Szybkie pytanie
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
W każdym razie krótko po skróceniu czasów przejazdu zmniejszono częstotliwość linii do 90 minut, coby organizator nie był stratny na zmianach, a kierowcy nie mieli za dobrze. 
Ograniczony aż do 100% wozów Mobilisu.ashir pisze:Pamiętaj tylko, że przez viaTOLL jest ograniczony dobór wozów do tej linii.
W zależności od pogody bywa nawet bardziej wykorzystywany niż ten końcowy.reserved pisze:Przystanek przelotowy w Palmirach miewa wykorzystanie?
Wyciskaj sobie ile chcesz, ale nie każ potem nikomu tego realizować. Aktualny rozkład (zakładam że będzie taki sam jak w zeszłym roku) w kierunku Palmir jest raczej napięty, jeśli brać pod uwagę mobilisowe ograniczniki na 60km/h.ashir pisze:Bo rozkład był pod traktory, a nie autobusy z Ursusa. Z samego skrócenia czasów przejazdu odzyskano na kółko aż 18 minut, a można było jeszcze więcej minut wycisnąć z rozkładu.
noidea
Wszystkie wozy już dostały ViaBoxa, jak w ITSie? To ładnie.Adam G. pisze:Ograniczony aż do 100% wozów Mobilisu.ashir pisze:Pamiętaj tylko, że przez viaTOLL jest ograniczony dobór wozów do tej linii.
Dlatego teraz jest rozkład optymalny, półkurs trwający 40 minut to było dużo, za dużo, choć paradoksalnie skrócenie czasów przejazdu na dłuższą metę okazało się z stratą dla pasażerów.Adam G. pisze:Wyciskaj sobie ile chcesz, ale nie każ potem nikomu tego realizować. Aktualny rozkład (zakładam że będzie taki sam jak w zeszłym roku) w kierunku Palmir jest raczej napięty, jeśli brać pod uwagę mobilisowe ograniczniki na 60km/h.
Czy remont na stacji Shell na Puławskiej przed wjazdem na obwodnicę powoduje, że brak jest połączenia Puławska-Taneczna? Czy może da się płot objechać z tyłu budynku stacji?
Popatrz, jaka franca!
-
Stary Pingwin
- Posty: 6071
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Na Taneczną można wjechać przez Poleczki, Samsonowską, koło Marcpola, i Olczyska.
Wydaje mi się, że można przemknąć przez Shella, pomimo remontu. Trzy tygodnie temu jechałem.
Wydaje mi się, że można przemknąć przez Shella, pomimo remontu. Trzy tygodnie temu jechałem.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
Dzięki za wskazówki, problem w tym, że startować będę z punktu między Płaskowickiej a obwodnicą, więc tylko stacja mnie urządza. A jak nie to zrobimy zawrotkę przy Żołny. Wiem, trzeba wjechać w uliczkę i zawrócić, bo pod wiaduktem strach jak łapią, podobno, zawracających na lewoskręcie 
Popatrz, jaka franca!
-
Stary Pingwin
- Posty: 6071
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Jak jest organizowany ruch autobusów na danej linii, jeżeli pojawiają się na niej bardzo duże opóźnienia?
Jeżeli mamy np. linię kursującą w godzinach szczytu, która z powodu korka nie wyrobi się na ostatnie kursy w szczycie,
to zjeżdża ona do zajezdni, czy na siłę wykonuje kurs?
Czy kierowcy, przy dużych opóźnieniach mają jakieś dyspozycje, czy jadą dalej z nadzieją na odrobienie strat?
Jeżeli mamy np. linię kursującą w godzinach szczytu, która z powodu korka nie wyrobi się na ostatnie kursy w szczycie,
to zjeżdża ona do zajezdni, czy na siłę wykonuje kurs?
Czy kierowcy, przy dużych opóźnieniach mają jakieś dyspozycje, czy jadą dalej z nadzieją na odrobienie strat?
Przedwczesną jest radość wasza, bezbożni synowie Juliana Apostaty! Możecie Kościół obedrzeć, skrępować, wtrącić do katakumb i skazać na męczeństwo, ale go nie pokonacie; bo i dziś powtarzamy śmiało za Tertulianem: Mori possumus, vinci non possumus (możemy umrzeć, ale nie możemy być zwyciężonymi); a wy prędzej czy później musicie zawołać: Vicisti Galilaee! (zwyciężyłeś Galilejczyku). św. Józef Sebastian Pelczar (1842-1924)
Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.
Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.
Czasem są przejazdy techniczne "skrótem", czasem tylko tryb sterowania bezpośredniego (SB) - a czasem sami mają nadzieję 
Chyba raczej najczęściej po ustalonym czasie pracy zjeżdżają, ale tu dokładnie nie wiem.
Chyba raczej najczęściej po ustalonym czasie pracy zjeżdżają, ale tu dokładnie nie wiem.
ŁK
Rozumiem, że nie ma tak dobrego kontaktu na linii kierowca-dyspozytor ruchu?
Czy może niektóre zbyt drobne opóźnienia nie są ważne dla dyspozytora?
A jak jest z liniami całodziennymi, które mają szanse odrobić spóźnienie (chociaż jaki to by miało sens?)?
Czy przysługuje kierowcy jakieś prawo postoju na pętli (ile czasu?), jeżeli ma (jakie?) opóźnienie lub odbyty czas pracy?
Czy może niektóre zbyt drobne opóźnienia nie są ważne dla dyspozytora?
A jak jest z liniami całodziennymi, które mają szanse odrobić spóźnienie (chociaż jaki to by miało sens?)?
Czy przysługuje kierowcy jakieś prawo postoju na pętli (ile czasu?), jeżeli ma (jakie?) opóźnienie lub odbyty czas pracy?
Przedwczesną jest radość wasza, bezbożni synowie Juliana Apostaty! Możecie Kościół obedrzeć, skrępować, wtrącić do katakumb i skazać na męczeństwo, ale go nie pokonacie; bo i dziś powtarzamy śmiało za Tertulianem: Mori possumus, vinci non possumus (możemy umrzeć, ale nie możemy być zwyciężonymi); a wy prędzej czy później musicie zawołać: Vicisti Galilaee! (zwyciężyłeś Galilejczyku). św. Józef Sebastian Pelczar (1842-1924)
Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.
Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.
Nie ma żadnego kontaktu na linii kierowca-dyspozytor ruchu oprócz tego, że na NIEKTÓRYCH krańcach są ekspedycje MZA, które zarządzają SB (lub nie, jak im się nie chce) - o czym piszę tu już nie pierwszy raz, że to powinien wszystko robić komputer; i to właśnie online regulując odstępy między brygadami.
Drobne opóźnienia są zazwyczaj niwelowane postojami na pętlach (na liniach o większym zakorkowieniu są one dłuższe), w czasie kursu nikt ich nie reguluje (oprócz kierowców). Linie całodzienne odrabiają duże spóźnienie najczęściej późnym wieczorem - a mniejsze podczas przerwy na kolację (co najmniej pół godziny). Ale czasem się zdarza, że po 22 jeszcze jedzie stado na jakiejś linii jeźdżącej już w tym momencie co 20 minut (na 138 to ostatnio się czasem zdarza - a w międzyczasie dodatek pewnie poszedł już spać do zajezdni).
Postój przysługuje rozkładowy. Niektórzy uważają, że kierowca przez te swoje 9 godzin powinien jeździć w kółko, bo jest od jeżdżenia, a nie od stania. Oprócz, oczywiście, przerwy "na śniadanie/kolację". Ale co się dzieje, jak jednak kierowca jej nie ma - to nie wiem.
Drobne opóźnienia są zazwyczaj niwelowane postojami na pętlach (na liniach o większym zakorkowieniu są one dłuższe), w czasie kursu nikt ich nie reguluje (oprócz kierowców). Linie całodzienne odrabiają duże spóźnienie najczęściej późnym wieczorem - a mniejsze podczas przerwy na kolację (co najmniej pół godziny). Ale czasem się zdarza, że po 22 jeszcze jedzie stado na jakiejś linii jeźdżącej już w tym momencie co 20 minut (na 138 to ostatnio się czasem zdarza - a w międzyczasie dodatek pewnie poszedł już spać do zajezdni).
Postój przysługuje rozkładowy. Niektórzy uważają, że kierowca przez te swoje 9 godzin powinien jeździć w kółko, bo jest od jeżdżenia, a nie od stania. Oprócz, oczywiście, przerwy "na śniadanie/kolację". Ale co się dzieje, jak jednak kierowca jej nie ma - to nie wiem.
ŁK
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Nie ma takiej opcji, że kierowca w ogóle przerwy nie ma, jeżeli zmiana jest odpowiednio długa. Nie można zmusić (znaczy niektórych można, ale to już ich problem, że pozwalają sobie wejść na głowę) kogoś do zapieprzania bez żadnej przerwy. Polecenie niezgodne z obowiązującym prawem ekspedytor może sobie wsadzić w kiszkę stolcową, więc jak z ustawy o czasie pracy wynika, że kierowca ma przerwę, to powinien mieć przerwę. Przy nieekspediowanych liniach kierowcy zazwyczaj sami sobie te przerwy jakoś ogarniają, przy ekspediowanych często też, bo interesy ekspedytorów i kierowców są zupełnie różne. Ekspedytorom zależy, żeby mogli skończyć SB i dalej grać w pasjansa, a kierowcy mają świadomość, że nie są w obozie pracy tylko jakiś odpoczynek im przysługuje. Sporo zależy od przewoźnika, bo w Mobilisie z dyspozytorami załatwia się praktycznie wszystko, jeśli linia nie jest ekspediowana.
Przerwa na śniadanie/kolację nie jest jedyną, która kierowcy przysługuje bez względu na to, co ekspedycja ma do przekazania.
Przerwa na śniadanie/kolację nie jest jedyną, która kierowcy przysługuje bez względu na to, co ekspedycja ma do przekazania.
Czy odpychając się na hulajnodze jedną nogą - zgodnie z logiką - wzmacnia się mięśnie tylko tej jednej nogi?
Wiem że pisze się o całym ciele (m.in. mięśnie nóg, pleców, brzucha), ale jednak druga noga cały czas stoi na podeście...
- Paweł_K
- Taki ligowy Bełchatów
- Posty: 5048
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
- Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
- Kontakt:
Mięśnie drugiej nogi raczej nie odpoczywają, przecież utrzymuje ona ciężar całego ciała, zapewniają balans - są cały czas w użyciu 
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...