128N PESA Jazz Duo (Ten długi, z dwiema wielkimi głowami)
Wygląda na to, że Tramwaje Warszawskie miały słuszne intencje, by dokładnie sprawdzić prototypowy model (inna rzecz, po co akurat taki zamawiano, wprowadzając niepotrzebny zamęt - argument o pełnej dostępności dla niepełnosprawnych mnie nie przekonuje). Jednak wymagania, by po najmniejszej usterce powtarzać testy od nowa, okazały się zgubne w skutkach, bo tym sposobem odbiór wszystkich 50 tramwajów może trwać i trwać.
PS Nie trzeba klikać, papier jeszcze istnieje, tam tytuły są na temat, za internet nie odpowiadam.
PS Nie trzeba klikać, papier jeszcze istnieje, tam tytuły są na temat, za internet nie odpowiadam.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Wymaganie, żeby sprzęt przejeździł 5000 kilometrów bez awarii to nie jest coś dziwnego. Usterka wycieraczki i zjazd z powodu deszczu to coś dziwnego? Brak możliwości uruchomienia w zajezdni, przez co wóz nie wyjechał, to coś dziwnego? Brak możliwości regulacji lusterka, przez co motorniczy-kurdupel odmówił (słusznie!) jazdy tym sprzętem, bo lusterko jest niezbędne do pracy, to też dziwne? Przecież gdyby takie sytuacje zaistniały po odebraniu pojazdu, to pierwszy byś pisał artykuły o bublu, który TW kupiły. A takie objawy powodowałyby właśnie to, że wóz albo nie wyjedzie, albo zjedzie awaryjnie. To nie były wydumane awarie, to były sytuacje uniemożliwiające dalszą jazdę z pasażerami. Pisałem zresztą w tym temacie, że jak się przymierzyłem do Jazza, to okazało się, że nie mógłbym przejąć zmiany. Bo nie było opcji ustawienia pulpitu tak, żebym mógł usiąść twarzą do przedniej szyby. Kolana mi się nie mieściły, a elektryczna regulacja nie działała. Zapewne również uznałbyś taki zjazd za zgubny w skutkach i poddawał w wątpliwość, czy aby na pewno tak powinny odbiory wyglądać.
BTW: czy wszystkie wozy mają mieć klapę dla niepełnosprawnych otwieraną w taki sposób, jak 3601? Ci, którzy tę klapę otwierali (aż tak się Jazzem nie bawiłem, więc bazuję na opiniach innych) mówili, że 3 minuty to minimum na rozłożenie i złożenie. Plus czas na wjazd/wyjazd wózkarza, czyli na takich Jerozolimskich to mikrozatrzymanie plus ufajdany błotem motorniczy.
A co do tytułu: artykuł powinien być cały w formie godnej tabloidu. Treść, która w tym artykule jest, poziom merytoryczny tego artykułu, sugerowałyby skierowanie go do tabloidu właśnie. Tylko, obawiam się, że autor tego bleblania również nie potrafiłby się odnaleźć w tabloidowych realiach. Gdzie wymagany jest polot i umiejętność formułowania prostych, krótkich wypowiedzi.
BTW: czy wszystkie wozy mają mieć klapę dla niepełnosprawnych otwieraną w taki sposób, jak 3601? Ci, którzy tę klapę otwierali (aż tak się Jazzem nie bawiłem, więc bazuję na opiniach innych) mówili, że 3 minuty to minimum na rozłożenie i złożenie. Plus czas na wjazd/wyjazd wózkarza, czyli na takich Jerozolimskich to mikrozatrzymanie plus ufajdany błotem motorniczy.
A co do tytułu: artykuł powinien być cały w formie godnej tabloidu. Treść, która w tym artykule jest, poziom merytoryczny tego artykułu, sugerowałyby skierowanie go do tabloidu właśnie. Tylko, obawiam się, że autor tego bleblania również nie potrafiłby się odnaleźć w tabloidowych realiach. Gdzie wymagany jest polot i umiejętność formułowania prostych, krótkich wypowiedzi.
Lusterko w tej pracy jest elementem krytycznym, podobnie jak klima w kabinie, wycieraczka, czy niezawodne drzwi. Na innym forum tez kpili z wycieraczki - ze duperel, ze niepowazne. Ciekawe, co by madre paly napisaly, gdyby tak testujacy przemielil jakiegos gowniarza, bo mu wycieraczka zdechla i widzial tylko cienie?
Albo lusterko. Jak zamknac bezpiecznie drzwi, nie wiedzac co sie dzieje? Byl juz taki wypadek, gdzie dziewczynie utkwila reka. Prasa chyba o nim nie wiedziala, wiec szczegoly pomine. Przyczyna? Brak sprawdzenia w lusterku. Drobnoftka.
A co do awarii Jazza - byly i takie, ktore spokojnie same by stanowily dobry naglowek do Faktu. Oj byly. Byly takie, ze plakalismy ze smiechu (100% pewne zrodlo). A ja nawet minuty przy nim nie robilem - to co opowiedziec moga ludzie, ktorzy siedzieli przy nim nonstop?
I jeszcze jedno. Skoro test byl zatrzymany n razy, to czyja to jest do cholery wina? Wrednego TW? Glupiej formuly testu?! A moze producenta zbyt pewnego swoich umiejetnosci, co? I moze to wlasnie jest dowod, jak cholernie slusznym pomyslem byl ten test? Mamy juz w TW produkt odebrany bez "zbednych" testow. 90% kolegow z uprawnieniami na niego ma na jego temat najgorsze mozliwe zdanie, starajac sie o unikac jak diabel swieconej wody... A jacy ludzie szczesliwi! W lecie piekarnik, za to w zimie lodownia. Drzwi raz dzialaja, raz nie. A jak sie zablokuje wozek na czerwono... Ach, szkoda gadac. Bywalo i po godzine i wiecej zatrzymania.
Albo lusterko. Jak zamknac bezpiecznie drzwi, nie wiedzac co sie dzieje? Byl juz taki wypadek, gdzie dziewczynie utkwila reka. Prasa chyba o nim nie wiedziala, wiec szczegoly pomine. Przyczyna? Brak sprawdzenia w lusterku. Drobnoftka.
A co do awarii Jazza - byly i takie, ktore spokojnie same by stanowily dobry naglowek do Faktu. Oj byly. Byly takie, ze plakalismy ze smiechu (100% pewne zrodlo). A ja nawet minuty przy nim nie robilem - to co opowiedziec moga ludzie, ktorzy siedzieli przy nim nonstop?
I jeszcze jedno. Skoro test byl zatrzymany n razy, to czyja to jest do cholery wina? Wrednego TW? Glupiej formuly testu?! A moze producenta zbyt pewnego swoich umiejetnosci, co? I moze to wlasnie jest dowod, jak cholernie slusznym pomyslem byl ten test? Mamy juz w TW produkt odebrany bez "zbednych" testow. 90% kolegow z uprawnieniami na niego ma na jego temat najgorsze mozliwe zdanie, starajac sie o unikac jak diabel swieconej wody... A jacy ludzie szczesliwi! W lecie piekarnik, za to w zimie lodownia. Drzwi raz dzialaja, raz nie. A jak sie zablokuje wozek na czerwono... Ach, szkoda gadac. Bywalo i po godzine i wiecej zatrzymania.
Widzę Jarku, że również powielasz ten sam błąd co redaktor Śmietanaosa pisze:Jednak wymagania, by po najmniejszej usterce powtarzać testy od nowa, okazały się zgubne w skutkach, bo tym sposobem odbiór wszystkich 50 tramwajów może trwać i trwać.
Każda ma taki. Jeszcze 79x5000 km przed nami.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Ja słyszałem, że tylko pierwsza sztuka. Ale to Ty tam w biurze siedzisz i wiesz lepiej, więc tak być musi jak piszesz 
Pierwsza sztuka to prototyp. W duzych firmach takie nie trafiaja do sprzedazy, tylko sluza do testowania co wyszlo inaczej w realu niz w projekcie i dopracowaniu projektu. Zwykle nawet do 10 % rzeczy dziala w nim nie tak. Przy tak malych seriach producenta nie stac na to i mamy to co mamy.
Nie. Już 3602 ma inne rozwiązanie (które w tym pierwszym też będzie zainstalowane).Szeregowy_Równoległy pisze:WBTW: czy wszystkie wozy mają mieć klapę dla niepełnosprawnych otwieraną w taki sposób, jak 3601?
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
-
gfedorynski
- Posty: 893
- Rejestracja: 09 sie 2010, 15:45
Nie rozumiem, dlaczego macie problem z testami 5 tysięcy kilometrów, skoro testy odbywają się z pasażerami i wagon jest z punktu widzenia pasażera normalnie eksploatowany. Co więcej, skoro testy może przechodzić wiele wagonów jednocześnie, nie będzie wcale tak, że testy wydłużą odbiory w nieskończoność.
Tekst Krzyśka Śmietany, wbrew pomyjom tu wylewanym, nie zawiera jakichś specjalnych błędów merytorycznych. Mam z nim inny problem - nie bardzo wiem, o czym właściwie miał być, jaka jest jego teza.
Dziś na R-1 manewrował sobie Jazz bez numerów taborowych, ale zakładam, że to któryś z wcześniejszych, bo nie było widać lawety, a tak szybko by nie znikła. Natomiast 3601 jeździł sobie jak gdyby nic na dwudziestce.
Ile brygad potrzeba na 11 do ronda Daszyńskiego? Na oko 8-9 wystarczy...
Tekst Krzyśka Śmietany, wbrew pomyjom tu wylewanym, nie zawiera jakichś specjalnych błędów merytorycznych. Mam z nim inny problem - nie bardzo wiem, o czym właściwie miał być, jaka jest jego teza.
Dziś na R-1 manewrował sobie Jazz bez numerów taborowych, ale zakładam, że to któryś z wcześniejszych, bo nie było widać lawety, a tak szybko by nie znikła. Natomiast 3601 jeździł sobie jak gdyby nic na dwudziestce.
Ile brygad potrzeba na 11 do ronda Daszyńskiego? Na oko 8-9 wystarczy...
Na oko chłop w szpitalu zmarł, a na 11 na trasie do Daszyńskiego potrzeba co najmniej 12 brygad w szczycie, jeśli mówimy o 10-minutowej częstotliwości.gfedorynski pisze:Ile brygad potrzeba na 11 do ronda Daszyńskiego? Na oko 8-9 wystarczy...
Ciekawe co opoznia wpisanie na stan? Hmmm. A moze juz jest?
Kolejny już na mieście się pokazuje.
http://www.wgkm.waw.pl/galeria/displayi ... p?pid=1624
http://www.wgkm.waw.pl/galeria/displayi ... p?pid=1625
http://www.wgkm.waw.pl/galeria/displayi ... p?pid=1624
http://www.wgkm.waw.pl/galeria/displayi ... p?pid=1625
-
gfedorynski
- Posty: 893
- Rejestracja: 09 sie 2010, 15:45
Dziś przed ósmą na Woli piąty zjeżdżał sobie z lawety.
Super, szkoda, że jak na razie tylko jeden pojawia się raz na jakiś czas na linii.
Widocznie pozostałe się do tego nie nadają....Domas pisze:Super, szkoda, że jak na razie tylko jeden pojawia się raz na jakiś czas na linii.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.