Komunikacja w Łomiankach
Moderator: Wiliam
Jeśli spora część kursów nie wymaga takowego upewniania się, to po co wprowadzać dodatkowy zamęt?
Żeby uprościć maksymalnie układ linii, drukować mniej papieru i ułatwić życie mieszkańcom Łomianek i Czosnowa? Zdecydowanie bardziej kuriozalne to było 722 z Wiatracznej do Zagórza-Sanatorium, w całości w strefie miejskiej. 
- MilosnikKomunikacji
- Posty: 1246
- Rejestracja: 01 wrz 2015, 20:26
- Lokalizacja: Bródno-Podgrodzie
- Kontakt:
Obecnie linia BIS ma 3 warianty, i jakoś nikt się nie myli - ludzie się do takich wariantów już po prostu przyzwyczaili... Po zmianie numerka społeczność korzystająca z linii drastycznie się nie zmieni, a raczej będą wiedzieć na której strefie biletowej dojadą do siebie...
Dokładnie. Tam przypadkowe osoby raczej nie jeżdżą, a jak ktoś jedzie pierwszy raz to i tak się upewni, jaki ma bilet kupić. Zwłaszcza, że równie dobrze dla kogoś przypadkowego już wyjechanie poza Warszawę mogłoby oznaczać skasowanie biletu na strefę 2, niezależnie od numeru linii. 
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7071
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Wspólny numer jest, powtarzam po wielokroć, kluczowy ze względu na wygodę zdecydowanej większości pasażerów na wspólnych odcinkach i czytelność układu. Liczba bitów potrzebna do zapamiętania kilku numerów kursujących tymi samymi odcinkami jest w przypadku zwielokrotnienia odcinków (w trakcie opracowania planu przesiadek na ten przykład) nieporównywalnie większa, niż w przypadku pojedynczego numeru. I to jest nie tylko udowodnione badaniami naukowymi, ale też powinno być oczywiste na chłopski rozum, chociaż w pierwszej chwili nie musi się takie wydawać. Nikt nie postuluje połączenia w jedną linię 160 i 190, na bogów...
-
Matt Cubis
- Posty: 685
- Rejestracja: 05 mar 2017, 22:25
- Lokalizacja: Natolin
@Yelonker
Dodam, że na niektórych odcinkach w Warszawie są tylko i wyłącznie linie "strefowe" i jakoś nikt nie ma problemu wsiadając tylko z biletem na 1. Poza tym system z 1 linią jest o wiele lepszy niż np. taki łódzki, gdzie mamy cały alfabet.
No i, czy zrobienie wielu linii nie nazwałbyś "dublowaniem", jak ci się bodaj zdarzało?
Dodam, że na niektórych odcinkach w Warszawie są tylko i wyłącznie linie "strefowe" i jakoś nikt nie ma problemu wsiadając tylko z biletem na 1. Poza tym system z 1 linią jest o wiele lepszy niż np. taki łódzki, gdzie mamy cały alfabet.
No i, czy zrobienie wielu linii nie nazwałbyś "dublowaniem", jak ci się bodaj zdarzało?
-
Matt Cubis
- Posty: 685
- Rejestracja: 05 mar 2017, 22:25
- Lokalizacja: Natolin
Oczywiście to było do Yelonkera.
No dobrze, wytłumaczę zatem, na czym według mnie polega koordynacja i dublowanie. Można się z tą definicją nie zgodzić, ale przynajmniej mój tok myślenia będzie zrozumiały.
Koordynacja jest to powiązanie fragmentów dwóch linii, bądź utworzenie linii do wsparcia, które zapewniałyby obsługę konkretnego potoku skądś dokądś. Są one rozkładowo wpasowanie. Przykład: 197 i wspierające je 397 na dowozie z Fortu Bema do tramwajów na Kole i do metra. Więcej się tego znajdzie, ale że jestem leniwy, to nie chce mi się dalej myśleć
Takie też byłyby 250 i 750.
Dublowanie się jest to wspólny odcinek gdzieś, niekoniecznie powiązany destynacjami z jednej ani drugiej strony. Dla przykładu: 185 i 187. Jeżdżą od Stegien do Torwaru obok siebie. Dublują się na Czerniakowskiej, ale do żadnego szczególnie ważnego punktu dowozu nie zapewnią, chyba, że komuś szczególnie zależy na dojeździe ze Świętego Bonifacego na Czerniakowską albo na przystanki przy hali sportowej, gdzie nie zatrzymują się stanowiące dużą część ruchu autobusowego na TŁ i są to potoki na tyle wydajne, żeby obsługiwać je co 7 minut (+superczęste 131 do Gagarina, Politechniki i Centrum od Goraszewskiej na północ). Dodatkowo, 187 ma przy tym zdecydowanie za długą trasę i nawet bez korków łapie opóźnienia naturalnie, a 185 stoi w korkach i w związku z tym też się spóźnia, a więc o jakiejkolwiek koordynacji rozkładowej możemy tylko pomarzyć.
Koordynacja jest to powiązanie fragmentów dwóch linii, bądź utworzenie linii do wsparcia, które zapewniałyby obsługę konkretnego potoku skądś dokądś. Są one rozkładowo wpasowanie. Przykład: 197 i wspierające je 397 na dowozie z Fortu Bema do tramwajów na Kole i do metra. Więcej się tego znajdzie, ale że jestem leniwy, to nie chce mi się dalej myśleć
Dublowanie się jest to wspólny odcinek gdzieś, niekoniecznie powiązany destynacjami z jednej ani drugiej strony. Dla przykładu: 185 i 187. Jeżdżą od Stegien do Torwaru obok siebie. Dublują się na Czerniakowskiej, ale do żadnego szczególnie ważnego punktu dowozu nie zapewnią, chyba, że komuś szczególnie zależy na dojeździe ze Świętego Bonifacego na Czerniakowską albo na przystanki przy hali sportowej, gdzie nie zatrzymują się stanowiące dużą część ruchu autobusowego na TŁ i są to potoki na tyle wydajne, żeby obsługiwać je co 7 minut (+superczęste 131 do Gagarina, Politechniki i Centrum od Goraszewskiej na północ). Dodatkowo, 187 ma przy tym zdecydowanie za długą trasę i nawet bez korków łapie opóźnienia naturalnie, a 185 stoi w korkach i w związku z tym też się spóźnia, a więc o jakiejkolwiek koordynacji rozkładowej możemy tylko pomarzyć.
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7071
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Oprócz dublowania są jeszcze takie sytuacje, jak uzupełnienie oferty, rozdrobnienie oferty i kanibalizacja. I to wcale nie są tożsame sytuacje. Dubluje np. 521 kolej na długich relacjach i tramwaje na krótszych. Ale to nie ten temat.
Bo po nowym roku już nikt nie będzie mógł skorzystać z komunikacji nocnej na tej trasie, a od początku twierdziłem, że do tego zadania byłby idealny Sprinter obniżający mocno koszty dla przewoźnika, poza tym to tylko 2 noce w tygodniu i 3 niezbyt długie kursy. Przede wszystkim nie podoba mi się przemilczanie niewygodnych faktów. 
Ja widziałem kilka osób, ale moje obserwacje są nie wiele warte, bo tą linią jechałem aż 2 razy, z czego tylko raz całą trasę. 