422, 501 i 519
Moderator: Wiliam
Fetyszyzacja patelni powinna zostać tematem pracy doktorskiej.
A Sobieskiego leży na Mokotowie.
A Sobieskiego leży na Mokotowie.
Nie pierwszy moment, a drugi. Czyli nie średni czas przejazdu, a jego stabilność (odchylenie standardowe).Ja nie znam. Proszę o wyjaśnienie. W jaki sposób przerzucenie wozów z 519 na 522 ma poprawić częstotliwość jeśli czas przelotu 522 to pół godziny, a 519 to... pół godziny?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Przecież Centrum, to nie tylko sam ZP. Do ZP Centrum można dotrzeć częstą linią z Wilanowa (fajnie byłoby gdyby było to właśnie 116) z przesiadką w tramwaje przy Rondzie de Gaulle`a. Jak ktoś nie lubi dalej chodzić, przesiadka na Spacerowej w 131. Jeśli skasowanie świętej trójcy wilanowskiej pociągnęłoby za sobą jedną silną 130 do Centrum z Wilanowa, to takie rozwiązanie też byłoby fajne. Możliwości jest mnóstwo.Piottr pisze:Obsługuje zespół przystankowy "Centrum"? Nie obsługuje.
To po co ta nic nie wnosząca uwaga?
Ciągle czytam tę dyskusję i nadal nadziwić się nie mogę, jak bardzo mogą Wam przeszkadzać 519 albo 522, podczas gdy prawdziwym marnotrawstwem brygad jest 501, które kończy w połowie trasy dwóch pozostałych linii, i z którego brygady powinny je właśnie wzmocnić. Jeżdżę 519 od samej pętli (z Wilanowa) i nawet w porach największej częstotliwości ma dobre zapełnienie. Czemu więc próbujecie udowodnić, że 519 jest niepotrzebne? Nawet kursy wariantowe z Powsina są teraz zadowalająco zapełnione, tak więc sądzę, że po wielu latach linia ta stała się bardzo dobra pod względem zapełnieniowym, i myślę, że nie ma sensu ruszanie jej aż do czasu wybudowania tramwaju...
501 też jest potrzebne bo obsługuje kawał dużego osiedla gdzie nie za bardzo jest czym innym do centrum dojechać. A zawsze można do niego dojechać 116 czy E-2.
Miasto piętnastominutowe - czekaj piętnaście minut na przesiadkę.
Do samego centrum (ZP Centrum, tak tak) nie dojadę 116 czy E-2, tak więc będę musiał się przesiadać. Tak samo jak ludzie z "kawała dużego osiedla" pozbawieni 501. Po co więc bronić linii, która obsługuje 2 inne przystanki niż 519 czy 522? Przecież to na jedno wyjdzie, jak by nie patrzeć, ktoś zawsze się będzie się musiał przesiadać. (Oczywiście teraz WSZYSCY mają wygodny dojazd, ale trzeba coś zmienić, wiwat WAWKOM-owa logika.)
Co musi? Kto musi? Właśnie o to chodzi, że nikt nie musi. A jak mu mało to może podjechać do przesiadki.
Miasto piętnastominutowe - czekaj piętnaście minut na przesiadkę.
Ja bym osobiście na razie nic nie ruszał aż do wybudowania tramwaju, czyli dość długo. No może z wyjątkiem 501, ale jak widać i ono może mieć swoich zwolenników. Ja bym jego brygadami wzmocnił 522, które jeździ dość pełne już w samym miasteczku.
Ile ludzi jeździ tymi liniami dokładnie do ZP Centrum i nigdzie dalej? Z resztą, odległość z ZP Foksal do Centrum jest sporo mniejsza niż proponowana w temacie obok odległość CNK-Mariensztat, więc możnaby założyć, że jednak 116 i E-2 dojeżdżają do "samego centrum"Olek007 pisze:Do samego centrum (ZP Centrum, tak tak)
501 to do uzwyklenia aż się prosi, albowiem omija na swojej trasie aż 4 (słownie: CZTERY) przystanki na 16 na całej trasie:
Hoża
DS Riviera
Kostrzewskiego
Tor Stegny
Wtedy 522 do przyspieszenia i nie powinno się zatrzymywać od Św. Bonifacego aż do Dolnej. Nad Truskawiecką też bym się zastanowił.
A problem 519/522 będzie można rozwiązać, jak tylko powstanie normalna ulica Branickiego, wtedy możnaby połączyć te dwie linie.
Wtedy 522 do przyspieszenia i nie powinno się zatrzymywać od Św. Bonifacego aż do Dolnej. Nad Truskawiecką też bym się zastanowił.
A problem 519/522 będzie można rozwiązać, jak tylko powstanie normalna ulica Branickiego, wtedy możnaby połączyć te dwie linie.
Doszliśmy w Polsce do stanu, że rozkład jazdy pociągów to jest coś,
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....
Te linie PRZEDE WSZYSTKIM jeżdżą i obsługują Sobieskiego, nie osiedla na swoich krańcach. To że ktoś obciął kursy do Powsina (a i na Stegny nie jeździ to już tak często jak drzewiej) i przerzucił je do Miasteczka nie oznacza, że nagle mają one wyparować na Sobieskiego.Piottr pisze:Wtedy 522 do przyspieszenia i nie powinno się zatrzymywać od Św. Bonifacego aż do Dolnej. Nad Truskawiecką też bym się zastanowił.
522 na przystanku Instytut Neurologii, na którym wsiadam, jest już zapełnione. I jest zapełnione mieszkańcami Nowego Wilanowa.Piter232 pisze:Te linie PRZEDE WSZYSTKIM jeżdżą i obsługują Sobieskiego, nie osiedla na swoich krańcach. To że ktoś obciął kursy do Powsina (a i na Stegny nie jeździ to już tak często jak drzewiej) i przerzucił je do Miasteczka nie oznacza, że nagle mają one wyparować na Sobieskiego.Piottr pisze:Wtedy 522 do przyspieszenia i nie powinno się zatrzymywać od Św. Bonifacego aż do Dolnej. Nad Truskawiecką też bym się zastanowił.
Nowy Wilanów*) ma tylko 522. Sobieskiego od Św. Bonifacego ma dodatkowo 501, 172 i 148 (choć przydatność tego ostatniego jest w zupełnie innym kierunku).
Separacja potoków, mówi to Panu coś?
*) na którym nie mieszkam i nie zamierzam zamieszkać
Doszliśmy w Polsce do stanu, że rozkład jazdy pociągów to jest coś,
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....
Piottr pisze:522 na przystanku Instytut Neurologii, na którym wsiadam, jest już zapełnione. I jest zapełnione mieszkańcami Nowego Wilanowa.
Dokładnie tak samo zapełnione, jak 519 wjeżdżające na ten przystanek (też mieszkańcami Nowego Wilanowa, tak nawiasem mówiąc) i jak 501 wjeżdżające na Św. Bonifacego. Równie dobrze można by decydować, którą linię przyspieszyć na podstawie rzutu monetą.
1) 172 i 148 zupełnie rozmija się z naszym tematem.Nowy Wilanów*) ma tylko 522. Sobieskiego od Św. Bonifacego ma dodatkowo 501, 172 i 148 (choć przydatność tego ostatniego jest w zupełnie innym kierunku).
Separacja potoków, mówi to Panu coś?
*) na którym nie mieszkam i nie zamierzam zamieszkać
2) Separacja potoków chyba polega na tym, żeby nie mieszać pasażerów tranzytowych z pasażerami lokalnymi. Ludzie, którzy wsiadają do czerwonego tercetu jadą dokładnie do tych samych przystanków co reszta, więc gdzie tu separacja?
3) Zabranie autobusów chociażby na Mangalii byłoby zbrodnią. Musiano by z powrotem wzmocnić 501, na które chyba nie ma już brygad.
To chyba oczywiste, że przyspiesza się linię o najdłuższej trasie. Biorąc pod uwagę, że 519 jedzie do Powsina, do którego z każdego przystanku chce się dojechać, wychodzi, że do przyspieszenia jest 522.
A co do brygad to i tak przy rozbudowie osiedli będą musieli dołożyć. Albo 522, albo 501. A pewnie wszystkim po trochu.
A co do brygad to i tak przy rozbudowie osiedli będą musieli dołożyć. Albo 522, albo 501. A pewnie wszystkim po trochu.
Miasto piętnastominutowe - czekaj piętnaście minut na przesiadkę.
Hm... Podliczyłem sobie na przykładzie Tarchomina i Nowodworów ilu mniej więcej przepada pasażerów pojazdów komunikacji na liczbę mieszkańców w godzinie szczytu (przyjąłem 7 rano). Wyszła i bardzo ładna liczba - 0,2332 pasażera/mieszkańca. Jeśli przyjąć, że na Dolnym Mokotowie i w Wilanowie współczynnik ten ma zbliżoną wartość (podobnie jak zależność faktycznej liczby mieszkańców od statystycznej), a przybyło w ciągu ostatnich pięciu lat około 12000 mieszkańców (wg danych w samym Nowym Wilanowie 10000, do tego różne budynki na Porach i św. Bonifacego), to wychodzi, że liczba pasażerów wzrosła tu o około 2800, co przedkłada się na około 20 kursów autobusu przegubowego.
Do czego zmierzam? Przede wszystkim do tego, że należy sobie odpowiedzieć na pytanie czy tu (w domyśle na wylotach, czyli al. Wilanowskiej i Sobieskiego) przybyło te 19 przegubowców o godzinie 7. Jeśli nie - należy niestety przyjąć, że po prostu należy dołożyć trochę brygad, bo inaczej nic się z tym zrobić nie da z powodu zwyczajnego braku rezerw miejsca w już kursujących pojazdach.
Do czego zmierzam? Przede wszystkim do tego, że należy sobie odpowiedzieć na pytanie czy tu (w domyśle na wylotach, czyli al. Wilanowskiej i Sobieskiego) przybyło te 19 przegubowców o godzinie 7. Jeśli nie - należy niestety przyjąć, że po prostu należy dołożyć trochę brygad, bo inaczej nic się z tym zrobić nie da z powodu zwyczajnego braku rezerw miejsca w już kursujących pojazdach.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears