Bilety, kontrole, taryfa

Moderator: JacekM

Piter232
Posty: 430
Rejestracja: 03 gru 2010, 18:27
Lokalizacja: Wilanów

Post autor: Piter232 » 23 sie 2013, 0:08

Argument ustawiania biletów komunikacji miejskiej pod turystów ogólnie wydaje mi się na... mocno naciągany.

reserved
Posty: 13914
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 23 sie 2013, 8:12

Dlaczego? Oni też jeżdżą po Warszawie. Przecież nikt nie mówi o likwidacji kart miejskich. Chodzi jedynie o pozostawienie tych biletów, które są najprostsze do kupienia dla turystów nie znających kompletnie naszej taryfy biletowej. Zwłaszcza cudzoziemców.

Awatar użytkownika
TGM
Posty: 5554
Rejestracja: 14 gru 2005, 22:52

Post autor: TGM » 23 sie 2013, 9:28

Co skomplikowanego jest w kupnie biletu minutowego #-o :?:

Nawet jak nie zna długości przejazdu i skasuje 75 zamiast 20 to i tak zapłaci jak za jednorazowy.

reserved
Posty: 13914
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 23 sie 2013, 11:42

No bo za każdym razem trzeba będzie tłumaczyć działanie takiego biletu turyście. A bilet jednorazowy to standard i o tym wie raczej każdy cywilizowany człowiek. No więc po co? Przecież ja nie zakazuję biletów 75-minutowych tylko dlaczego mamy likwidować jednorazowe?

A te 60-minutowe bilety naprawdę się tak słabo sprawdzały? Ja mam kartę miejską ale jeśli akurat potrzebowałem biletu to kupowałem właśnie 60-minutowy bo tyle z reguły wystarczało na całą podróż z punktu A do punktu B. 20-minutowy bilet trzymam tylko na sytuacje awaryjne po to, żeby dojechać moim 208 do jakiegoś pierwszego lepszego kiosku. :P

No ja nie rozumiem tej zmiany taryfy ale ok... likwidacji biletu trzydniowego też nie rozumiem. Może ktoś musi powiedzieć Hannie Gronkiewicz-Waltz, że nie kazdy przyjeżdża do Warszawę zwiedzać akurat na sobotę i niedzielę?

px33
Posty: 1787
Rejestracja: 07 lut 2011, 17:43

Post autor: px33 » 23 sie 2013, 12:03

No bo za każdym razem trzeba będzie tłumaczyć działanie takiego biletu turyście.
Kasujesz bilet i jest ważny przez najbliższe 75 minut. Godzinę i kwadrans. Jak skończy się ważność kasujesz następny. Co tu nieoczywistego?

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 23 sie 2013, 12:08

Jeszcze raz powiem. Bilet 75-minutowy powinien być jednocześnie jednorazowym.
Z trzech powodów:
1. Nie będzie problemu, jak się komuś skończy bilet przy podróży bez przesiadki (rozkładowo bardzo rzadkie, ale w korkach częstsze), lepiej takich konfliktów nie tworzyć.
2. Będzie odrobinę łatwiej dla 'niekumatych turystów'.
3. Będzie jasne, od czego liczyć kwotę kary za jazdę bez biletu (przepisy wprost piszą o bilecie jednorazowym).

W ogóle natomiast nie rozumiem tej wzmianki o 90-minutach w drugiej strefie. To jest nierealizowalne technicznie.

reserved
Posty: 13914
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 23 sie 2013, 13:27

MichalJ pisze:Jeszcze raz powiem. Bilet 75-minutowy powinien być jednocześnie jednorazowym.
O to to.

michael112
Posty: 3185
Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007

Post autor: michael112 » 23 sie 2013, 15:01

Mam pytanie o "kartę warszawiaka": W artykule była mowa o konieczności doniesienia PIT-u. A co, jeśli jestem studentem, dotąd na utrzymaniu rodziców i nie zostawiałem PIT-a? Zaświadczenie z urzędu meldunkowego wystarczy? A może uznają, że: nie mam PIT = nie płacę podatków (nigdzie, a więc w szczególności i w Warszawie) = zniżka się nie należy (mimo że mieszkam w Warszawie od urodzenia i nadal=?
A może też zniżka ta dotyczy tylko biletów normalnych i ulgowy trzeba będzie i tak kupować ten dla pozawarszawiaków (bo: albo kupujesz ulgowy dla pozawarszawiaków, albo korzystasz z karty warszawiaka, ale masz tylko normalny, który w sumie i tak jest droższy niż ten wyżej)?

Poza tym, jak większość forumowiczów, nie podoba mi się likwidacja 3-dniowego. Nie wiem czy pamiętacie, że powstał on właśnie zamiast weekendowego niegdyś. Przede wszystkim, nic on nie daje tym, którzy podróżują w tygodniu. Niedawno zlikwidowali 7-dniowe, teraz 3-dniowe i tym ludziom zostaje kasowanie codziennie 24-godzinnego.
Po drugie, czas od 19 w piątek do 8 w poniedziałek to zaledwie 2 dni z niewielkim okładem.
Proszę zauważyć, że kilka lat temu miasto poszło w kierunku uelastycznienia taryfy. I tak karty miejskie i bilety 30/90-dniowe zamiast miesięcznych/kwartalnych umożliwiły aktywację biletu w środku miesiąca. Tak samo, bilety 3-dniowe zamiast weekendowych umożliwiły korzystanie z nich w środku tygodnia. Ciekawe, co będzie drukować kasownik na takim bilecie, jeżeli czas jego obowiązywania jest z góry narzucony.
Tak się składa, że turysta może odwiedzać Warszawę w środku tygodnia, podobnie jak mieszkaniec nie musi stale korzystać z komunikacji miejskiej.
Powinno się raczej 3-dniowy przerobić na 3-dobowy (czy też 72-godzinny, jak ktoś woli). Dobrze by było też przywrócić 7-dniowy w analogicznej formie.

Teraz bilety na pojedynczy przejazd:
Likwidacja jednorazowych to kontrowersyjny pomysł i nie mogę wydać jednoznacznej opinii. Niemniej nie podoba mi się brak możliwości zakupu biletu po prostu na przejazd danym pojazdem do końca trasy i konieczność łapania się za zegarek. Po drugie, nie podoba mi się duży rozrzut między biletem 20-minutowym a 75-minutowym, jak również ten 75-minutowy ma dziwnie nierówny czas ważności. Jak już grzebać w tej taryfie, to może lepiej zastąpić bilet 20-minutowy przez 15- i 30- minutowe, a 75-minutowy przez 60- minutowy. Do tego ten przywrócony 90-minutowy i ewentualnie jak kiedyś 120-minutowy i mamy w miarę ładną taryfę.
Jeśli chodzi o pomysł łączenia jednorazowego z którąś z czasówek, to mam tylko pytanie, jak miałby to drukować kasownik, bo teraz na jednorazowym drukuje się kompleksową informację o danym pojeździe, natomiast na każdym innym - dzień i godzinę upływu ważności biletu. Jeśli kasownik potrafi drukować informacje w dwu rzędach (ze zmniejszoną czcionką) to by można drukować oba. Jeśli nie - może zamiast tego wprowadzić osobno bilet jednorazowy i iluś-minutowy, za to o jednakowej cenie. Tak kiedyś było z jednorazowym i 40-minutowym.
Pytanie jeszcze: Co (jeśli w ogóle) będzie teraz sprzedawać kierowca?

Awatar użytkownika
kveld
Posty: 1833
Rejestracja: 28 lut 2007, 8:59
Lokalizacja: Marki

Post autor: kveld » 23 sie 2013, 15:12

michael112 pisze:Jeśli chodzi o pomysł łączenia jednorazowego z którąś z czasówek, to mam tylko pytanie, jak miałby to drukować kasownik, bo teraz na jednorazowym drukuje się kompleksową informację o danym pojeździe, natomiast na każdym innym - dzień i godzinę upływu ważności biletu.
Ja zadam pytanie inaczej: co może o skasowaniu biletu dowiedzieć się kontroler za pomocą swojego czytnika? Jeśli oprócz daty/godziny ważności biletu kasownik zapisuje na pasku magnetycznym namiary na pojazd (linia/brygada/taborowy) i kontroler to może odczytać to ja nie upierałbym się przy drukowaniu tego na bilecie - pasażerowi ten nadruk nie jest niezbędny.
michael112 pisze:Pytanie jeszcze: Co (jeśli w ogóle) będzie teraz sprzedawać kierowca?
Jeszcze jedno: co będą sprzedawać te ćwierćinteligentne biletomaty w autobusach sprzedające dziś bilety pojazdowe? Jednorazowy zostałby na potrzeby tych biletomatów? (w sumie gdyby bilet jednorazowy został na potrzeby tylko tych biletomatów to rozwiązywałoby to jedną kwestię - na podstawie czego obliczać kary za jazdę bez biletu)

px33
Posty: 1787
Rejestracja: 07 lut 2011, 17:43

Post autor: px33 » 23 sie 2013, 15:39

kveld pisze: Jeszcze jedno: co będą sprzedawać te ćwierćinteligentne biletomaty w autobusach sprzedające dziś bilety pojazdowe?
A co przeszkadza im sprzedawać dowolne (skasowane) bilety ograniczone czasem ważności? Przecież mają zegar, więc mogą drukować godzinę.

Awatar użytkownika
m72
(mateusz72)
Posty: 1625
Rejestracja: 17 mar 2006, 19:46
Lokalizacja: z nienacka

Post autor: m72 » 23 sie 2013, 16:10

reserved pisze:ale jeśli turysta przyjedzie do Warszawy to w pierwszej kolejności właśnie takim się zainteresuje.
A w Rzymie masz bilet jednorazowy na którym się możesz przesiąść, ale do metra tylko raz. Ot imbryk. Tu ma uszko a tu brzuszek.
Informuję, że powyższa wypowiedź stanowi wyłącznie moje prywatne zdanie i nie jest dozwolonym ażeby była wiązana z nieoficjalnym lub oficjalnym stanowiskiem organizacji lub firmy, z którą byłem, jestem lub będę zawodowo lub prywatnie związany.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 23 sie 2013, 16:38

Wolfchen pisze:Karta Warszawiaka to jak karta zniżkowa (choć moim zdaniem powinna być po prostu kodowana na WKM - bo co, kolejny plastik nosić ma przy sobie?).
Nie bęzie kolejnego plastiku. Wg zapewnień Ratusza nie będzie konieczności wymiany kart.
ashir pisze:Wynika z tego, że bilet skasowany w danym pojeździe pozwala na jazdę tylko do 75 minut, jeśli jedziesz pojazdem w którym skasowałeś bilet, ale jeśli się przesiadasz to jest ważny nawet do 90 minut, coś źle zrozumiałem
Ja raczej interpretowałbym tak: ważność wydłuża się przy przejazdach do II strefy.
reserved pisze:A teraz tworzymy jakieś komplikacje, które może i są dobre dla przeciętnego warszawiaka ale dla turysty z innego miasta albo kraju już mniej
Bo bilety czasowe TYLKO u nas funkcjonują ](*,)
michael112 pisze:A co, jeśli jestem studentem, dotąd na utrzymaniu rodziców i nie zostawiałem PIT-a?
Dla studentów jest ulga 50%.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

adner
Posty: 625
Rejestracja: 16 lut 2012, 17:17

Post autor: adner » 23 sie 2013, 16:40

Czyli ta zniżka na kartę warszawiaka nie obowiązuje przy biletach ulgowych?

reserved
Posty: 13914
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 23 sie 2013, 16:43

No właśnie... ulga 50% z której ceny? :P

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 23 sie 2013, 16:56

No tak, Reserved czegoś nie rozumie, to od razu jest złe.

Bilet 75-min. zapowiada się świetnie. Prostszych zasad nie da się wymyślić: od momentu skasowania przez 75 min. (choć dla niektórych to ciężka matematyka, sądząc po wpisach) możesz jeździć ile chcesz i gdzie chcesz.

Opłaca się to zwłaszcza finansowo. Np. ja za dojazd od siebie do Centrum i z powrotem wydam 4.40 PLN. Do tej pory wydawałem 7.50.

Wobec takiego biletu bilet dobowy może iść w diabły. Trochę żal 3-dniowego, który w sumie powinien być biletem 3-dobowym, ale to inna sprawa.

ODPOWIEDZ