128N PESA Jazz Duo (Ten długi, z dwiema wielkimi głowami)

Moderatorzy: JacekM, Dantte

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7846
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 22 lis 2014, 22:17

Szeregowy_Równoległy pisze:Czy jak pożyczę wózek inwalidzki i zażądam wypuszczenia na przystanku na jezdni (Stare miasto na przykład), to będzie trolling na poziomie pro? Ważę 125 kilo, nie dam się wynieść ręcznie ;P
Zrób to!!! KONIECZNIE!!!!
pawcio pisze:No i motorniczy nie ma żadnej blokady drzwi do kabiny gdy wychodzi do zwrotnicy. I życzę powodzenia w otwieraniu tych drzwi w tłoku.
Jest poprzeczka z 'zębami' do blokowania na rurze wiatrołapu. A otwieranie drzwi w SWING-u w tłum jest tak samo hardcorowe.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24778
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 23 lis 2014, 0:54

Chyba trochę mniej bo nie masz dość daleko sięgającego wiatrołapu tworzącego wąskie gardło.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

fraktal
Posty: 5491
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 23 lis 2014, 20:43

pawcio pisze:A ja zwróciłem uwagę na aranżację przestrzeni (...).
Ja też na to zwróciłem uwagę i niestety kiepsko z tym jest. Chodzi mi głównie o aranżację miejsc dla osób o obniżonej sprawności ruchowej za drugimi drzwiami. W swingu to pierwsze siedzenie za drugimi drzwiami jest świetnie wymierzone, jest wystarczająco dużo miejsca, aby swobodnie trzymać nogi i kule oraz je swobodnie wyjąć przy wysiadaniu. Natomiast w Jazzie jest tam makabrycznie ciasno, tak że trudno się z kulami zmieścić, a przecież gdzieś je trzeba trzymać, to nie parasolka, którą można sobie złożyć i schować do torby. A do tego potrzebne jest dodatkowa przestrzeń - w swingu o tym świetnie pomyślano, jak wspomniałem, natomiast w jazzie siedzi się praktycznie prawie na szybce umieszczonej obok drzwi, a ta pozioma poręcz sprawia jeszcze dodatkowo, że kule się tam pięknie klinują i trzeba się namęczyć, żeby je wyjąć. :sad: Naprawdę szkoda, szkoda bardzo, bo coś co było dobre w swingu tutaj ewidentnie schrzaniono. Na osłodę pozostają przestronne siedzenia przy przegubie, które zresztą są i swingu, ale te akurat nie są oznaczone piktogramami. Patent z z tym małym poziomym uchwytem do trzymania przy siedzeniu "dla inwalidy" może i dobry, ale jak wspomniałem tam jest tak ciasno, że się można tylko zaklinować.

To lustro na drzwiach od kabiny też dziwne, w pociągach metra też jest podobne, ale tam do porozumiewania się z maszynistą jest interkom, a w tramwaju będzie dziwnie, gdy pytając o coś motorniczych pasażer będzie stał przed lustrem. I motorniczy będzie odpowiadał niejako zza lustra. :D I pewnie nie będzie już w ogóle widział pierwszych drzwi i wysiadających pasażerów. Ale akurat kabinie nie mogłem się przyjrzeć, bo z powodu opóźnienia nie miał w ogóle postoju na pętli. Miał też problemy (chwilowe jak się później okazało) z oznakowaniem liniowym więc w sumie cud, że w to wsiadłem, bo myślałem, że nie jedzie z pasażerami.... Ale te testy informacji pasażerskiej chyba wszystkich wątpliwości nie rozwiały. :razz:
Drzwi zamykają się tyle samo czasu co w swingu, więc motorowi pewnie będą marudzić, że długo.

Na plus - hamuje bardzo płynnie bez szarpania (czas pokaże czy to zasługa motorniczego, czy faktycznie coś poprawili) i rzeczywiście jest cichszy niż swing - nie ma tego charakterystycznego dla swinga pisku...

W sumie nieźle, ale spodziewałem się czegoś trochę lepszego - w końcu miał mieć wszystkie zalety wcześniejszych typów plus dodatkowo poprawione miało być to, co było wadą w swingach. A wyszło jak zwykle - tu poprawiono (podobno jest większa kabina motorniczego), gdzie indziej jest gorzej.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 23 lis 2014, 20:47

Narod nie chcial foteli ukosnych, to nisstety jest ciasniej.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Autobus Czerwon
Posty: 4513
Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
Lokalizacja: Stary Mokotów
Kontakt:

Post autor: Autobus Czerwon » 23 lis 2014, 21:04

Na tych fotelach ukośnych jest po prostu ciasno i trudno się przechodzi, dobrze że to poprawiono.

fraktal
Posty: 5491
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 23 lis 2014, 21:13

Ale zaraz - poprawiłem to w komentarzu - mi chodziło o fotele za drugimi drzwiami - w zasadzie pomiędzy drugimi i trzecimi, które są oznaczone piktogramami - one nie były ukośne ani w swingu, ani nie są w jazzie. A nie wiem, czy rezygnacja z foteli ukośnych ma aż tak kolosalny wpływ na urządzenie całego wnętrza....

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24778
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 23 lis 2014, 21:28

Tam jest ciaśniej bo Jazz jest krótszy i to właśnie w ruch członach z drzwiami.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 23 lis 2014, 21:35

A dlaczego jest krótszy?

Awatar użytkownika
Os0
Posty: 1334
Rejestracja: 01 sie 2011, 18:11
Lokalizacja: Nowodwory/Ochota

Post autor: Os0 » 23 lis 2014, 22:01

Swing jest krótszy od Tramicusa ze względu na mniejsza liczbę siedzeń, tutaj pewnie jest podobnie.
:mewa: 2 17 211 509 511 516 723 731 N03 N63
1 9 15 128 136 154 157 172 186 208 414 N01 N38 N88

Autobus Czerwon
Posty: 4513
Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
Lokalizacja: Stary Mokotów
Kontakt:

Post autor: Autobus Czerwon » 23 lis 2014, 22:15

Swing jest krótszy od Tramicusa żeby mogło być więcej miejsc stojących żeby obciążenie na osie nie było zbyt duże.

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7846
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 23 lis 2014, 23:28

fraktal pisze: A do tego potrzebne jest dodatkowa przestrzeń - w swingu o tym świetnie pomyślano, jak wspomniałem, natomiast w jazzie siedzi się praktycznie prawie na szybce umieszczonej obok drzwi, a ta pozioma poręcz sprawia jeszcze dodatkowo, że kule się tam pięknie klinują i trzeba się namęczyć, żeby je wyjąć. :sad:
Kij ma dwa końce. Na wychwalaną przez ciebie przestrzeń w SWING-u były uwagi, więc miejsce jest przearanżowane i tą właśnie poręcz poprzeczną w konkretnym celu dołożono. Jest się za co lepiej złapać bez konieczności wyciągania daleko rąk.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 24 lis 2014, 0:44

Faktycznie w Jazzie jest znacznie ciszej niż w Swingu. Poza tym Jazz jest, moim zdaniem, lepiej rozplanowany. I bardziej płynnie rusza oraz hamuje niż Swing. Są jednak pewne wady.

Po pierwsze, o czym już pisano, bardzo wyczuwalne są wszelkie nierówności na torach - znacznie bardziej niż w każdym innym tramwaju. Po drugie - miałem wrażenie, że w czasie przyspieszania podłoga w członie z wózkami cała drży. Po trzecie - miejsca nad wózkami są zbyt wąskie. Wynika to z faktu, że tam, gdzie jest miejsce na nogi, ściana boczna jest minimalnie szersza niż tam, gdzie są fotele, co sprawa, że fotele są nieco "wciśnięte" w ścianę. I po czwarte - wóz ma widoczne usterki estetyczne, np. w członie z kabiną B każdy element sufitu jest zamontowany inaczej, w wyniku czego sufit jest bardzo nierówny. Nawet monitor w ścianie za kabiną jest zamontowany krzywo.

A co do wyglądu zewnętrznego - nie jest źle.

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8854
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 24 lis 2014, 20:38

Wagon robi dobre wrażenie - jest cichy i faktycznie nieźle rozplanowany. Trochę mało miejsc siedzących, ale chyba nie ma co narzekać... Dziwne było tylko to, jak drzwi otworzyły się przed pełnym wyhamowaniem, zupełnie jak w MAN-ie ITS-u albo grodziskiej scanii.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 25 lis 2014, 0:06

JacekM pisze:Wagon robi dobre wrażenie - jest cichy i faktycznie nieźle rozplanowany. Trochę mało miejsc siedzących, ale chyba nie ma co narzekać... Dziwne było tylko to, jak drzwi otworzyły się przed pełnym wyhamowaniem, zupełnie jak w MAN-ie ITS-u albo grodziskiej scanii.
W sumie w Swingach też się tak często zdarza :)
noidea

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24778
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 25 lis 2014, 6:04

Blokada otwierania drzwi nigdy nie jest ustawiona na zero tylko troszkę wyżej, chyba coś koło 3 km/h.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

ODPOWIEDZ