6 s. 9 s to otwarcie i zamknięcie drzwi. Razem z 15 s. Jarku, te wartości to teoria czy były mierzone na żywo? Bo wiesz, jeśli jedziesz w teren godzinę sprawdzać, czy pojedynczy błąd sygnalizacji powtórzy się, to może warto też przyjrzeć się (pewnie wystarczy na monitoringu) podstawowej stałej w systemie? Jeśli mierzone, to jaki procent wymian pasażerskich jest krótszych od tych 9+6 sekund?Stary Pingwin pisze:No wiesz, dział techniczny dokonał pomiarów i 9 sekund wystarcza na wymianę pasażerską.
Priorytety dla tramwajów
Moderator: Wiliam
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36164
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No przecież napisał. Dane są liczne, to jest z pomiarów, a nie obserwacji, tym bardziej pojedynczych. Warto się temu jednak przyjrzeć, skąd takie kontrowersje...
Jarek pisze:Było zmierzone przez dział techniczny we wszystkich typach taboru. W najbardziej pesymistycznym przypadku otwarcie i zamknięcie drzwi to 9s, licząc od zatrzymania do ruszenia. Wymiany są liczone bardzo realistycznie.Optymistycznie zakładasz czas wymiany. W 4 sekundy drzwi w Swingu też nie zamkniesz.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Obawiam się, że mierzyli klapiąc drzwiami na zajezdni...
Poza tym powtórzę - wydajemisie, że pominięto w rachubie czas od detekcji do zatrzymania. To nigdy nie jest zero.
Poza tym powtórzę - wydajemisie, że pominięto w rachubie czas od detekcji do zatrzymania. To nigdy nie jest zero.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
9 sekund to czas otwarcia i zamknięcia, bez znaczenia, gdzie mierzony - w bramie zajezdni drzwi nikt niwe wymienia . Postoje do algorytmu oczywiście są brane z pomiarów w terenie na poszczególnych przystankach.
Marynin priorytetu nie ma, GDDKiA o nic nikogo nie pytała, więc do dyskusji jako argument sensu nie ma.
Marynin priorytetu nie ma, GDDKiA o nic nikogo nie pytała, więc do dyskusji jako argument sensu nie ma.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Problem z czytaniem ze zrozumieniem. Czas 9 sekund to jest bezwładność pojazdu. Jest ona niezależna od przystanku. Do tego czasu należy dodać czas wymiany pasażerów, który jest z grubsza niezależny od taboru, ale zależny od przystanku.No wiesz, dział techniczny dokonał pomiarów i 9 sekund wystarcza na wymianę pasażerską.
Przystanek przystankowi nierówny. Przyjęcie takich wartości opóźnień spowodowałoby, że sygnalizacja zamiast przyspieszać, spowalniałaby tramwaje. Motorniczowie byliby w większości zadowoleni, ale jednak nie to jest celem stosowania priorytetów. Przystanek na Dywizjonu 303 cechuje się bardzo małym wykorzystaniem. Zdarzają się wymiany prawie na zero. Dłuższe wymiany są rzadkością statystycznie nieistotną. Powtórzę, że sygnał zielony zapala się po 10s stania na przystanku - hamowanie od detektora do zatrzymania jest uwzględnione w wymaganym czasie zajętości tego detektora.Obserwowałem wczoraj trochę na mieście - od zatrzymania do ruszenia obsługa przystanku zajmowała motorniczym od 20 do 33 sekund. 26s od zatrzymania to jest wg mnie za krótko, z kolei 10 sekund to też jest za wcześnie, bo nikt tak szybko nie ruszy (tym bardziej, że w tych 10 sek jest pewnie też hamowanie na ostatnich metrach).Zamiast 'od 10 do 26' powinno być 'od 15 do 31' albo nawet 'od 20 do 36'. Tyle samo zabrane autom, tylko później.
9s była mierzona nie wiem gdzie. 15s to typowe maksimum czasu wymiany pasażerów. Z tego wynika, że na większości przystanków tramwaj rusza po upływie od 14 do 24 sekund od zatrzymania. Jeżeli detektor jest umieszczony 5m przed czołem wagonu, to doliczamy jeszcze 4s. Ostatecznie mamy, że sygnał zielony powinien pojawić się po upływie od 18s od pobudzenia detektora i być podtrzymywany przez co najmniej 10 sekund. Na Dywizjonu 303 zielone pojawia się nieco wcześniej, bo przystanek jest słabo wykorzystywany, ale czas przedłużeń pokrywa w całości rozproszenie czasu wymiany pasażerów. W jednostkowych przypadkach tramwaj może nie zdążyć, ale następne zielone ma za nieco ponad pół minuty.6 s. 9 s to otwarcie i zamknięcie drzwi. Razem z 15 s. Jarku, te wartości to teoria czy były mierzone na żywo? Bo wiesz, jeśli jedziesz w teren godzinę sprawdzać, czy pojedynczy błąd sygnalizacji powtórzy się, to może warto też przyjrzeć się (pewnie wystarczy na monitoringu) podstawowej stałej w systemie? Jeśli mierzone, to jaki procent wymian pasażerskich jest krótszych od tych 9+6 sekund?
Tak właśnie pewnie robili. Pokłapali wszystkimi rodzajami taboru i wyszło, dla którego ten czas jest najdłuższy. I to zostało przyjęte jako stała. Czas od detekcji do zatrzymania nie jest pomijany. Wczesne zapalenie sygnału zielonego jest stosowane, bo może być bardzo krótka wymiana. Sygnalizacja ma nie spowalniać tramwaju. Tak będzie to rozwiązane na Marymonckiej, gdzie sygnał zielony w godzinach pozaszczytowych będzie podawany w momencie zatrzymania.Obawiam się, że mierzyli klapiąc drzwiami na zajezdni...
Poza tym powtórzę - wydajemisie, że pominięto w rachubie czas od detekcji do zatrzymania. To nigdy nie jest zero.
GDDKiA nie raczyło odpisać na pismo, więc de facto zablokowali możliwość zrobienia priorytetu. Niemniej w 2016 będzie ten priorytet tam wdrożony w oparciu o zupełnie nowy projekt. Obejmie on odcinek aż do Radiowej, a wszystkie sygnalizacje po kolei zostaną skoordynowane. Tramwaje ruszające z Radiowej (23, 24) nie powinny ponosić żadnych strat. Jak zawsze, życie wszystko zweryfikuje.Marynin priorytetu nie ma, GDDKiA o nic nikogo nie pytała, więc do dyskusji jako argument sensu nie ma.
Jarku, czy jeżeli wymiany dłuższe niż "prawie na zero" są statystycznie nieistotne, to czy nie jest to przesłanka do likwidacji przystanku?
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6034
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Że tak się wtrącę. Czy ten najnowszy priorytet jest na przystanku za Babką w kierunku Stawek? Ile razy nie stanę na tym przystanku, zapala mi się zielone na pdp przy Dzikiej. Oczywiście, zanim dokonam wymiany, mam już czerwone.
miłośnik 13N
Po co? Przecież postój nie może trwać zero, motorniczy musi zatrzymać tramwaj i poczekać, czy ktoś nie otworzy sobie drzwi (jako pasażer nie mam obowiązku wstać przed zatrzymaniem ani naciskać guzika, to nie przystanek na żądanie).Jarek pisze:Sygnalizacja ma nie spowalniać tramwaju. Tak będzie to rozwiązane na Marymonckiej, gdzie sygnał zielony w godzinach pozaszczytowych będzie podawany w momencie zatrzymania.
Idealnie byłoby, gdyby system sam sie kalibrowal i sam przewidywał czas wymiany.
ŁK
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Wczoraj i dzisiaj pojeździłem 25. Brawo za 11 Listopada, z małym "ale": jadąc od Inżynierskiej musiałem dość ambitnie poganiać Hipolita, żeby złapać pionowe przed wjazdem na przystanek. A ambitne poganianie Hipolita oznaczało rzucanie ludźmi, bo przed skrzyżowaniem z Ratuszową są dość nieprzyjemne łuki, a dalej też średnią przyjemnością dla pasażerów jest wpadanie w łuki z prędkością powyżej 40km/h. Za to cała reszta - bajka. Skrzyżowanie Rembielińskiej z Matką Teresą przez jakiś czas strajkowało, nie wiem, czy woda zaszkodziła, czy przyczyna była inna. Działało tak, jak przed wprowadzeniem priorytetu, znaczy tramwaj zawsze stał. Pod wieczór znowu zaczęło promować tramwaje.
Mnie skrzyżowanie Rembielińskiej i Budowlanej też trzymało, zazwyczaj w momencie zamknięcia drzwi pojawiały się oczy i trzeba było z pół minuty odstać. W pewnym momencie kręcili się po skrzyżowaniu panowie z AWE i może to miało z tym związek.
Swoją drogą nie wróżę długiego użytkowania priorytetu na skrzyżowaniu Odrowąża z Budowlaną. Światło dla samochodów jadących Odrowąża od Żaby zapala się teraz na bardzo krótki czas, wczoraj ok 17 korek do tych świateł zaczynał się jeszcze daleko przed skrzyżowaniem z Pożarową.
Aż tak to nie.Jarku, czy jeżeli wymiany dłuższe niż "prawie na zero" są statystycznie nieistotne, to czy nie jest to przesłanka do likwidacji przystanku?
W żadnym wypadku. Ta sygnalizacja to starocie, zupełnie do zaorania.Że tak się wtrącę. Czy ten najnowszy priorytet jest na przystanku za Babką w kierunku Stawek? Ile razy nie stanę na tym przystanku, zapala mi się zielone na pdp przy Dzikiej. Oczywiście, zanim dokonam wymiany, mam już czerwone.
Poza szczytem jak najbardziej może. Zwłaszcza dla kursów dojazdowych/zjazdowych, których tam jest sporo.Po co? Przecież postój nie może trwać zero, motorniczy musi zatrzymać tramwaj i poczekać, czy ktoś nie otworzy sobie drzwi (jako pasażer nie mam obowiązku wstać przed zatrzymaniem ani naciskać guzika, to nie przystanek na żądanie).
To nie ten etap. Niezmiernie ciężko byłoby potem dojść, z jakiego powodu coś działa nie tak, jak trzeba. W przyszłości jak będzie niezawodna detekcja i możliwość łatwego podglądu pracy (mam na myśli wszystkie stany wewnętrzne sygnalizacji, liczniki, zmienne itp), to można będzie się zastanowić.Idealnie byłoby, gdyby system sam sie kalibrowal i sam przewidywał czas wymiany.
Na 11 Listopada nic się nie da zrobić. Przy Bródnowskiej jest zielone o maksymalnej możliwej długości. Niestety tramwaje w obu kierunkach przyjeżdżają w różnych momentach cyklu. Tramwaj od Żaby jest obsługiwany na początku fazy, bo musi pozwolić samochodom za nim stojącym ruszyć. Tramwaj jadący od Inżynierskiej wpada na koniec cyklu. Tutaj nie ma możliwości zmian. Ale bez przesady. Koordynacja jest obliczona na spokojną jazdę i wykalibrowana pomiarami czasu przejazdu robionymi w terenie tydzień temu.Wczoraj i dzisiaj pojeździłem 25. Brawo za 11 Listopada, z małym "ale": jadąc od Inżynierskiej musiałem dość ambitnie poganiać Hipolita, żeby złapać pionowe przed wjazdem na przystanek. A ambitne poganianie Hipolita oznaczało rzucanie ludźmi, bo przed skrzyżowaniem z Ratuszową są dość nieprzyjemne łuki, a dalej też średnią przyjemnością dla pasażerów jest wpadanie w łuki z prędkością powyżej 40km/h. Za to cała reszta - bajka. Skrzyżowanie Rembielińskiej z Matką Teresą przez jakiś czas strajkowało, nie wiem, czy woda zaszkodziła, czy przyczyna była inna. Działało tak, jak przed wprowadzeniem priorytetu, znaczy tramwaj zawsze stał. Pod wieczór znowu zaczęło promować tramwaje.
To czysty zbieg okoliczności, ponieważ dotąd pracowała tam stałoczasówka. Dzisiaj po godzinie 10 powinny się pojawić nowe skrzyżowania w akomodacji.Mnie skrzyżowanie Rembielińskiej i Budowlanej też trzymało, zazwyczaj w momencie zamknięcia drzwi pojawiały się oczy i trzeba było z pół minuty odstać. W pewnym momencie kręcili się po skrzyżowaniu panowie z AWE i może to miało z tym związek.
Światło w popołudniowym szczycie zapala się dla pojazdów w takim wymiarze, jak mają w programach bazowych. Przy czym tramwaj może fazę dla pojazdów przepołowić, jeśli zażąda dodatkowego zielonego. Oczywiście nie z takich powodów już wprowadzano korekty w sygnalizacji. Niemniej oddano niedawno zmodernizowany most Grota i ruch kołowy powinien tam się sukcesywnie przenosić. Lekkie przydławienie pojazdów jest do przyjęcia.Swoją drogą nie wróżę długiego użytkowania priorytetu na skrzyżowaniu Odrowąża z Budowlaną. Światło dla samochodów jadących Odrowąża od Żaby zapala się teraz na bardzo krótki czas, wczoraj ok 17 korek do tych świateł zaczynał się jeszcze daleko przed skrzyżowaniem z Pożarową.
Chyba tylko wtedy, gdy jedzie całkiem pusty. Wątpię, by na tatkie wyjątki warto było układac sygnalizację. Tym bardziej, że tramwaj i tak ma rozkład i nie może jechać za szybko.Jarek pisze:Poza szczytem jak najbardziej może. Zwłaszcza dla kursów dojazdowych/zjazdowych, których tam jest sporo.Po co? Przecież postój nie może trwać zero, motorniczy musi zatrzymać tramwaj i poczekać, czy ktoś nie otworzy sobie drzwi (jako pasażer nie mam obowiązku wstać przed zatrzymaniem ani naciskać guzika, to nie przystanek na żądanie).
Co mogło, to już się przeniosło.Światło w popołudniowym szczycie zapala się dla pojazdów w takim wymiarze, jak mają w programach bazowych. Przy czym tramwaj może fazę dla pojazdów przepołowić, jeśli zażąda dodatkowego zielonego. Oczywiście nie z takich powodów już wprowadzano korekty w sygnalizacji. Niemniej oddano niedawno zmodernizowany most Grota i ruch kołowy powinien tam się sukcesywnie przenosić. Lekkie przydławienie pojazdów jest do przyjęcia.Swoją drogą nie wróżę długiego użytkowania priorytetu na skrzyżowaniu Odrowąża z Budowlaną. Światło dla samochodów jadących Odrowąża od Żaby zapala się teraz na bardzo krótki czas, wczoraj ok 17 korek do tych świateł zaczynał się jeszcze daleko przed skrzyżowaniem z Pożarową.
Inna sprawa, że przepołowiona faza ma pewnie wydajność łączną rzędu 60%-70% pełnej, efekty włączeniowe są bardzo silne.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Przyczepię się do Nowego Bemowa. Dwa razy dzisiaj jadąc od Piastów Śląskich stałem grubo ponad minutę przed pierwszymi światłami. Raz z przeciwka stał drugi tramwaj i również niczego nie wzbudzał. Mam podejrzenia, że sygnalizacja durnieje jak jednocześnie nadjadą tramwaje, a z pętli zechce wyjechać autobus.