Jezu, to jest tak żenujące, że aż mi ciebie szkoda.cns80 pisze:Jedynie jak mantra powtarzanie "do SKM", "do SKM", "do SKM"... Żydów w Oświęcimiu też pewnie tak zachęcali![]()
401 - dzielić, czy nie?
Moderator: Wiliam
521 (a właściwie 113) miało być do Wiatraka. Pasażerstwo powinno umieć przesiąść się do tramwajów. Chociaż po tym, jak popsuto tramwaje na Grochowskiej (właśnie przez wygodnictwo pasażerów), to i 521 nie da się skrócić.cns80 pisze:Pokaż mi to "coś mocniejszego" w propozycjach ZTM. Jedyna oferta to kolejny autobus do Wschodniego albo milion socjali. Nie było żadnej propozycji utrzymania 521 w relacji do centrum (nie do Szczęśliwic tylko do zakrańcowania gdzieś w centrum). Nie było żadnego mocnego autobusu przez TS jak 401 (119 wyprostowane przez Kadetów i Czerniakowską/Gagarina mogłoby to spełniać). Nie było żadnego mocnego autobusu do centrum przez TŁ. Jedynie jak mantra powtarzanie "do SKM", "do SKM", "do SKM"... Żydów w Oświęcimiu też pewnie tak zachęcalipawcio pisze:Nie zauważyłeś, że powstawanie takich dziadów to efekt wyłącznie polityki Wawra, który sprzeciwia się komasowaniu linii w coś mocniejszego? Inna rzecz, że linii co 10 minut i częściej w Wawrze spodziewać się nie należy, bo i gęstość zabudowy i siatka ulic temu nie sprzyja.
I nie spodziewam się w Wawrze linii częściej niż co 10 minut bo to wystarczy chociaż przypominam że 521 za dobrych czasów w szczycie chodziło częściej i opóźnienia nie miały żadnego znaczenia ponieważ przy tej częstotliwości i tak zawsze któreś przyjechało. Stad też nie było. Czasem trafiały się dublety.
Dlaczego Wy wszystko chcecie mieć bezpośrednio do Centrum? Nie lepiej zrobić linie krótsze, punktualne i częstsze, zamiast długie i rzadkie? Nie da się zrobić linii do Centrum z każdego miejsca w Warszawie i to jeszcze co 5 minut. A 521 to kiedyś jeździło, a nie chodziło
Nie rozumiem w czym jest problem, że aż tak nie znosicie jakichkolwiek przesiadek. Po tym, jak bilety jednorazowe przekształcono w przesiadkowe, przesiadki z komunikacji autobusowej do szyny podczas dojazdu do Centrum miasta powinny być normą i standardem. Ludzie, którzy dojeżdżają do pracy nie mają 100 lat, żeby nie mogli pójść parę kroków. Strasznie wygodni się zrobili warszawscy pasażerowie. Wszędzie bezpośrednio i w klimatyzacji.
Wtedy nie było SKM-ek.person pisze:Jezu, to jest tak żenujące, że aż mi ciebie szkoda.cns80 pisze:Jedynie jak mantra powtarzanie "do SKM", "do SKM", "do SKM"... Żydów w Oświęcimiu też pewnie tak zachęcali![]()
Nie przejmuj się - niektórzy tak mają. Ot - wartość różnic międzyludzkich.
Korki tam są całkowicie nieprzewidywalne, ale jak już jest to zaczyna się zazwyczaj od Bluszczowej aż do ronda.TGM pisze:Czy na Okularowej i Korkowej są... korki? Domyślam się, że pewnie tak jak i w całym mieście. Tylko jak duże? Ile czasu się tam średnio traci i jak często?
Pierwotna propozycja ZTM sprzed ładnych kilku lat zakładała, że 146 i 147 (a może coś jeszcze) pojadą co 15/20/20. Ale faktem jest, że projekty sypały się głównie na skróceniu 521 i wytrasowaniu 119. A teraz doszły nowe ulice do obsłużenia (213 i 219 się kłaniają) i ciężko będzie coś mądrego wymyślić.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Moze nie zaczynac reform od dupy strony. Jak sie chce wozic do pociagu to sprezentowac jakas ludzka oferte.
Na ten przyklad obecnie miedzeszyn
centrum szczyt poranny
6.45 6.52 (skm), 7.15, 7.23 (skm), 7.35, 8.18 (!), 9.20 (!!), 9.35 (skm)
7-22-8-12-43-62-15
Czy to sa typy na totolotka?
Nie wyglada to jak oferta komunikacyjna.
Na deser standard KM na otwockiej jest jaki jest. Zaden z ww pociagow (w ogole zaden w dobie) nie startuje z otwocka tylko jada z dalszych rubiezy mazowsza (czyli nabite).
Sobie porownajta to z wesola chociazby. Tam ludzie jezdza do pociagu bo maja do czego, mozna sie bawic w dowozowki.
Na ten przyklad obecnie miedzeszyn
6.45 6.52 (skm), 7.15, 7.23 (skm), 7.35, 8.18 (!), 9.20 (!!), 9.35 (skm)
7-22-8-12-43-62-15
Czy to sa typy na totolotka?
Nie wyglada to jak oferta komunikacyjna.
Na deser standard KM na otwockiej jest jaki jest. Zaden z ww pociagow (w ogole zaden w dobie) nie startuje z otwocka tylko jada z dalszych rubiezy mazowsza (czyli nabite).
Sobie porownajta to z wesola chociazby. Tam ludzie jezdza do pociagu bo maja do czego, mozna sie bawic w dowozowki.
Obecny rozkład nie jest normalnym rozkładem tylko sieczka po wprowadzeniu jednotoru z tytułu budowy tunelu w Międzylesiu. Nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Ale idąc tym tropem można znaleźć milion wytłumaczeń. A komunikacja jak leżała, tak leży. Pasażerów nie interesuje to, czy teraz akurat jest sieczka i z jakiego powodu. Oni chcą mieć zapewnioną dobrą komunikację. I mają do tego prawo. Zwłaszcza że pociągi już wcześniej jeździły różnie.
W normalnym rozkładzie masz zarówno kursy na R7 startujące z Otwocka (tylko w DP), jak i oczywiście na S1. No i choćby na tych z Dęblina w najpopularniejszych porach jadą 3xEN57, tragedii w nich ostatnio nie widziałem.ness pisze:Na deser standard KM na otwockiej jest jaki jest. Zaden z ww pociagow (w ogole zaden w dobie) nie startuje z otwocka tylko jada z dalszych rubiezy mazowsza (czyli nabite).
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26873
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Wcale nie chcą. Chcą mieć układ ,który znają ,bo korzystają z niej rzadko - zwykle jeżdżą samochodami, autobus to na awarie. Jak się jeździ rzadko, to uklad bezpośrednich ,rzadkich, ale znamych linii jest akceptowalny- reszta to dorabianie ideolo.reserved pisze:. Oni chcą mieć zapewnioną dobrą komunikację. I mają do tego prawo.
Żenujących propozycji typu "częsta czerwona linia wzdłuż pociągu i tramwaju do centrum" z litości nie skomentuję.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Będzie umiało jak będzie widziało w tym sens. Przesiadki przed Wiatrakiem bez sensu, a na Wiatraku troszkę trzeba pobiegać. Może dlatego ludzie tego nie lubią. to raz. Dwa że podróże 521 były naprawdę szybkie i wygodne i żadne zaklinanie rzeczywistości że stał w korkach nie pomoże. Co z tego że od Forum do muzeum stał jak przy stadionie i tak był szybciej niż tramwaj bo miał mniej przystanków. Dalej znowu nadrabiał liczbą przystanków i jak na wlocie na Wiatraka był korek to tramwaj mógł co najwyżej odrobić opóźnienie. Dalej znowu był szybszy od tramwaju, a w skrajnych warunkach na Żółkiewskiego były razem. Przesiadki za Żółkiewskiego to nieporozumienie.Georg pisze:Pasażerstwo powinno umieć przesiąść się do tramwajów.
A dlaczego nie ? Oferta przesiadkowa dla Wawra zawsze była mocno wątpliwa, bo do wyboru było:Georg pisze:Dlaczego Wy wszystko chcecie mieć bezpośrednio do Centrum? Nie lepiej zrobić linie krótsze, punktualne i częstsze, zamiast długie i rzadkie? Nie da się zrobić linii do Centrum z każdego miejsca w Warszawie i to jeszcze co 5 minut.
1. Przesiadki do linii łapiących opóźnienia
2. Przesiadki bez alternatywy w razie awarii (kolej)
3. Przesiadki do nabitych po dach linii z Marysina, Rembertowa czy Anina
4. Przesiadki do linii lokalnych z których znowu się trzeba przesiadać w coś mocniejszego.
To dziwi Cię że mieszkańcy chcieliby mocny autobus bezpośredni ?
Najczęściej akceptowany jest typ przesiadek: start - socjal/słaba linia - mocna linia - cel lub odwrotnie. Do z niesienia jest jeszcze: start - socjal/słaba linia - mocna linia - socjal/słaba linia - cel ale to już trudniej ludziom zaakceptować. Ale jak podróż wzbogaca się o przesiadki między słabymi liniami i socjalami to już ciężko to nazwać dobrą ofertą. Jak dołożysz przesiadki niejednoperonowe to już nikogo nie zachęcisz.
A reforma była od dupy strony. Uwalić bardzo dobre 521 i w zamian dać gównianą kolej i konieczność przesiadek. A nie należało zacząć od biletu przesiadkowego i poprawienia oferty SKM przynajmniej do stanu obecnego ? No to jak się od dupy zaczyna to się gówno zdziałaGeorg pisze:Nie rozumiem w czym jest problem, że aż tak nie znosicie jakichkolwiek przesiadek. Po tym, jak bilety jednorazowe przekształcono w przesiadkowe, przesiadki z komunikacji autobusowej do szyny podczas dojazdu do Centrum miasta powinny być normą i standardem.
Dziś te modernizacje przeszłyby łatwiej ale obie strony już drugiej nie zaufają
Moim zdaniem Wawer powinien dostać mocną linię wzdłuż torów ale nie w ciągu Grochowskiej tylko w TŁ lub TS. I Drugą mocną linię z połączenia 411 (lub 401) i 147. Później tylko rekonstrukcja socjali i dałoby się to logicznie obsłużyć. Jedyny problem jaki widzę to te nieszczęsne "kryterium uliczne", bo rozsądnych krańców w Wawrze brak (zwłaszcza żeby nie marnować potencjału tych socjali).pawcio pisze:Pierwotna propozycja ZTM sprzed ładnych kilku lat zakładała, że 146 i 147 (a może coś jeszcze) pojadą co 15/20/20. Ale faktem jest, że projekty sypały się głównie na skróceniu 521 i wytrasowaniu 119. A teraz doszły nowe ulice do obsłużenia (213 i 219 się kłaniają) i ciężko będzie coś mądrego wymyślić.
Dokładnie tak. Pewność komunikacji koleją była w Wawrze zawsze na niskim poziomie i lata miną jak ludzie zmienią zdanie. Zresztą do dziś nie można na nią liczyć, bo jak się pociąg wysypie w Falenicy albo Otwocku to żaden jełop nie poda komunikatu w Wawrze i ludzie czekają po 40 minut zamiast wiać do autobusu (zresztą od strony centrum działa to tak samo i ciągle coś nie przyjeżdża albo przyjeżdża mega opóźnione).reserved pisze:Ale idąc tym tropem można znaleźć milion wytłumaczeń. A komunikacja jak leżała, tak leży. Pasażerów nie interesuje to, czy teraz akurat jest sieczka i z jakiego powodu. Oni chcą mieć zapewnioną dobrą komunikację. I mają do tego prawo. Zwłaszcza że pociągi już wcześniej jeździły różnie.
I kółko się zamyka. Korzystają rzadko bo nie ma oferty. I tu znowu posłużę się swoimi ostatnimi spostrzeżeniami. Kilkukrotnie o różnych porach pomiędzy 17 a 23 zdarzyło mi się czekać na autobus z Wawra do Gocławia po ponad 40 minut gdzie rozkładowo powinno być 12-15. To już nie są godziny korków w Wawrze więc jak mi przez ten czas nie przyjeżdża żadne 119/213/219 to jest to co najmniej słabe. W jednym przypadku zrobiłem błąd bo mogłem wsiąść w nocny, ale tak się zafokusowałem na tych czarnych że nawet nie pomyślałem że on też jedzie na Gocław.Glonojad pisze:Chcą mieć układ ,który znają ,bo korzystają z niej rzadko - zwykle jeżdżą samochodami, autobus to na awarie.
I jak mam nazwać taką ofertę jeśli do przejechania 4-5 kilometrów potrzeba 40 min ?
Z tego co pamiętam ZTM próbował dogodzić za jednym zamachem wszystkim dając 521 przez Grochowską do Wiatraka, a potem TŁ. Po wakacjach musiał wycofać się z tej reformy, bo to skandal, żeby "521 nie można było BEZPOŚREDNIO dojechać do Centralnego". Poza tym, tak jak parę postów wyżej napisał Pawcio, Wawer nie ma takiej zabudowy i nie może mieć takiej komunikacji jak Wola, czy Bemowo.cns80 pisze: Moim zdaniem Wawer powinien dostać mocną linię wzdłuż torów ale nie w ciągu Grochowskiej tylko w TŁ lub TS.
Zbyt okrężna była więc trochę to ludzi bolało, ale dla mnie była w miarę akceptowalna.Georg pisze:Z tego co pamiętam ZTM próbował dogodzić za jednym zamachem wszystkim dając 521 przez Grochowską do Wiatraka, a potem TŁ. Po wakacjach musiał wycofać się z tej reformy, bo to skandal, żeby "521 nie można było BEZPOŚREDNIO dojechać do Centralnego".cns80 pisze: Moim zdaniem Wawer powinien dostać mocną linię wzdłuż torów ale nie w ciągu Grochowskiej tylko w TŁ lub TS.
Ależ może a nawet musi. Jak chcesz odkorkować miasto i zmusić ludzi do pozostawienia samochodu w domu to musisz każdemu wieśniakowi z Wara, kapuściarzowi z Białołęki i traktorzyście z Ursusa dać mocną linię do centrum zwłaszcza jeśli "trwonisz" miejskie linie puszczając je na zadupia typu Piaseczno, Klaudyn, Radzymin, Marki itp. (taka mentalność, ludzie tak to widzą). A jak będziesz wartościował linie na zasadzie "mieszka was tu pięciu więc dostaniecie autobus w środę i powrotny w niedzielę" to niczego nie osiągniesz.Georg pisze:Poza tym, tak jak parę postów wyżej napisał Pawcio, Wawer nie ma takiej zabudowy i nie może mieć takiej komunikacji jak Wola, czy Bemowo.
Dlatego ponieważ Wawer sam nie jest w stanie wypracować należytego zapełnienia należy linie wydłużać, a jednocześnie pomijać część przystanków w strefie tranzytu (np. Gocław) żeby uniknąć pokusy do wycięcia przyzwoitych linii z Gocławia i upychania pasażerów w przejeżdżającą tranzytem linię z Wawra. Coś a la E5 by dobrze funkcjonowało.
Jestem mało kreatywny. E-5 w Wawrze jeszcze mi nigdy nie przyszło do głowy. Ciekawe co na to inni Forumowicze?
Tak. Pomysł E5 z Wawra do Centrum z pomijaniem Gocławia jest tak kreatywny, że chyba będę musiał zaraz ten temat zamknąć.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem