MeWa pisze:
Zresztą w systemach postradzieckich odliczanie od odjazdu jest powszechne.
Najważniejsze to równać do góry
Dlaczego w halach odpraw metra nie można umieścić stojaków na rowery?
Oficjalnym powodem są względy bezpieczeństwa.
Oficjalną
wymówką, reszta się zgadza.
GLon pisze: Dlaczego nawet w internecie nie ma rozkładów rozpisanych na minuty mimo, ze wieczorami i w dni wolne metro jeździ nawet co 10 minut?
w metrze stosuje się rozkład częstotliwościowy, co oznacza, ze pociągi odjeżdżają co ileś minut po odjeździe poprzedniego pociągu. Rozkład taki nie musiałby być precyzyjny. Byś przyszedł na pociąg o 22:03 a okazałoby się, że odjechał on o 2 minuty wcześniej.
To niec nie odjeżdża. Wychodzę na 22:03 to ma być 22:03. To jest przecież niezależne od warunków ruchu na drodze metro!! Tramwaje mają ponad 90% punktualności mimo trasy WZ, kretynów na lewoskrętach czy superprzyjaznych świateł, ale w metrze "się nie da"
Glon pisze:nie raz widziałem, jak doszedł sobie licznik do --:--
cóż miałeś pecha, ja wielokrotnie spotkałem się z sytuacją, jak dyżurni informowali o opóźnieniach (2,5; 4; 7 minut...). Rzeczywiście są przypadki kiedy brakuje informacji, ale nie są to duże opóźnienia. Natomiast odsyłam do Tramwajów Warszawskich, gdzie pasażer skazany jest na własną intuicję jeżeli coś się popsuje...
1. Nieprawda, bo czasem jedzie radiola NR i informuje o utrudnieniu

2. Widzę, że jakimś innym metrem jeżdzę, bo mam ciągle pecha. A to do pociągu nie wejdę, a to schematy przystanków ktoś zdjął, albo źle wyjścia ktoś oznaczył... widać mnie nie lubią albo co.

.
3. Cały argument o TW jest zresztą chybiony, bo
3a. w Tramwaje nie władowano tyle kasy co w Metro, mimo że korzystało, korzysta i zawsze korzystać z niego będzie więcej pasażerów
3b. Nie ma na każdym przystanku dyżurnego, który mógłby informować o utrudnieniach a tego nie robi.
Fikander pisze:
Nie powiesz mi, że brak minutowych rozkładów jest korzystny dla pasażera.
Na minutowy rozkład nie ma miejsca - duży musiałby być ten rozkład
No. Pewnie kartka A3 by zeszła na to, i to przy rozpisce kolejowej stacja po stacji która nie jest potrzebna.
Zresztą, nikt nie pisze, żeby rozkład minutowy dotyczył całego dnia powszedniego, jedynie godzin i dni, gdy częstotliwość schodzi poniżej 6 minut.
Nie ma obecnie możliwości wydłużenia pociągów, a za dodatkowe kursy płaci ZTM, więc tam powinny iść skargi
Doskonale wiesz, że mozliwość wydłużenia pociągów jest, bo poziom uruchomienia jest skandalicznie niski i dwa czy trzy sześciowagonowe składy możnaby było sformować od zaraz.
Problemem jest właśnie ZTM który za dodatkowe wagony zapłacić nie chce i już.
w okołszczytowych okresach co 4-5 minut

to nie jest jakiś długi czas oczekiwania... I tak utrzymuje się właściwie do godz. 21:30
Szczególnie w soboty i święta...
Jeżeli chodzi o okresy, kiedy metro rzadziej kursuje - wymagałoby to zmiany pracy metra - wątpię, żeby więcej osób skorzystało z metra w przypadku minutowych rozkładów. Zresztą pociągi często przyjeżdżają nieco wcześniej niż wynikałoby z rozkładów, więc pasażerowie i tak krócej czekają.
ZTM płaci za pociąg co 10 minut, a metro jeździ co 9? To już jest niegospodarność. Lepiej za te pieniądze uruchomić dodatkowy skład w szczycie.
A w tych porach i tak dominują bezpośrednie dojazdy, bowiem oferta przesiadkowa nie jest zbyt dobra.
A na to masz jakieś dowody?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.