ZTM od kulis
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
Ale to tak może być, że zatrzymania tramwajowe powodują niepunktualność.
Mierzenie punktualności w ogóle powinno być podzielone na czas -
co mi z punktualności o ósmej, skoro mój autobus o piątej jest zawsze 3 minuty przed czasem.
Jeśli też na Jerozolimskich w południe jest półgodzinne zatrzymanie,
to bardzo dużo składów ma bardzo dużo opóźnienia przez bardzo długi czas.
Mierzenie punktualności w ogóle powinno być podzielone na czas -
co mi z punktualności o ósmej, skoro mój autobus o piątej jest zawsze 3 minuty przed czasem.
Jeśli też na Jerozolimskich w południe jest półgodzinne zatrzymanie,
to bardzo dużo składów ma bardzo dużo opóźnienia przez bardzo długi czas.
ŁK
Ciężko szatkować dane statystyczne, jeśli w ogóle jest ich mało, bo są zbierane ręcznie.
Co innego, gdyby ściągnąć dane ze sterowników - oo, to wtedy można by zrobić staty dla każdego przystanku i linii, albo każdej brygady. Wtedy może porównania pomiędzy przewoźnikami miałyby sens.
Co innego, gdyby ściągnąć dane ze sterowników - oo, to wtedy można by zrobić staty dla każdego przystanku i linii, albo każdej brygady. Wtedy może porównania pomiędzy przewoźnikami miałyby sens.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Liczba kontrolerów Nadzoru Ruchu jest ograniczona, a zatem kieruje się ich z reguły tam, gdzie mogą spisać jak najwięcej autobusów, a nie na Ruskowe Brody. Niestety tak trzeba przy ograniczonych zasobach.[/quote]Poc Vocem pisze:[quote=""KwZ"]Właśnie chodzi mi o to, żeby każdy kurs w każdym miejscu miał jednakowe szanse kontroli.
A ja np. co jakiś czas widzę Nadzór Ruchu na przystanku PKP WKD Al. Jerozolimskie (tym dla linii 208). Czyżby oni sprawdzali też autobusy jadące górą wiaduktem?
Ten nadzór może tam stać z naprawdę miliona powodów i trudno wyczuć, dlaczego stał tam akurat wtedy kiedy go widziałeś. Nie ma reguły.
noidea
Dlatego są dwie punktualności. Ta wyższa jest oczyszczona z wpływu zatrzymań, sterowania itp. Ta niższa to realnie odczuwana przez pasażera. Choć tak naprawdę jest ona nieco wyższa bo pasażer odjazd w czasie innej brygady w ramach sterowania nie zarejestruje jako opóźnionego.Łukasz pisze: Jeśli też na Jerozolimskich w południe jest półgodzinne zatrzymanie,
to bardzo dużo składów ma bardzo dużo opóźnienia przez bardzo długi czas.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Czy kierowca linii zwykłej może wybrać dowolną trasę, przestrzegając jedynie zasady, żeby zaliczyć przystanki, czy dotyczy to tylko linii czerwonych? Linia 306. Między Instalatorów, a Popularną można pojechać albo Szybką, w prawo w Jutrzenki i Al. Jerozolimskimi albo Szybką, w lewo w Jutrzenki i Popularną.
W MZA tak do momentu kolizji na zmienionej trasie, wtedy nie
U innych przewoźników jeżdżą jak chcą, ja na 166 notorycznie jeżdżę przez Świętokrzyski 
A o Puchalskim nikt nic nie napisze? 
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Zaskakujące. Może być z tego ciekawa zmiana polityki miasta, choć z drugiej strony będą nieuniknione tarcia z IRem.
A swoją drogą Puchalski już nie pracuje w ministerstwie infrastruktury (też go tam brali na jakieś coś rowerowego)?
A swoją drogą Puchalski już nie pracuje w ministerstwie infrastruktury (też go tam brali na jakieś coś rowerowego)?

Warszawa widzę bierze dobry przykład ze Słupska, ale mam dziwne wrażenie że za jakiś czas go wywalą jak to zrobili z naczelnikiem od estetyki. W tym mieście nie widzę klimatu na jakiekolwiek pozytywne zmiany.
Pan Piątek odszedł sam, a nie został wywalony. Po części dlatego że chciał zrobić więcej, po części dlatego że inaczej się krytykuje a inaczej działa. Obecny esteta p.Wagner próbuje wykorzystać przede wszystkim te możliwości jakie ma, choć rzeczywiście są one mocno ograniczone.
Wydaje mi się, że Pan Puchalski to jednak nie jest aktywista który może się wyłożyć na pierwszym kontakcie z urzędem, tylko jednak człowiek który jakieś pojęcie ma, o tym jak wygląda taka jednostka i jak pracuje.
Obyśmy go mogli chwalić.
Wydaje mi się, że Pan Puchalski to jednak nie jest aktywista który może się wyłożyć na pierwszym kontakcie z urzędem, tylko jednak człowiek który jakieś pojęcie ma, o tym jak wygląda taka jednostka i jak pracuje.
Obyśmy go mogli chwalić.

Dokładnie. Piątek był idealistą, który zderzył się boleśnie ze ścianą biurokracji urzędowej. Wagner się z nią pogodził i zaczął wykorzystywać na tyle, na ile może. Podobnie robi to teraz zastępca konserwy Michał Krasucki (który z biurokracją urzędową miał już realny kontakt wcześniej), podobnie pewnie będzie z Łukaszem Puchalskim, który z tej biurokracji nawet się trochę wywodzi.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Decyzja dość kontrowersyjna. zobaczymy jak się kształtować polityka infrastrukturalna w mieście.
Czemu niby "kontrowersyjna"? Raczej w końcu może trafić się osoba, która bierze wzorce z krajów rozwiniętych lub przynajmniej ma sensowną wizję...