Komunikacja miejska po M2C - plany, projekty
Moderator: Wiliam
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36162
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Moim zdaniem nie zostanie.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
A do Pl. Trzech Krzyży? (178)
Brzmi rozsądnie. Są jednak 3 "ALE":
- korki na odcinku Pl. Trzech Krzyży - Nowy Świat generują kilkuminutowe opóźnienia na samym starcie
- czy z Nowego Światu da się skręcić w lewo w Świętokrzyską
- największy potok, jak sam napisałeś, jest do UW. Więc może lepiej zostawić odcinek UW-Świętokrzyska?
- korki na odcinku Pl. Trzech Krzyży - Nowy Świat generują kilkuminutowe opóźnienia na samym starcie
- czy z Nowego Światu da się skręcić w lewo w Świętokrzyską
- największy potok, jak sam napisałeś, jest do UW. Więc może lepiej zostawić odcinek UW-Świętokrzyska?
Pierwszy argument uważam za nietrafiony, ponieważ wydaje mi się, że nie ma tam aż tak źle. Skoro 127 z mega napiętym czasem sobie jakoś radzi, to autobus jadący prosto poradzi sobie tym bardziej.
Jeśli chodzi o dojazd na UW... myślałem o zawijasie przez Królewską, ale nie wiem, czy to zbyt dobry pomysł. Z drugiej strony... czy to musi być UW? Z przystanku Nowy Świat ludzie sobie też mogą dojść, to nie jest daleko. Może rzeczywiście to nie jest aż tak dobry pomysł, ale mimo wszystko warty rozważenia.
Jeśli chodzi o dojazd na UW... myślałem o zawijasie przez Królewską, ale nie wiem, czy to zbyt dobry pomysł. Z drugiej strony... czy to musi być UW? Z przystanku Nowy Świat ludzie sobie też mogą dojść, to nie jest daleko. Może rzeczywiście to nie jest aż tak dobry pomysł, ale mimo wszystko warty rozważenia.
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7076
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Zgadza się, wydaje ci się. Tam bywa tragicznie nawet i w międzyszczycie, bo jest budowa i praktycznie nie ma dnia, żeby na prawym pasie nie stało tam coś w rodzaju dźwigu/betoniary czy tam bogowie wiedzą czego jeszcze...reserved pisze:Pierwszy argument uważam za nietrafiony, ponieważ wydaje mi się, że nie ma tam aż tak źle.
Jeżdżę tam prawie codziennie jakimś 116 czy 503, w większości przejazdów przejeżdżam na pierwszym zielonym...
Poza tym budowa to nie jest coś stałego, ona się kiedyś skończy.
Poza tym budowa to nie jest coś stałego, ona się kiedyś skończy.
A o której jeździsz tamtędy?
Ostatnio faktycznie trochę mniej w godzinach szczytu, ale emyl pisze także o międzyszczycie. Ostatnio właśnie między 9:00 a 13:00.
Chociaż wcześniej jeździłem bardzo nieregularnie, zdarzało mi się jeździć o godz. 17:00, wtedy rzeczywiście było sporo samochodów, ale autobusy nie stały dłużej niż 3-4 minuty.
To już skręt z Nowego Światu w Świętokrzyską pewnie byłby bardziej problematyczny.
Chociaż wcześniej jeździłem bardzo nieregularnie, zdarzało mi się jeździć o godz. 17:00, wtedy rzeczywiście było sporo samochodów, ale autobusy nie stały dłużej niż 3-4 minuty.
To już skręt z Nowego Światu w Świętokrzyską pewnie byłby bardziej problematyczny.
Korki tworzą się mniej więcej od 14:30 do 18:30. Rano też się zdarzają (tak od 7:30 do 9). W międzyszczycie nie ma większych problemów.
Ale to nie są duże korki. To jest zaledwie fragment od Pl. Trzech Krzyży do Ronda De Gaulla. Przy paraliżu miasta maksymalnie ze 3 cykle świateł to nie są jakieś zawrotne korki. Gorzej jest ze 127 i 171, które potrafią długo stać już na Książęcej.
Mimo wszystko Plac Trzech Krzyży to nie jest odpowiednie miejsce dla 178, przynajmniej jak dla mnie. Prędzej bym to widział na Bielańskiej.
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7076
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Nie twierdzę, że korki pod moim wydziałem są kosmiczne i mają dwa kilometry długości, ale z pewnością nie jest to przestrzeń poprawiająca sytuację na linii kursującej przez pół miasta. O to chodziło. Najgorsze jest to, że budowa (która imho potrwa jeszcze trochę), powoduje absolutną nieprzewidywalność - nie wiadomo, o której będzie najgorzej. I teraz o ile linie kursujące Traktem mają (no może pomijając gąski) rozsądne częstotliwości, o tyle 178 mogłoby zacząć jeździć w pół taktu już na samym początku trasy i to w godzinach, w których normalnie by się to nie działo.
Ja tak się zastanawiam czy 166 po otwarciu M2C będzie potrzebne na odcinku od Dworca Wileńskiego do Placu Hallera, skoro ma tam być 170 i 338. Raz, że można by z 1-2 brygady odzyskać, a dwa miejsce na Placu Hallera dla 170 by się zwolniło.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Ja się zastanawiam czy 166 jest w ogóle do czegokolwiek potrzebne na Pradze odkąd ta linia w obecnej formie zaczęła kursować. Jeszcze bardziej się zastanawiam odkąd tramwaje wróciły na Targową i można 6 czy 28 dojechać do Kijowskiej i dalej, ewentualnie 3 i 25 z Inżynierskiej też można całkiem sensownie pojechać. 166 to linia dla jednego przystanku. Ale pewnie zaraz okaże się, że Ursynów musi dojeżdżać do przychodni na Dąbrowszczaków. Albo okaże się coś równie dziwnego, ale będącego dowodem na to, że 166 jest niezbędne.Domas pisze:Ja tak się zastanawiam czy 166 po otwarciu M2C będzie potrzebne na odcinku od Dworca Wileńskiego do Placu Hallera, skoro ma tam być 170 i 338.
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4525
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
To gdzie by można skrócić 166 skoro zakładamy brak krańca na Pradze? Plac Trzech Krzyży?