128N PESA Jazz Duo (Ten długi, z dwiema wielkimi głowami)

Moderatorzy: JacekM, Dantte

osa
Posty: 2589
Rejestracja: 23 wrz 2009, 12:04

Post autor: osa » 13 lut 2015, 20:52

Wygląda na to, że Tramwaje Warszawskie miały słuszne intencje, by dokładnie sprawdzić prototypowy model (inna rzecz, po co akurat taki zamawiano, wprowadzając niepotrzebny zamęt - argument o pełnej dostępności dla niepełnosprawnych mnie nie przekonuje). Jednak wymagania, by po najmniejszej usterce powtarzać testy od nowa, okazały się zgubne w skutkach, bo tym sposobem odbiór wszystkich 50 tramwajów może trwać i trwać.
PS Nie trzeba klikać, papier jeszcze istnieje, tam tytuły są na temat, za internet nie odpowiadam.

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 13 lut 2015, 21:19

Wymaganie, żeby sprzęt przejeździł 5000 kilometrów bez awarii to nie jest coś dziwnego. Usterka wycieraczki i zjazd z powodu deszczu to coś dziwnego? Brak możliwości uruchomienia w zajezdni, przez co wóz nie wyjechał, to coś dziwnego? Brak możliwości regulacji lusterka, przez co motorniczy-kurdupel odmówił (słusznie!) jazdy tym sprzętem, bo lusterko jest niezbędne do pracy, to też dziwne? Przecież gdyby takie sytuacje zaistniały po odebraniu pojazdu, to pierwszy byś pisał artykuły o bublu, który TW kupiły. A takie objawy powodowałyby właśnie to, że wóz albo nie wyjedzie, albo zjedzie awaryjnie. To nie były wydumane awarie, to były sytuacje uniemożliwiające dalszą jazdę z pasażerami. Pisałem zresztą w tym temacie, że jak się przymierzyłem do Jazza, to okazało się, że nie mógłbym przejąć zmiany. Bo nie było opcji ustawienia pulpitu tak, żebym mógł usiąść twarzą do przedniej szyby. Kolana mi się nie mieściły, a elektryczna regulacja nie działała. Zapewne również uznałbyś taki zjazd za zgubny w skutkach i poddawał w wątpliwość, czy aby na pewno tak powinny odbiory wyglądać.
BTW: czy wszystkie wozy mają mieć klapę dla niepełnosprawnych otwieraną w taki sposób, jak 3601? Ci, którzy tę klapę otwierali (aż tak się Jazzem nie bawiłem, więc bazuję na opiniach innych) mówili, że 3 minuty to minimum na rozłożenie i złożenie. Plus czas na wjazd/wyjazd wózkarza, czyli na takich Jerozolimskich to mikrozatrzymanie plus ufajdany błotem motorniczy.
A co do tytułu: artykuł powinien być cały w formie godnej tabloidu. Treść, która w tym artykule jest, poziom merytoryczny tego artykułu, sugerowałyby skierowanie go do tabloidu właśnie. Tylko, obawiam się, że autor tego bleblania również nie potrafiłby się odnaleźć w tabloidowych realiach. Gdzie wymagany jest polot i umiejętność formułowania prostych, krótkich wypowiedzi.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Pablo-waw
Posty: 244
Rejestracja: 25 sie 2013, 13:28

Post autor: Pablo-waw » 14 lut 2015, 3:19

Lusterko w tej pracy jest elementem krytycznym, podobnie jak klima w kabinie, wycieraczka, czy niezawodne drzwi. Na innym forum tez kpili z wycieraczki - ze duperel, ze niepowazne. Ciekawe, co by madre paly napisaly, gdyby tak testujacy przemielil jakiegos gowniarza, bo mu wycieraczka zdechla i widzial tylko cienie?
Albo lusterko. Jak zamknac bezpiecznie drzwi, nie wiedzac co sie dzieje? Byl juz taki wypadek, gdzie dziewczynie utkwila reka. Prasa chyba o nim nie wiedziala, wiec szczegoly pomine. Przyczyna? Brak sprawdzenia w lusterku. Drobnoftka.
A co do awarii Jazza - byly i takie, ktore spokojnie same by stanowily dobry naglowek do Faktu. Oj byly. Byly takie, ze plakalismy ze smiechu (100% pewne zrodlo). A ja nawet minuty przy nim nie robilem - to co opowiedziec moga ludzie, ktorzy siedzieli przy nim nonstop?
I jeszcze jedno. Skoro test byl zatrzymany n razy, to czyja to jest do cholery wina? Wrednego TW? Glupiej formuly testu?! A moze producenta zbyt pewnego swoich umiejetnosci, co? I moze to wlasnie jest dowod, jak cholernie slusznym pomyslem byl ten test? Mamy juz w TW produkt odebrany bez "zbednych" testow. 90% kolegow z uprawnieniami na niego ma na jego temat najgorsze mozliwe zdanie, starajac sie o unikac jak diabel swieconej wody... A jacy ludzie szczesliwi! W lecie piekarnik, za to w zimie lodownia. Drzwi raz dzialaja, raz nie. A jak sie zablokuje wozek na czerwono... Ach, szkoda gadac. Bywalo i po godzine i wiecej zatrzymania.

Flash8222
Posty: 7193
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:37
Lokalizacja: Pies wam mordy lizał

Post autor: Flash8222 » 14 lut 2015, 10:51

osa pisze:Jednak wymagania, by po najmniejszej usterce powtarzać testy od nowa, okazały się zgubne w skutkach, bo tym sposobem odbiór wszystkich 50 tramwajów może trwać i trwać.
Widzę Jarku, że również powielasz ten sam błąd co redaktor Śmietana ;) Tylko pierwsza sztuka miała wymóg przejechania 5000 kilometrów bez awarii by zostać odebrana przez TW.

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24778
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 14 lut 2015, 11:28

Każda ma taki. Jeszcze 79x5000 km przed nami.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Flash8222
Posty: 7193
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:37
Lokalizacja: Pies wam mordy lizał

Post autor: Flash8222 » 14 lut 2015, 11:54

Ja słyszałem, że tylko pierwsza sztuka. Ale to Ty tam w biurze siedzisz i wiesz lepiej, więc tak być musi jak piszesz ;)

Awatar użytkownika
rhemek
Posty: 2354
Rejestracja: 23 cze 2007, 16:22
Lokalizacja: Anin

Post autor: rhemek » 14 lut 2015, 14:01

Pierwsza sztuka to prototyp. W duzych firmach takie nie trafiaja do sprzedazy, tylko sluza do testowania co wyszlo inaczej w realu niz w projekcie i dopracowaniu projektu. Zwykle nawet do 10 % rzeczy dziala w nim nie tak. Przy tak malych seriach producenta nie stac na to i mamy to co mamy.

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7846
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 14 lut 2015, 22:59

Szeregowy_Równoległy pisze:WBTW: czy wszystkie wozy mają mieć klapę dla niepełnosprawnych otwieraną w taki sposób, jak 3601?
Nie. Już 3602 ma inne rozwiązanie (które w tym pierwszym też będzie zainstalowane).
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

gfedorynski
Posty: 893
Rejestracja: 09 sie 2010, 15:45

Post autor: gfedorynski » 18 lut 2015, 10:03

Nie rozumiem, dlaczego macie problem z testami 5 tysięcy kilometrów, skoro testy odbywają się z pasażerami i wagon jest z punktu widzenia pasażera normalnie eksploatowany. Co więcej, skoro testy może przechodzić wiele wagonów jednocześnie, nie będzie wcale tak, że testy wydłużą odbiory w nieskończoność.

Tekst Krzyśka Śmietany, wbrew pomyjom tu wylewanym, nie zawiera jakichś specjalnych błędów merytorycznych. Mam z nim inny problem - nie bardzo wiem, o czym właściwie miał być, jaka jest jego teza.

Dziś na R-1 manewrował sobie Jazz bez numerów taborowych, ale zakładam, że to któryś z wcześniejszych, bo nie było widać lawety, a tak szybko by nie znikła. Natomiast 3601 jeździł sobie jak gdyby nic na dwudziestce.

Ile brygad potrzeba na 11 do ronda Daszyńskiego? Na oko 8-9 wystarczy...

Awatar użytkownika
Domas
(A408 i A451)
Posty: 4997
Rejestracja: 20 wrz 2009, 20:36

Post autor: Domas » 18 lut 2015, 10:08

gfedorynski pisze:Ile brygad potrzeba na 11 do ronda Daszyńskiego? Na oko 8-9 wystarczy...
Na oko chłop w szpitalu zmarł, a na 11 na trasie do Daszyńskiego potrzeba co najmniej 12 brygad w szczycie, jeśli mówimy o 10-minutowej częstotliwości.

Pablo-waw
Posty: 244
Rejestracja: 25 sie 2013, 13:28

Post autor: Pablo-waw » 19 lut 2015, 12:26

Ciekawe co opoznia wpisanie na stan? Hmmm. A moze juz jest?


gfedorynski
Posty: 893
Rejestracja: 09 sie 2010, 15:45

Post autor: gfedorynski » 23 lut 2015, 9:52

Dziś przed ósmą na Woli piąty zjeżdżał sobie z lawety.

Awatar użytkownika
Domas
(A408 i A451)
Posty: 4997
Rejestracja: 20 wrz 2009, 20:36

Post autor: Domas » 23 lut 2015, 14:11

Super, szkoda, że jak na razie tylko jeden pojawia się raz na jakiś czas na linii.

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7846
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 23 lut 2015, 23:00

Domas pisze:Super, szkoda, że jak na razie tylko jeden pojawia się raz na jakiś czas na linii.
Widocznie pozostałe się do tego nie nadają....
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

ODPOWIEDZ