Ścieżki i pasy rowerowe
: 19 lis 2019, 14:24
Ale jakie torowiska?
Argument o hałasie OK, ale chyba bardziej dbitnie dla kierowców by wyglądało gdyby za każdym skrzyżowaniem był znak 50 czy 40 niż domaganie się respektowania obszaru zabudowanego, którego nie ma. Swoja drogą ZP Most Poniatowskiego jest naturlnym środkiem spowolnienia ruchu - ograniczenie do 40km/h i realnie lepiej więcej jak 60 tam nie jechać.KwZ pisze: ↑18 lis 2019, 20:25Otóż twierdzę, że nie. 50 km/h, a nawet 40 km/h, jest na moście potrzebne, głównie ze względów bezpieczeństwa. Ok, wypadek rowerzystki to wypadek, ale serio to nie jest argument za podniesieniem prędkości. Most jest na to za wąski. Poza tym hałas. Tramwaje mają się toczyć 20 km/h a samochody zap... dowolnie szybko?
Serio, 50 km/h akurat w tamtym miejscu nie wynika tylko z martwego przepisu o terenie zabudowanym.
W tym:
[/quote]
Takim naturalnym środkiem spowolnienia ruchu, że kilka osób miesięcznie traci prawo jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h. No nie jest.Sebastian pisze: ↑20 lis 2019, 17:48Argument o hałasie OK, ale chyba bardziej dbitnie dla kierowców by wyglądało gdyby za każdym skrzyżowaniem był znak 50 czy 40 niż domaganie się respektowania obszaru zabudowanego, którego nie ma. Swoja drogą ZP Most Poniatowskiego jest naturlnym środkiem spowolnienia ruchu - ograniczenie do 40km/h i realnie lepiej więcej jak 60 tam nie jechać.KwZ pisze: ↑18 lis 2019, 20:25Otóż twierdzę, że nie. 50 km/h, a nawet 40 km/h, jest na moście potrzebne, głównie ze względów bezpieczeństwa. Ok, wypadek rowerzystki to wypadek, ale serio to nie jest argument za podniesieniem prędkości. Most jest na to za wąski. Poza tym hałas. Tramwaje mają się toczyć 20 km/h a samochody zap... dowolnie szybko?
Serio, 50 km/h akurat w tamtym miejscu nie wynika tylko z martwego przepisu o terenie zabudowanym.
Generalnie uważa się że przyjazne ulice dla rowerów mają 30 km/h, także jak już tak chcecie zrobić to by się przydała 30. Tym bardziej że w polskiej rzeczywistości 30 oznacza zwykle 50-60 km/h.Szeregowy_Równoległy pisze: ↑21 lis 2019, 13:45Ty twierdzisz, że rozwiązaniem większości problemów jest eliminacja ruchu indywidualnego ze Śródmieścia. Moim zdaniem nie ma potrzeby wytyczania czegokolwiek. Rowery precz na jezdnię, ograniczenie do 40km/h, odcinkowy pomiar i wystarczy.
Uważasz, że eliminacja jednego z kilkunastu ścieków komunikacyjnych (indywidualnych) jest równoznaczna z eliminacją z całego obszaru?Szeregowy_Równoległy pisze: ↑21 lis 2019, 13:45Ty twierdzisz, że rozwiązaniem większości problemów jest eliminacja ruchu indywidualnego ze Śródmieścia. Moim zdaniem nie ma potrzeby wytyczania czegokolwiek. Rowery precz na jezdnię, ograniczenie do 40km/h, odcinkowy pomiar i wystarczy.
No i dlatego uważam, że żadne ograniczenia prędkości nic nie pomogą w kwestii poprawy bezpieczeństwa. Ot - kawał prostej i stosunkowo szerokiej drogi i trzeba zapierdalać. Taka jest mentalność polskich kierowców. Piesi i zbiorkom są non-stop szykanowani, jak nie zaparkowanymi chodnikami, to brakiem przejść albo urywjącymi się przy skrzyżowaniach buspasami, którymi przejeżdża ponad połowa całego potoku na danym ciągu. Może dla odmiany poszykanujemy odrobinę kierowców.
A ja uparcie twierdzę, że rozwiązaniem problemu jest wywalenie z mostu ruchu rowerowego i podczepienie kładki jak pod Mostem Łazienkowskim. Problem nie leży w kierowcach i pieszych tylko w rowerzystach - to oni przeszkadzają na moście zarówno pieszym, autobusom jak i kierowcom osobówek. Więc to rowerzyści won na kładkę, żeby się nie pałętali tam gdzie ich nikt nie chce. I gdzie jedynym ich zajęciem jest stwarzanie zagrożenia dla samych siebie. Za które to zagrożenie potem wg takich oświeconych person jak ty mają odpowiadać inni.