytnika kontrolerskiego oraz wystawiania opłaty dodatkowej, praktycznych wskazań zasad zachowania się w stosunku do pasażerów,
- egzamin pisemny - test oraz ustny,
- praktyka 20 godzin pod nadzorem doświadczonych kontrolerów,
- kontrolerzy etatowi przed przyjęciem - i cyklicznie w trakcie pracy w ZTM - dodatkowo przechodzą badania z zakresu medycyny pracy, w tym badanie przez psychologa.
4. Kandydat do pracy, żeby zostać zatrudniony, musi przejść cały powyższy proces naboru, mieć ukończone 18 rok życia i minimum wykształcenie średnie. Niezbędne jest również złożenie oświadczenia o niekaralności za przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu i mieniu oraz przeciwko działalności instytucji państwowych oraz samorządu terytorialnego.
5. W latach 2008-2013 kontrolerzy biletów ZTM przeszli szereg specjalistycznych szkoleń:
- Przyjazny kontroler - wizytówka firmy
- Bezpieczeństwo w sytuacjach konfliktowych z tzw. "trudnym" klientem - samoobrona
- Pierwsza pomoc przedmedyczna
- Psychologiczne aspekty pracy kontrolera
- Język angielski
- Różnice międzykulturowe
- Zasady i warunki obrony koniecznej
- Prawa człowieka
- Cudzoziemcy i anty - dyskryminacja
- Język rosyjski
6. Uprawnienia kontrolerów wynikają z postanowień art. 33a ustawy z dnia 15 listopada 1985 r. Prawo przewozowe (tekst jednolity Dz. U. z 2012 r. poz. 1173). W myśl, którego cyt.:
"7. Przewoźnik lub organizator publicznego transportu zbiorowego albo osoba przez niego upoważniona ma prawo:
1) w razie odmowy zapłacenia należności – żądać okazania dokumentu umożliwiającego stwierdzenie tożsamości podróżnego;
2) w razie niezapłacenia należności i nieokazania dokumentu – ująć podróżnego i niezwłocznie oddać go w ręce Policji lub innych organów porządkowych, które mają zgodnie z przepisami prawo zatrzymania podróżnego i podjęcia czynności zmierzających do ustalenia jego tożsamości;
3) w razie uzasadnionego podejrzenia, że dokument przewozu albo dokument uprawniający do przejazdu bezpłatnego lub ulgowego jest podrobiony lub przerobiony – zatrzymać dokument za pokwitowaniem oraz przesłać go prokuratorowi lub Policji, z powiadomieniem wystawcy dokumentu."
7. Zachowanie kontrolerów powinno być zgodne z ww. zapisami ustawowymi, bez względu na płeć, wiek czy rasę podróżnego. Kontrolerzy mogą ująć pasażera. Innych środków przymusu bezpośredniego ustawodawca nie wskazał.
8. Kontrolera biletów, tak jak każdego pracownika, można ukarać karami przewidzianymi przez Kodeks Pracy: upomnienie, nagana, rozwiązanie stosunku pracy, jeśli wykrocznie służbowe zostanie potwierdzone.
9. Według naszych informacji w chwili obecnej oraz w latach ubiegłych, nie prowadzono przeciwko kontrolerom postępowań karnych, za wyjątkiem 2 postepowań o przyjęcie korzyści majątkowej w 2008 r. i 2010 r. W obu przypadkach ZTM rozwiązał umowy z pracownikami.
10. Nie są nam znane żadne przypadki agresji słownej i fizycznej wobec przedstawicieli innych narodowości.
11. Pasażerka narodowości ukraińskiej i kontrolerzy podróżowali autobusem linii 709. Wystawiono pasażerce opłatę dodatkową, za jazdę bez ważnego biletu. Pasażerką opłatę wniosła w gotówce, bezpośrednio u kontrolera. Kontrola i wystawienie opłaty miały miejsce w ww. autobusie, a następnie na przystanku Dworcowa w Piasecznie. W autobusie, w którym doszło do ujawnienia gapowiczki nie ma niestety kamer. Kontrolerzy, którzy przeprowadzali wtedy kontrolę złożyli raporty służbowe. Według raportów pasażerka uciekała z autobusu na przystanku Dworcowa. Przebiegła ulicę. Kontroler ujął kobietę za pasek od torebki po drugiej stronie ulicy. Pasażerka następnie wróciła z kontrolerem na przystanek przy radiowozie ochrony, gdzie wystawiono opłatę gotówkową. Patrol ochrony nie podejmował w tej sprawie interwencji. Kobieta była spokojna. Nie zostały wobec niej użyte słowa wulgarne ani przemoc fizyczna. Po zakończeniu czynności i wniesieniu przez kobietę opłaty dodatkowej przeprosiła ona kontrolerów za swoje zachowanie i stwierdziła, że wie, że zachowała się niewłaściwie uciekając z miejsca kontroli. W czasie wystawiania wezwania, do kontrolerów podszedł mężczyzna, na własną prośbę został poinformowany o podstawie prawnej kontroli, wynikającej z cyt. Ustawy. Poinformowany również został o podstawie prawnej ujęcia. Wersję kontrolera biletów potwierdza także pracownik agencji ochrony, który tego dnia pracował z kontrolerami ZTM. Do ZTM nie wpłynęła żadna skarga na zachowanie kontrolerów biletów w opisywanej sytuacji.
12. W ramach dodatkowych czynności wyjaśniających wystąpimy do urzędu miasta w Piasecznie o udostępnienie obrazu z systemu monitoringu miejskiego, którym objęty jest przystanek Dworcowa.
13. Na przestrzeni ostatnich miesięcy wiele razy w prasie przedrukowywane były różnego rodzaju "sensacyjne" relacje pasażerów rzekomo pokrzywdzonych przez kontrolerów biletów. Każdy tego typu przypadek ZTM szczegółowo wyjaśnia. Na szczęście bardzo często okazuje się, m.in. po sprawdzeniu zapisów z monitoringu, że "rewelacje" pasażerów mijały się z rzeczywistością. Przykładów nie trzeba długo szukać. Głośna była sprawa pasażerki, która pomówiła kontrolerów o bezprawne wystawienie jej wezwania do zapłaty w sytuacji kiedy rzekomo miała ważny bilet. Po sprawdzeniu zapisów monitoringu okazało się, że pasażerka bilet przez komórkę kupiła dopiero w momencie rozpoczęcia kontroli. Jako przykład można również podać jedną z pasażerek, która w maju br. pomówiła kontrolerów ZTM o bezprawne wystawienie mandatu w sytuacji kiedy chciała po wejściu do pojazdu skasować bilet a kontroler jej to uniemożliwił. W trakcie przeglądania zapisu z kamer w autobusie okazało się, że pasażerka wsiadła do autobusu dwadzieścia minut przed rozpoczęciem kontroli a bilet wyciągnęła z torebki dopiero na widok kontrolera biletów.