Wojsko Polskie
Moderator: Szeregowy_Równoległy
- a/p TALENT
- Posty: 1744
- Rejestracja: 31 sie 2007, 19:06
- Lokalizacja: Flughafen Bemowo
Dla mnie posty Wolfchena to bardzo ciekawy opis procesu specyficznego przejścia z degeneracji systemu zasadniczej służby wojskowej minionego okresu do systemu zawodowej służby wojskowej. Oczywiście jest to proces nie pozbawiony błędów i wypaczeń, dlatego niezmiernie ciekawy. Coś jak niegdyś powołanie Kolei Mazowieckich na gruzach MZPR.
Mam prośbę, aby koledzy posiadający fobie militarne darowali sobie "odkrywcze" posty o pompkach czy niedoli pospiesznie militaryzowanych informatyków.
Ważniejszą sprawą jest fakt, czy płacone przeze mnie / nas / podatki są sensownie konsumowane przez resort obrony narodowej.
Mam prośbę, aby koledzy posiadający fobie militarne darowali sobie "odkrywcze" posty o pompkach czy niedoli pospiesznie militaryzowanych informatyków.
Ważniejszą sprawą jest fakt, czy płacone przeze mnie / nas / podatki są sensownie konsumowane przez resort obrony narodowej.
Idiokracja nas otacza
Żeby dostać podporucznika musiał skończyć studium oficerskie dla kapelanów i ZTCP je ukończył.Stary Pingwin pisze:Wolfchen, Nie powiesz mi, że generał Głódź kończył kurs oficerski i inne szkoły wymagane do stopnia
Inna sprawa, że moim zdaniem kapelani nie powinni otrzymywać żadnych stopni wojskowych - co najwyżej mundur bez dystynkcji, z samą korpusówką (zdaje się, że w Finlandii tak jest).
No właśnie staram się nie pisać w ten sposób (np. na ustawę o służbie żołnierzy zawodowych mówi się po prostu "pragmatyka"). Zaś CW to najzwyklejsza telegrafia, skrót "cywilny" nie wojskowy.hafilip84 pisze:Wolfchen, ładnie proszę: to nie jest trepowskie forum Twojej jednostki. Zacznij pisać tak żeby dało się to zrozumieć. Nie każdy jest obeznany z jedno- czy dwuznakowymi skrótami stosowanymi w żargonie wojskowym...
Na pewno by to podniosło poziom dyskusji, bo ciężko rozmawiać o świecie rzeczywistym, kiedy padają "argumenty" ze świata fantastyki.a/p TALENT pisze:Mam prośbę, aby koledzy posiadający fobie militarne darowali sobie "odkrywcze" posty o pompkach czy niedoli pospiesznie militaryzowanych informatyków.
Spora ich część jest marnowana...a/p TALENT pisze:Ważniejszą sprawą jest fakt, czy płacone przeze mnie / nas / podatki są sensownie konsumowane przez resort obrony narodowej.
1. Kapelani, politruki oficerowie wychowawczy.
2. Ciągłe zmiany etatów, przeformowania jednostek, likwidacje tylko po to, żeby po roku odtworzyć.
3. Brak jasnej i stałej strategii obronności (najpierw Brygady Obrony Terytorialnej, potem długo nic, potem Narodowe Siły Rezerwowe).
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
- a/p TALENT
- Posty: 1744
- Rejestracja: 31 sie 2007, 19:06
- Lokalizacja: Flughafen Bemowo
Parę lat temu opowiadano mi o bardzo sensownej organizacji obrony narodowej / jednostki ochotnicze nie wchodzące w skład zawodowych sił zbrojnych / na Łotwie. Np. rezerwiści jednostek obrony narodowej mają bezwzględne pierwszeństwo w zatrudnieniu się w firmach ochroniarskich. Strategiczne obiekty o znaczeniu militarnym są wyłącznie pod ochroną jednostek obrony narodowej - bezrobotni rezerwiści obrony narodowej mogą sobie podreperować budżet pełniąc służbę wartowniczą.
Idiokracja nas otacza
Taka Dania np. ze swoją Obroną Terytorialną przecież się wzorowała na Polskich BOT-ach. Tyle, że u nas władza się zmieniła, to brązowe berety odeszły w cień, a następnie poszły w zapomnienie...
Ja bym generalnie poszedł w stronę właśnie pododdziałów ukompletowanych w 100% z ochotników i na nich opierał obronę powszechną. I oczywiście profity z tego wynikające, jak np. pierwszeństwo przy naborze na etaty w urzędach państwowych (np. dwie osoby mają podobne kwalifikacje, ale jedna z nich jest w OT - i właśnie ta osoba dostaje etat; bo jeśli np. na stanowisko w finansach stawia się kompletny cywil z magistrem ekonomii i doświadczeniem zawodowym oraz licencjat filologii, który przynależy do OT, to wiadomo, że się weźmie magistra). Do tego np. ulga podatkowa.
Ja bym generalnie poszedł w stronę właśnie pododdziałów ukompletowanych w 100% z ochotników i na nich opierał obronę powszechną. I oczywiście profity z tego wynikające, jak np. pierwszeństwo przy naborze na etaty w urzędach państwowych (np. dwie osoby mają podobne kwalifikacje, ale jedna z nich jest w OT - i właśnie ta osoba dostaje etat; bo jeśli np. na stanowisko w finansach stawia się kompletny cywil z magistrem ekonomii i doświadczeniem zawodowym oraz licencjat filologii, który przynależy do OT, to wiadomo, że się weźmie magistra). Do tego np. ulga podatkowa.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Różne są wizje sensownej konsumpcji podatków.a/p TALENT pisze:Mam prośbę, aby koledzy posiadający fobie militarne darowali sobie "odkrywcze" posty o pompkach czy niedoli pospiesznie militaryzowanych informatyków.
Ważniejszą sprawą jest fakt, czy płacone przeze mnie / nas / podatki są sensownie konsumowane przez resort obrony narodowej.
Co nie zmienia faktu, że (chyba) mocno branżowy. Podobnie jak "czas W" (referendum?Wolfchen pisze:No właśnie staram się nie pisać w ten sposób (np. na ustawę o służbie żołnierzy zawodowych mówi się po prostu "pragmatyka"). Zaś CW to najzwyklejsza telegrafia, skrót "cywilny" nie wojskowy.
Dobrze kojarzę, że OWC chodzą w krajowej wersji kamuflażu znanego jako "metro" w kroju wz93 i stoją na Rakowieckiej?
Chwilami tak, ale to idzie mimochodem...bepe pisze:Co nie zmienia faktu, że (chyba) mocno branżowy.
P-K-W, tj. pokój-kryzys-wojnabepe pisze:Podobnie jak "czas W"
Angielski termin, ogólnie chodzi o przetrwanie na terytorium wroga, w tym ucieczka z ewentualnej niewoli.bepe pisze:"SERE"
To objaśniłem w #483bepe pisze:"SUFO".
DokładnieKelly pisze:Dobrze kojarzę, że OWC chodzą w krajowej wersji kamuflażu znanego jako "metro" w kroju wz93 i stoją na Rakowieckiej?
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Można stworzyć i przykleić na pierwszej stronie wątku słowniczek najczęściej stosowanych skrótów. Po za tym nie wiem po co wypowiadają się w tym temacie pacyfiści, którym właściwie nie wiadomo o co w ogóle chodzi. Przecież mamy armię profesjonalną, poboru nie ma, do wojska idą tylko ochotnicy, więc tak jak napisał a/p TALENT, nie ma co szerzyć swoich fobii i obaw o "informatyków". Laikowi takiemu jak bepe i tak się nie wytłumaczy o co chodzi w wojsku, więc jest tohafilip84 pisze:Wolfchen, ładnie proszę: to nie jest trepowskie forum Twojej jednostki. Zacznij pisać tak żeby dało się to zrozumieć. Nie każdy jest obeznany z jedno- czy dwuznakowymi skrótami stosowanymi w żargonie wojskowym...
Czy ja gdziekolwiek wyraziłem jakiekolwiek postulaty pacyfistyczne? Nie. Czy ja gdzieś stwierdziłem, że należy wojsko zlikwidować? Nie. Wreszcie - czy ja gdziekolwiek stwierdziłem, że należy zrezygnować ze szkolenia na poligonach i wymagania od żołnierzy sprawności fizycznej? Też nie.TOMEK pisze: Po za tym nie wiem po co wypowiadają się w tym temacie pacyfiści, którym właściwie nie wiadomo o co w ogóle chodzi. Przecież mamy armię profesjonalną, poboru nie ma, do wojska idą tylko ochotnicy, więc tak jak napisał a/p TALENT, nie ma co szerzyć swoich fobii i obaw o "informatyków". Laikowi takiemu jak bepe i tak się nie wytłumaczy o co chodzi w wojsku, więc jest to
Powiedzmy sobie uczciwie - ilu żołnierzy dotyczyłyby wyjątki, które ja postuluję? 5%? Ani nie zachwiałoby to "naturą" wojska, ani nie zmniejszyłoby potencjału obronnego kraju, a wręcz przeciwnie - mogłoby go zwiększyć. O te kilka procent nie trzeba by przecież zmniejszać "tradycyjnej" armii, bo to, co ja proponuję (tak, z pozycji laika - widzę, co mnie w wojsku odstrasza i dlaczego bym tam nie poszedł, choćby mnie bardzo prosili i wyobrażam sobie, że wielu innych ma dokładnie takie same odczucia) mogłoby nam jedynie pomóc.
No właśnie pacyfistom raczej chodzi o to, że w ogóle mamy armię, mimo że największym zagrożeniem dla kraju, które wymaga jej użycia, są powodzie. Tyle że nie wiem, o co wam, militarystom teraz chodzi, bo jak na razie, do tej pory żaden pacyfista się w tym wątku nie wypowiadał…TOMEK pisze:Po za tym nie wiem po co wypowiadają się w tym temacie pacyfiści, którym właściwie nie wiadomo o co w ogóle chodzi. Przecież mamy armię
@bepe - generalnie w wojsku jest chujowo, ale jednakowo to powiedzenie stosowane najczęściej wobec żołnierzy służby zasadniczej jak dla mnie podsumowuje temat. Szkolenie podstawowe ma wykształcić u każdego żołnierza odporność psychofizyczną na specyficzne warunki służby i nieważne czy jest to informatyk czy przyszły komandos. Nie chce mi się już więcej powtarzać tych samych argumentów, których ty nigdy nie zrozumiesz...
- a/p TALENT
- Posty: 1744
- Rejestracja: 31 sie 2007, 19:06
- Lokalizacja: Flughafen Bemowo
Wreszcie ktoś poszedł po rozum do głowy... Jestem ciekaw, czy etaty generalskie i starszych oficerów nie odnajdą się przypadkiem w nowych dowództwach. Bo wg moich obecnych informacji, najbardziej straci Marynarka Wojenna - jej dowódca będzie prawdopodobnie admirałem dwugwiazdkowym (d-cy Wojsk Lądowych i Sił Powietrznych zostają generałami trzygwiazdkowymi, a d-ca Wojsk Specjalnych - generał lub admirał jednogwiazdkowy).
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43