Transport Aglomeracyjny

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 14 lis 2008, 22:12

Gacek pisze:Co robi?
Pisownia celowa ;)
Bo jak nazwać sytuację kiedy zapakowany po dach wagon 105N nagle zostaje pusty? Pasażerowie teleportują sie do Metra.
EOT.
Obrazek

Awatar użytkownika
florekf
Posty: 549
Rejestracja: 19 gru 2005, 22:52
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: florekf » 14 lis 2008, 22:27

boyhotelowy pisze:hm.....a co oznacza wg Ciebie bycie jednym organizmem miejskim??
A to już byśmy musieli pogadać na tematy zawodowe ;-)
boyhotelowy pisze:aglomeracja ma byc scieżką do czegoś a nie rezultatem kreslenia mapek
Ale z drugiej strony nie można na siłę tworzyć aglomeracji z Warszawą z miastami zupełnie z nia nie związanymi więzami przestrzennymi i infrastukturalnymi (np Sochaczew)
Obrazek

JaBaal
Posty: 740
Rejestracja: 09 lis 2006, 21:06

Post autor: JaBaal » 15 lis 2008, 1:12

Teokryt pisze:Nie jestem też przeciwny samej komunikacji ale ma być ona szybka i wygodna ale nie tania. Na tyle droga musi być żeby komuś opłacało się zamieszkać w Warszawie zamiast dojeżdżać 50km do pracy.
Chciałbyś tego, że mieszkaniec Żyrardowa, Mińska M., Sochaczewa, czy innej miejscowości leżącej w podobnej odległości od Warszawy zasilił szeregi bezrobotnych? Myślisz, że 'zamieszkać w Warszawie' to takie tanie i proste? Droga komunikacja przede wszystkim zakończyłaby się wzrostem bezrobocia w okolicy ~ 50 km a nie spadkiem cen mieszkań/wynajmu w Warszwie.
Jeśli ktokolwiek wypowiada się o komunikacji w Pruszkowie, niech nie zapomina, że na północ od torów (Gąsin, Żbików, Bąki) też mieszkają ludzie.
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 15 lis 2008, 8:39

JaBaal pisze:mieszkaniec Żyrardowa, Mińska M., Sochaczewa, czy innej miejscowości leżącej w podobnej odległości od Warszawy zasilił szeregi bezrobotnych?
Ae to nie problem warszawy że tamte MIASTA nie umieją ściągnąć inwestorów i stworzyć miejsc pracy. Idziemy na łatwiznę czyli pozbywamy sie bezrobocia wysyłając bezrobotnych do warszawy.
Pytanie też jacy bezrobotni maja ściągać robotnicy i pracownicy szeregowi - ich może rzeczywiście nie stać ale ich stosunkowo niskie kwalifikacje mogą się przydać w swoim rejonie.
Co innego dobrze wykształceni specjaliści. Jednak ci zarabiają tyle że mogli by wpierw wynająć apotem kupić mieszkanie tudzież się pobudować w bliskiej okolicy miasta.
Pamiętaj tez ze jest nie tylko uch pracowniczy ale i edukacyjny zobacz jak wiele 7xx ma charakter dowozówek dla uczniów. Wynika to najczęściej z problemu że gmina nie może zajmować się budowa liceów i uczelni, może to robić powiat a powiat nie kwapi się inwestować gdzieś poza swoją siedzibą. Dramaty są każdego roku przy rekrutacji gdzie do warszawy zwala się cała Polska na Uczelnie a przyszli studenci z jej bliskiego sa sąsiedztwa są wypychani poza listy przyjęć. Poza Marszawą na uczelniach sa puste miejsca i to na całkiem dobrych kierunkach. Mnie migracja kosztowała by stanowczo za dużo by np uczyć się w Wrocławiu.
Warszawa nie rośnie tylko puchnie.
Obrazek

JaBaal
Posty: 740
Rejestracja: 09 lis 2006, 21:06

Post autor: JaBaal » 15 lis 2008, 13:21

Ale czy uważasz, że na 'tańszej sile roboczej', która dojeżdża do Warszawy do pracy, Warszawa traci?
Poza tym, gdyby dojazd był b. drogi, wówczas - prawo popytu i podaży - ceny wynajmu/kupna mieszkań wzrosłyby. Uważasz, że to byłoby zjawisko korzystne?
Można powiedzieć, że Mińszczanie, Sochaczewianie itp. mogliby pracować u siebie. Ale nie widzę niczego niekorzystnego w tym, że przykładowo Sochaczew dotuje w jakiejś-tam formie dojazd do pracy swoich mieszkańców. Myślisz, że porównywalne środki finansowe inaczej wydane mogłyby stworzyć miejsca pracy dla tych ludzi na miejscu? Ja trochę wątpię.
Jeśli ktokolwiek wypowiada się o komunikacji w Pruszkowie, niech nie zapomina, że na północ od torów (Gąsin, Żbików, Bąki) też mieszkają ludzie.
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 15 lis 2008, 13:40

JaBaal pisze:na 'tańszej sile roboczej', która dojeżdża do Warszawy do pracy, Warszawa traci?
póki jest to siła tymczasowa to nie ma problemu.
Poza tym, gdyby dojazd był b. drogi, wówczas - prawo popytu i podaży - ceny wynajmu/kupna mieszkań wzrosłyby.
Wzrosło by zainteresowanie inwestorów Siekierkami, Odolanami, Elsnerowem, Wawrem.
dodatkowo w Warszawie samej jest jeszcze mnóstwo miejsca pod niską zabudowę.
JaBaal pisze:Ale nie widzę niczego niekorzystnego w tym, że przykładowo Sochaczew dotuje w jakiejś-tam formie dojazd do pracy swoich mieszkańców.
dotuje, dotuje i dotuje i kto na tym zyskuje? taki Sochaczew płaci w pewien sposób za bezrobotnych. Warszawa inwestuje coraz więcej i więcej nie dla swoich mieszkańców tylko dla przyjezdnych. Następuje przesunięcie kierunku inwestowania. Miasto wtedy skupia sie na tych dojeżdżających z Sochaczewa anie na swoich mieszkańcach gdzie płaca oni swoje podatki gdzie chcą korzystać z miejsc rozrywki i kultury na które nie ma pieniędzy bo coraz więcej pieniędzy idzie na infrastrukturę komunikacyjną. Rozpoczyna się pompowanie pieniędzy w komunikacje zamiast w inne rzeczy. Miasto puchnie od ludzi którzy nie mieszkają na jej terenie.
JaBaal pisze:Myślisz, że porównywalne środki finansowe inaczej wydane mogłyby stworzyć miejsca pracy dla tych ludzi na miejscu? Ja trochę wątpię.
Ależ oczywiście. Gdyby pieniądze przeznaczyć pod przygotowanie szczegółowych Planów Zagospodarowania Przestrzennego, wyznaczeniu stref ekonomicznych, promowaniu swojego miasta jako wartego inwestowania to by było z korzyścią dla wszystkich. Im mniej by wydano na komunikacje tym więcej można by przeznaczyć na uatrakcyjnienie swojego miast.
Obrazek

Tm
Posty: 7492
Rejestracja: 13 gru 2005, 21:27
Lokalizacja: Boskie Buenos

Post autor: Tm » 15 lis 2008, 13:45

Tylko pamiętaj, że na komunikacje aglomeracyjną Warszawa miałaby znacznie mniejszy wpływ niż wewnątrzmiejską. Albo same samorządy nie zgodzą się na wyższe ceny, albo powstaną tańsze linie prywatne.
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 15 lis 2008, 14:29

Tm pisze:Albo same samorządy nie zgodzą się na wyższe ceny,
Nie chodzi o koszta utrzymania bo te sa zależne od odlegości ale o koszta biletowe.

Piszesz ze powstanie tańsza alternatywa. Zawsze można wprowadzić ograniczenia wjazdu do miasta busów "spoza" umowy.
Zresztą Autobusy to nie jest jakiś super problem bo to są niewielkie możliwości przewozowe. Problem jest z Koleją która zabiera już znaczące ilości ludzi które wyładowują się w środku miasta.
Obrazek

JaBaal
Posty: 740
Rejestracja: 09 lis 2006, 21:06

Post autor: JaBaal » 15 lis 2008, 15:01

Teokryt pisze:Problem jest z Koleją która zabiera już znaczące ilości ludzi które wyładowują się w środku miasta.
Berliński S-Bahn przewozi więcej ludzi, niż wszystkie spółki Grupy PKP razem wzięte. I jakoś nikt nie narzeka. Mam wrażenie, że chciałbyś ludzi pozamykać w swoich miasteczkach: niech Mińszczanin pracuje w Mińsku, a Sochaczewianin w Sochaczewie. Albo, jeśli chce pracować w Warszawie, to niech tu zamieszka. Pamiętam z delegacji do Dortmundu, że mieszkanie w odległości 50-80 km od miejsca pracy nie jest tam niczym niezwykłym.
Jeśli ktokolwiek wypowiada się o komunikacji w Pruszkowie, niech nie zapomina, że na północ od torów (Gąsin, Żbików, Bąki) też mieszkają ludzie.
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 15 lis 2008, 15:06

Teokryt pisze:Idziemy na łatwiznę czyli pozbywamy sie bezrobocia wysyłając bezrobotnych do warszawy.
nie tylko o to chodzi, w Warszawie są wyższe zarobki. Zresztą dla mnie nie ma różnicy, czy specjaliści są z Sochaczewa czy może z Nadarzyna... Jedno nie ma od drugiego (i odwrotnie) większych praw do pracy w Warszawie.
Teokryt pisze:dodatkowo w Warszawie samej jest jeszcze mnóstwo miejsca pod niską zabudowę.
i jakże przystępne ceny!
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 15 lis 2008, 16:09

Teokryt pisze:Ae to nie problem warszawy że tamte MIASTA nie umieją ściągnąć inwestorów i stworzyć miejsc pracy.
Może zróbmy ograniczenia, że pracować można tylko w odległości 10 kilometrów od miejsca zameldowania? ](*,) Każdy ma prawo pracować i mieszkać tam, gdzie mu się podoba.
Teokryt pisze:Idziemy na łatwiznę czyli pozbywamy sie bezrobocia wysyłając bezrobotnych do warszawy.
Zauważ, że bardzo dużo osób mieszkających w Warszawie nie chce pracować na małopłatnych stanowiskach. I co w takim razie, jak odetniemy przyjezdnych?
Teokryt pisze:Co innego dobrze wykształceni specjaliści. Jednak ci zarabiają tyle że mogli by wpierw wynająć apotem kupić mieszkanie tudzież się pobudować w bliskiej okolicy miasta.
A nie pomyślałeś o tym, że może ludzie NIE CHCĄ mieszkać w Warszawie, bo lepiej im się opłaca dojazd lub też są silnie związani ze swoją miejscowością?
Teokryt pisze:Dramaty są każdego roku przy rekrutacji gdzie do warszawy zwala się cała Polska na Uczelnie a przyszli studenci z jej bliskiego sa sąsiedztwa są wypychani poza listy przyjęć. Poza Marszawą na uczelniach sa puste miejsca i to na całkiem dobrych kierunkach. Mnie migracja kosztowała by stanowczo za dużo by np uczyć się w Wrocławiu.
To może zrobimy rejonizację odnośnie uczelni wyższych? :/
Teokryt pisze:Nie jestem też przeciwny samej komunikacji ale ma być ona szybka i wygodna ale nie tania. Na tyle droga musi być żeby komuś opłacało się zamieszkać w Warszawie zamiast dojeżdżać 50km do pracy.
No tak... "Panie ja jestem lepszy, bom Warszawiak, a Ty spadaj do swojego zaścianka"... 8-(

:arrow: Dodam tylko tyle, że z takiego Żyrardowa do Centrum jadę około 30 minut. Przez ten czas trudno się dostać w godzinach szczytu z Nowodworów na Marymont.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Tm
Posty: 7492
Rejestracja: 13 gru 2005, 21:27
Lokalizacja: Boskie Buenos

Post autor: Tm » 15 lis 2008, 16:45

Teokryt pisze:Nie chodzi o koszta utrzymania bo te sa zależne od odlegości ale o koszta biletowe.
No więc samorządy mogą nie godzić na wysokie ceny biletów.
Teokryt pisze:Zawsze można wprowadzić ograniczenia wjazdu do miasta busów "spoza" umowy.
Socjalizm.
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 15 lis 2008, 16:55

Wolfchen pisze:Może zróbmy ograniczenia, że pracować można tylko w odległości 10 kilometrów od miejsca zameldowania? ](*,) Każdy ma prawo pracować i mieszkać tam, gdzie mu się podoba.
To nich zapłaci za swoje widzi-mi-sie. Za free nic nie będzie.
Wolfchen pisze:Zauważ, że bardzo dużo osób mieszkających w Warszawie nie chce pracować na małopłatnych stanowiskach.
Zbuduje się dla nich mieszkania o nieapartamentowym standardzie.
Wolfchen pisze:A nie pomyślałeś o tym, że może ludzie NIE CHCĄ mieszkać w Warszawie, bo lepiej im się opłaca dojazd lub też są silnie związani ze swoją miejscowością?
To niech przestanie im się opłacać. A argument o związaniu z miejscowością? Tylko w PL jest takie przywiązanie do ziemi. Jak by byli tak związani to by sie zainteresował i wspomógł swój samorząd by nie musiał jeździć tyle kilometrów na drugi koniec województwa.
MeWa pisze:i jakże przystępne ceny!
Przystępniejsze nie będą. Metro trzeba budować (sic!)
MeWa pisze:Zresztą dla mnie nie ma różnicy, czy specjaliści są z Sochaczewa czy może z Nadarzyna... Jedno nie ma od drugiego (i odwrotnie) większych praw do pracy w Warszawie.
Specjalistę będzie stać na zapłacenie droższego biletu na podróżowanie. Specjalistę będzie stać na podróżowanie nawet własnym samochodem. Specjalistów jest w proporcji Pareto 20.
JaBaal pisze:Berliński S-Bahn przewozi więcej ludzi, niż wszystkie spółki Grupy PKP razem wzięte.
Spójrz na wielkość Berlina i jego układ przestrzenny a Warszawy...
JaBaal pisze:Mam wrażenie, że chciałbyś ludzi pozamykać w swoich miasteczkach: niech Mińszczanin pracuje w Mińsku, a Sochaczewianin w Sochaczewie. Albo, jeśli chce pracować w Warszawie, to niech tu zamieszka.
Czy dla operatora wózka widłowego ma to znaczenie gdzie pracuje? Wiadomo że jak ktoś się w Warszawie wykształcił na specjalistę od inżynierii oprogramowania to wiadomo ze takiej pracy nie znajdzie w Mińsku (a jak znajdzie to cud i dla niego dobrze) wiec musi jechać do Warszawy, ale zarobi znacznie więcej niż operator wózka widłowego.
Wolfchen pisze:To może zrobimy rejonizację odnośnie uczelni wyższych?
Nie nie rejonizację tylko racjonalizacje wyboru. Paradoksem jest kiedy Wrocławianie studiują w Warszawie a Warszawiacy studiują we Wrocławiu. Obaj ponoszą dodatkowe koszty a efekt edukacyjny zależy od nich samych.
No tak... "Panie ja jestem lepszy, bom Warszawiak, a Ty spadaj do swojego zaścianka"...
ładnie podsumowałeś swoją miejscowość.
Ja nie uważam Żadnego z tych miast za zaścianek tylko za błędną politykę rozwojową tych miast. Radom t bardzo duże miasto na Mazowszu. A takie niedocenione bo nie wypromowane. Dlaczego radom nie przyciąga mieszkańców ze swojej okolicy? dlaczego jest nie atrakcyjny ze już znam 3 pracowników z Iłży?
Wolfchen pisze:Dodam tylko tyle, że z takiego Żyrardowa do Centrum jadę około 30 minut.
Możesz jechać i 10 minut. Ale za te 10 minut dojazdu zapłacisz tyle żebyś przemyślał co wyjdzie taniej, czy mieszkać w Warszawie lub jego bliskim sąsiedztwie czy jednak poszukać innej pracy.
Jeśli powstanie bariera ekonomiczna to ludzie w Mińsku czy Żyrardowie będą mieli większa presje do podnoszenia kwalifikacji, a w tamtym rejonie wraz z podniesieniem się kwalifikacji powstaną stosowne miejsca pracy .Bo teraz inwestor widząc rzesze niewykwalifikowanych pracowników w Mińsku nie zbuduje czegoś na co nie znajdzie pracowników.

[ Dodano: Sob 15 Lis, 2008 16:58 ]
Tm pisze:No więc samorządy mogą nie godzić na wysokie ceny biletów.
No to się nie zgodzą nie będzie wspólnego biletu i siedźcie w swoim sosie, to nie jest problem Warszawy.
Tm pisze:Socjalizm.
Dlaczego by? Jeśli miasto nie będzie chciało spędu to może wprowadzić dodatkową opłatę dla prywatnych firm transportowych. Z zwykły wjazd do miast.a tak samo jak za wjazd samochodami osobowymi do centrum.
Obrazek

Tm
Posty: 7492
Rejestracja: 13 gru 2005, 21:27
Lokalizacja: Boskie Buenos

Post autor: Tm » 15 lis 2008, 17:09

Teokryt pisze:No to się nie zgodzą nie będzie wspólnego biletu i siedźcie w swoim sosie, to nie jest problem Warszawy.
To zorganizują sobie własną komunikację. KMy tez się nie pozbędą własnych biletów.
Teokryt pisze:Jeśli miasto nie będzie chciało spędu to może wprowadzić dodatkową opłatę dla prywatnych firm transportowych.
Nie, nie może.
Teokryt pisze:Dlaczego by?
Ano dlatego, że jak się chce walczyć z wolnym rynkiem, to to jest właśnie socjalizm. Z nieukrywana satysfakcją dodam, że w takich sytuacjach rynek zwycięża.
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 15 lis 2008, 17:11

Teokryt pisze:To nich zapłaci za swoje widzi-mi-sie. Za free nic nie będzie.
Narzucanie ludziom miejsca pracy jest delikatnie mówiąc chore...
Teokryt pisze:Zbuduje się dla nich mieszkania o nieapartamentowym standardzie.
Kto zbuduje?
Teokryt pisze:Nie nie rejonizację tylko racjonalizacje wyboru.
A ja chcę studiować w Gdyni. I jakoś uważam, że będzie to mi się opłacało. A uczelnię się wybiera według kierunków, renomy i innych jeszcze aspektów.
Teokryt pisze:Ale za te 10 minut dojazdu zapłacisz tyle żebyś przemyślał co wyjdzie taniej, czy mieszkać w Warszawie lub jego bliskim sąsiedztwie czy jednak poszukać innej pracy.
A przy okazji odstraszymy osoby, które nie jeżdżą do pracy, tylko w celach choćby rekreacyjnych... Gratuluję myślenia. ](*,)
Teokryt pisze:Bo teraz inwestor widząc rzesze niewykwalifikowanych pracowników w Mińsku nie zbuduje czegoś na co nie znajdzie pracowników.
A znasz pojęcie prestiżu w lokalizacji inwestycji albo też infrastruktury przemysłowej?

[ Dodano: Sob 15 Lis, 2008 17:12 ]
Teokryt pisze:Jeśli miasto nie będzie chciało spędu to może wprowadzić dodatkową opłatę dla prywatnych firm transportowych.
Pokaż paragraf, który to umożliwia.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

ODPOWIEDZ