Wolfchen pisze: ↑23 sty 2021, 23:49
Na ogół zmiana nazwy nie wymaga zmiany numeracji, bo zmienia się od razu cały odcinek z jedną nazwą, żeby właśnie tego syfu uniknąć.
Dopóki z jakiejś przyczyny nie przychodzi komuś do głowy wyciąć kawałek ulicy z inną nazwą, lub połączyć dwie nazwy w jedną

Choć jest to rzeczywiście bardzo rzadkie zjawisko.
kajo pisze: ↑24 sty 2021, 1:03
Możesz to opisać bardziej jak to działa, możesz wpisać kod pocztowy w nawigację i pokaże ci gdzie jechać?
Wiem że Irlandia miała z tym problem i spedytorzy się śmiali że kurier pyta w pubie gdzie ktoś taki mieszka. A przez długi czas tylko Dublin miał kody pocztowe.
Jestem ciekawy jak wygląda podział na regiony tam.
Ogólnie kod jest siedmioznakowy w formacie LCC XXXX, gdzie pierwsze trzy znaki to klucz rejonowy - kraj jest podzielony na 139 jednostek pocztowych. Pierwsza litera jakoś wskazuje na kawałek kraju (15 różnych liter), a pozostałe cyfry dzielą ten kawałek na dalsze części (poza C, tu jest tylko C15). Nawiasem litera ta nie jest nijak powiązana z nazwą rejonu ani miast (np. Galway H91, Cork T12/T23, Athlone N37), z wyjątkiem Dublina, który przejął kody z istniejącego już podziału, np. rejon Dublin 4 jest zakodowany jako D04. Czteroznakowa końcówka jest unikatowa dla każdego adresu w danym rejonie, jest przydzielana losowo (bez powiązania treści z adresem), i może składać się z różnorakich układów liter i cyfr (LCLL, LLCC, itd.). System jest zaprojektowany tak, żeby kody różniące się tylko jednym znakiem nie pojawiały się zbyt blisko, chyba minimum 250 metrów od siebie muszą być. Unikatowość adresowa jest na tyle rozwinięta, że jeśli jakiś kampus (powiedzmy uniwersytecki) składa się z kilkunastu budynków, każdy z nich będzie miał osobny kod pocztowy.
Co do nawigacji, owszem - miałem już parę przypadków w zeszłym roku, gdzie jechałem po coś do dziury zabitej dechami z dala od śladów cywilizacji, mając tylko kod pocztowy. Google Maps prowadziło bezbłędnie.