Poc Vocem pisze:Rozumiem, że przykładem działania na rzecz zaprowadzenia standardów demokracji jest:
Podkreślam, że nie uważam PO za partię ludzi ogarniętych i przystosowanych do rządzenia państwem w sposób tak transparentny i kompetentny, jak bym chciał. Po prostu są w tym najlepsi.
- histeryczna reakcja na podsłuchy i wynikająca z niej akcja prokuratury w redakcji Wprost (nie, nie mówię, że nie należało nic robić, ale nie tak)
Zgadzam się, to był błąd. Jednak stawianie znaku równości między rządem a prokuraturą to nieporozumienie. Prokuratura w jeszcze bardziej intensywny sposób działała za PiS-u, ale nie był to moim zdaniem dowód na PiS-owski zamordyzm, tylko na chory sposób działania instytucji państwowych, gdzie ludzie z nadania politycznego zrobią wszystko, żeby podlizać się rządzącym w nadziei na apanaże.
- zamknięcie człowieka ot tak (managera Sowa & przyjaciele)
Nie do końca rozumiem co masz na myśli przez 'ot tak'. Pracował on tam mniej więcej od tego czasu, kiedy zaczęły się w restauracji działania podsłuchowe. To nie jest dowód a poszlaka, ale oficjalnie to przecież miejsce pod jego kuratelą.
- załatwianie wszystkich spraw państwowych pod kątem utrzymania się przy władzy, a nie dobra państwa (spekulacja cenami benzyny przed wyborami, dotacja z NBP-u na okres przedwyborczy)
Po pierwsze, to mógłby być zarzut, gdyby PO wyróżniała się tym na negatyw spośród innych (bo dyskutujemy przecież o wyborze alternatywy), a wyróżnia się raczej na pozytyw ('wszystkich spraw państwowych' to raczej twoja wyobraźnia). To jest naturalna doza populizmu którą trzeba wraz z systemem demokratycznym przyjąć, ale musi być ona umiarkowana i po drugie: służąc jednocześnie populistycznym celom nie może jawnie godzić w interes państwa.
- zaostrzenie ustawy o zgromadzeniach publicznych
To było jak najbardziej wskazane przy cyrku, jaki urządzał PiS podczas pierwszej kadencji PO oraz przy demolkach, jakie zaczęli robić kibole podczas 11 listopada. Wcześniej po prostu mało kto się spodziewał, że utrudnienia dla zwykłych ludzi z powodu zgromadzeń mogą być tak uciążliwe. Inna sprawa, że czyniono to w sposób nie pachnący zbyt ładnie.
- zakaz wykorzystywania materiałów uzyskanych nielegalnie (np. podsłuchów) do udowodnienia innego przestępstwa - oznacza to zupełną nietykalność rządu
To jest akurat standardowa procedura istniejąca wszędzie na świecie - normalnie zakłada się, że państwo jest na tyle stabilne, że przy podejrzeniu przestępstwa zgodę na podsłuch lub prowokację da się załatwić legalnie. U nas jest pod tym względem dziko właśnie z tego powodu, że podsłuchem można udowodnić wszystko, szczególnie przy silnej tabloidyzacji mediów. Nagrania zdobyte nielegalnie jako dowód to otwarta droga dla różnego typu rozgrywek międzyśrodowiskowych.
- natychmiastowe poparcie dla ACTA, a co za tym idzie możliwość cenzurowania internetu
ACTA poparły wszystkie partie, bo polscy politycy to ignoranci. Nie lepiej było w całej UE, gdzie do projektu zgłaszały uwagi pojedyncze osoby, jedną z pierwszych alarmujących była Róża Thun, europosłanka PO.
- poparcie dla późniejszych pomysłów cenzurowania internetu w całej UE
O różnych pomysłach kontroli treści należy już zacząć myśleć teraz, internet nie może być na dłuższą metę - nie minie pewnie aż tak dużo czasu, kiedy całe życie instytucjonalne czy handlowe się tam przeniesie - przestrzenią kompletnej anarchii. Inna sprawa, czy robi się to z głową.
- przedstawienie środowisk związkowych jako chorych i niebędących partnerami do rozmowy
Byłem na PO za to wściekły.
- świadome rozbudzanie konfliktów wewnątrz spółek (PKP Cargo)
Co masz myśli, związkowców, CTL, czy coś jeszcze? Nie za bardzo rozumiem.
- wykorzystywanie własnej pozycji do przestępstw podatkowych
Znowu, co masz na myśli?
i zapewne jeszcze trochę by się znalazło, to jest to, co mi się przypomniało, zresztą i tak wyszło więcej niż sądziłem. Jeśli tak wygląda nowoczesna demokracja, chyba trzeba przeprosić się z Władimirem i postarać się o wizę. Tam przynajmniej jest oficjalnie powiedziane, że za krytykę władzy jest Sybir.
Nie, tak nie wygląda nowoczesna demokracja. Ale trzeba znać proporcje, mocium panie, oraz rozumieć kontekst postępowania (czy w danej chwili jakieś rozwiązanie nie było na rzeczy bo jego brak groziłby destabilizacją, czy inne partie nie mają przypadkiem za uszami tego samego, tylko w większej skali, jak to wygląda w innych państwach itp.). Bo w ten sposób to rzeczywiście Putin może się jawić jako dobry wujcio.
Tak, Twój Ruch to niewiadoma. Jednak wątpię czy ktokolwiek w PO ma pojęcie o polityce, skoro wszystkie ustalenia są przy stole w restauracji i w stylu dalekim od politycznego, co kojarzy się bardziej z mafią wołomińską.
Po pierwsze, 'wszystkie' to znowu twoja wyobraźnia. Po drugie, nie masz porównania z tym, jak to robią i robiły inne partie (choć czasami wychodziły jakieś tam plotki, że widział jakiegoś tam polityka z innym w tej czy innej restauracji). Po trzecie, niestety język rzeczywiście razi (mnie szczególnie 'zajebać PiS'), ale znając polskie buractwo wyłażące podczas alkoholowych spotkań ogólnie nie spodziewałbym się czegoś innego.
Z drugiej strony za SLD sytuacja ekonomiczna kraju wyglądała znacznie lepiej i były perspektywy na rozwój. Teraz raczej dorwała się do władzy banda ludzi, którzy wiedzą, że jest źle, ale nie wiedzą co zrobić, aby było lepiej (tak wynika z podsłuchów). A co do załatwiania ciemnych spraw; tak tu SLD nie jest lepsze, ale z drugiej strony oni się swoich działań nie wypierali i nie twierdzili, że zły jest ten, co podsłuchiwał.
Nie, nie jest źle, po prostu jest dużo do zrobienia, a z rozmów wynika właśnie, że PO wie teoretycznie co robić, ale tego nie robi, bo za bardzo boi się konsekwencji. A SLD jak najbardziej się wypierał i także próbował zwalić winę na Michnika na samym początku. Tyle że kontekst był nieco inny, bo Michnik nagrywał jako ktoś, do kogo przyszła osoba z zamiarem osiągnięcia nielegalnych korzyści; natomiast tutaj nagrywali ci, którzy właśnie te korzyści chcieli osiągnąć. Nie ma dla ciebie różnicy?
Na przykład histeryczna chęć pójścia na wojnę z Rosją, którą przejawiali nie tak dawno Tusk z Siemoniakiem? Wzrost wydatków na i tak będącą bez znaczenia armię, mało tego, armię, która nie jest w stanie tych pieniędzy wydać? To nie są działania histeryczne?
Ta histeria do codziennych 'rewelacji' PiS o agentach, obcych wywiadach, zagładzie państwa itp. to było jak miauknięcie kota przy ryku lwa.
Takich jak: dożynanie watahy (Sikorski), You will be dead (też on), Bolszewicki temperament Kaczyńskiego (Tusk), chcieć to ty sobie możesz (też Tusk)...
Do tego praktycznie cała ta strona:
http://pl.wikiquote.org/wiki/Stefan_Niesio%C5%82owski
Więc tutaj PO też nie jest aniołem, a kto wie czy nie jest lepsze niż PiS.
Znowu to samo - proporcje. PO ma swojego naczelnego błazna, Sikorski jest dobrym politykiem z niewyparzoną gębą, Tusk czasem coś populistycznie chlapnie (choć akurat to o Kaczyńskim było trafione w punkt) i to wszystko. Natomiast w PiS praktycznie nie dało się zrobić kariery, jeśli nie było się płaczką, obrażalskim, obrażającym, albo knującym intrygi.
Ale przecież trzeba wskazywać winnych. Może niekoniecznie palcem, bo mogą odgryźć... Niemniej nie można dopuszczać do zatajania pewnych faktów, bo wtedy wychodzi z tego kompletna bzdura i celowa dezinformacja obywatela.
No i widzisz, dla ciebie to jest spoko, a dla mnie nie do przyjęcia - szczególnie jeśli wszyscy inni są winni całemu złu na świecie, a samemu ma się w swoim mniemaniu duszę nieskazitelnie białą, jak po praniu w vizirze.
Problem w tym, że na arenie międzynarodowej teatralny Kaczyński jest lepszy niż skompromitowany Tusk i jego ludzie.
Przestań, zaplułem monitor. Przecież jeśli już w ogóle w zachodnich mediach jest coś o tej aferze, to głównie rozważania, kto nagrywał i jak rząd mógł do tego dopuścić. Natomiast co pisano o Kaczyńskim, i nadal jak się go pamięta... szkoda gadać.