[Hydepark] Tramwaje Warszawskie
- Daniel_FCB
- (kaczofob)
- Posty: 1537
- Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
- Lokalizacja: Natolin
Od kiedy TW ma Unimogi?
Poza tym byłem bardzo zdziwiony, bo zoczony dzisiaj Unimog przemieszczał się na oponach po torowisku na Rakowieckiej. Jakieś roboty tam prowadził, czy robił tylko hipsterski skrót między Niepodległośvi i Boboli?
Poza tym byłem bardzo zdziwiony, bo zoczony dzisiaj Unimog przemieszczał się na oponach po torowisku na Rakowieckiej. Jakieś roboty tam prowadził, czy robił tylko hipsterski skrót między Niepodległośvi i Boboli?
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM
Ładnych parę lat, wg infotram.pl od 2010.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
-
gfedorynski
- Posty: 896
- Rejestracja: 09 sie 2010, 15:45
Jaka jest skrajnia taboru w Warszawie? Czy piętnastometrowa solówka dałaby radę na łukach/skrętach?
Chodzi mi oczywiście o ślicznie wyglądający praski prototyp EV01.
Chodzi mi oczywiście o ślicznie wyglądający praski prototyp EV01.
-
gfedorynski
- Posty: 896
- Rejestracja: 09 sie 2010, 15:45
Ale ma więcej miejsc siedzących niż 134N. Drzwi zresztą też.
A węziej pewnie można zbudować, krócej - zachowując układ drzwi - niekoniecznie.
Dodano po 8 minutach 19 sekundach:
Re: [Hydepark] Tramwaje Warszawskie
Znaczy dobra, z tym zwężaniem też nie byłoby tak łatwo, on ma jednak pełno paskudnych podestów:
https://commons.wikimedia.org/wiki/Cate ... 1_(23).jpg
Pisząc śliczny, miałem na myśli to ujęcie:
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/hp ... 2787_o.jpg
A węziej pewnie można zbudować, krócej - zachowując układ drzwi - niekoniecznie.
Dodano po 8 minutach 19 sekundach:
Re: [Hydepark] Tramwaje Warszawskie
Znaczy dobra, z tym zwężaniem też nie byłoby tak łatwo, on ma jednak pełno paskudnych podestów:
https://commons.wikimedia.org/wiki/Cate ... 1_(23).jpg
Pisząc śliczny, miałem na myśli to ujęcie:
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/hp ... 2787_o.jpg
Podesty, wygibasy... Widzę, że ULF pozostanie niedościgłym wzorem. 
-
gfedorynski
- Posty: 896
- Rejestracja: 09 sie 2010, 15:45
ULF nie należy do kategorii "niskopodłogowa solówka".
Szczeniak też nie za bardzo...
Poza tym, to jednak wydaje mi się, że współczesne tramwaje mają wygrywać pojemnością i przepustowością. Potok na solówkę to można busikami przewieźć.
Poza tym, to jednak wydaje mi się, że współczesne tramwaje mają wygrywać pojemnością i przepustowością. Potok na solówkę to można busikami przewieźć.
-
gfedorynski
- Posty: 896
- Rejestracja: 09 sie 2010, 15:45
No ale jeśli solówka ma jakieś zalety nad szczeniakiem, to tylko tym lepiej dla niej.
Oczywiście, że powinniśmy myśleć o tramwajach w kontekście dużych przepustowości, niemniej nie znaczy to, że taką dwudziestkę należy zwijać/zamieniać na autobusy. Wiem oczywiście, że tramwaje czasem muszą wozić powietrze i nie opłaca się (a wręcz - nie da się) kupować innego taboru np. na weekendy, niemniej jakaś alternatywa istnieć powinna. I z taką dwudziestką jest taki problem, że na swoim podmiejskim odcinku powinna być obsługiwana "podmiejskim" taborem, gdzie od przepustowości wagonu ważniejsza jest np. duża liczba miejsc siedzących. Ale potem taki wagon wjeżdża w al. Solidarności i już inne cechy mają znaczenie. Dlatego przyglądam się z zaciekawieniem temu projektowi.
Natomiast tak, można oczywiście politycznie uznać, że szczeniak to jest minimum rozmiarowe, poniżej którego nie schodzimy.
Oczywiście, że powinniśmy myśleć o tramwajach w kontekście dużych przepustowości, niemniej nie znaczy to, że taką dwudziestkę należy zwijać/zamieniać na autobusy. Wiem oczywiście, że tramwaje czasem muszą wozić powietrze i nie opłaca się (a wręcz - nie da się) kupować innego taboru np. na weekendy, niemniej jakaś alternatywa istnieć powinna. I z taką dwudziestką jest taki problem, że na swoim podmiejskim odcinku powinna być obsługiwana "podmiejskim" taborem, gdzie od przepustowości wagonu ważniejsza jest np. duża liczba miejsc siedzących. Ale potem taki wagon wjeżdża w al. Solidarności i już inne cechy mają znaczenie. Dlatego przyglądam się z zaciekawieniem temu projektowi.
Natomiast tak, można oczywiście politycznie uznać, że szczeniak to jest minimum rozmiarowe, poniżej którego nie schodzimy.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Nie rozumiem fascynacji ulfem.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Nie widzę wad ulfa - oczywiście z punktu widzenia pasażera, a nie jakieś techniczne typu 'bardzo skomplikowany serwis' czy handlowe 'drogie w eksploatacji'.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Ciasne, długie korytarze bez okien w przegubach.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
-
gfedorynski
- Posty: 896
- Rejestracja: 09 sie 2010, 15:45
Jak tu?
http://www.k-report.net/foto/i007210.jpg
To nie jest nawiększy problem, bo tam się rzadziej chodzi, wkurzające są wąskie korytarze (co z tego że z oknami) zaraz przy wejściu - fakt, że te znane raczej z autobusów.
Natomiast wnętrze jazzów podoba mi się chyba bardziej, z jednym zastrzeżeniem, ulf może chyba zaoferować więcej miejsc siedzących przy mniejszym wrażeniu ciasnoty. Swing to oczywiście porażka z powodu skośnych siedzeń.
http://www.k-report.net/foto/i007210.jpg
To nie jest nawiększy problem, bo tam się rzadziej chodzi, wkurzające są wąskie korytarze (co z tego że z oknami) zaraz przy wejściu - fakt, że te znane raczej z autobusów.
Natomiast wnętrze jazzów podoba mi się chyba bardziej, z jednym zastrzeżeniem, ulf może chyba zaoferować więcej miejsc siedzących przy mniejszym wrażeniu ciasnoty. Swing to oczywiście porażka z powodu skośnych siedzeń.
