A gdyby tak zlikwidować linie czerwone?
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27746
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Ashirowi się cierpliwie tłumaczy przez 11 lat jego bytności na forum, a i tak nie robi żadnych postępów (a przynajmniej nie robił tak długo, jak go czytałem, ale wnosząc po tym, że zdaje się zaproponował zmianę 190 na czerwońca, nic się nie zmieniło). Na dodatek jest arogancki, chamski i uważa się za eksperta, mając zdanie na absolutnie każdy temat poruszany na forum, i naprawdę nie dziwię się, że budzi to adekwatny sprzeciw w gronie moderatorskim. Żałuję tylko, że grono moderatorskie ogranicza się niezmiennie do tych samych i nieprzynoszących pożądanego efektu środków wyrazu.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Niestety z bólem przyznam, że dzisiaj linia przyspieszona to już nie to co kiedyś. Oczywiście zgadzam się z Pawciem, że o zmianie 190 w linię przyspieszoną nie może być mowy. Mimo, że ostatnie wcielenie 410 na odcinku 190 pomijało tylko przystanek Syreny. W końcu nie można zmiany uzasadniać patologią.
Więc sam rozumiesz dlaczego to 512 jest czerwone. Szkoda tylko, że ten kręgosłup sam ZTM osłabia:
http://infobus.pl/warszawski-ztm-tlumac ... 21030.htmlInfobus pisze:Według wolskich władz autobus 190 kursuje w tygodniu zbyt rzadko - nie częściej niż co 7 minut. Czasem w godzinach szczytu - podkreślają - na autobus trzeba czekać ponad 10 minut. Po godzinie 21 czas oczekiwania to nawet 15 minut, a w weekendy po godz. 20-25 minut. Rzecznik ZTM przekazał PAP, że zlikwidowano kilka kursów do zajezdni z Marek po godz. 18, bo prawie nie było w nich pasażerów. "Czyli (...) od 18.00 do 24.00 ubyło osiem autobusów w tzw. przeciwpotoku – ruchu w przeciwnym kierunku niż główny kierunek podróży, w tym przypadku z Marek" - dodał. -"Na Woli nie przyniosło to żadnych zmian. Rano? Tak, rzeczywiście, między godz. 5 a 6 rano jest jeden autobus mniej. Musieliśmy niestety zmienić częstotliwość z 7,5 do 8 minut po 16.00 i 17.00, bo zaczynały się opóźnienia z powodu dużego ruchu drogowego i autobusy nie trzymały się rozkładu, ale udało się zachować 7,5 między 14.30 a 16.00, dzięki czemu w ścisłym szczycie w centrum wciąż jest 7,5 minut" - tłumaczył Kunert.
A kiedyś 190 jeździło co 5/10//10 na 25 brygadach i przy normalnych szczytach. Ten kręgosłup tak sprawnie działa, że nawet w zwykły weekend można spotkać zestaw 3x190. W czwartek chwilę po 7:30 czekałem na Bieżuńskiej na 512, najpierw podjechało 190 praktycznie niezabieralne, ludzie jechali jak bydło. Z pewnością byli szczęśliwi z warunków podróży i stawania na każdym napotkanym przystanku. Moje 512 również było ładnie zapełnione, ale chociaż dało radę normalnie wsiąść do autobusu i pominąć większość przystanków.
Owszem, bo co innego codzienne cele podróży, a co innego okolicznościowe. Jak na razie to tylko moderatorzy próbowali mnie zwyzywać i obrazić. Nadal nikt się nie odniósł w czym lepsza przesiadka do/z tramwajów na Ząbkowskiej niż na Kijowskiej, chociaż ja podałem swoje argumenty.
Ja nie zapisałem się do szkoły muzycznej, żeby robić jakieś postępy. Forum służy do wymiany zdań, poglądów, tylko tyle i aż tyle. To co tutaj napiszemy i tak nie ma większego znaczenia, ponieważ ZTM postąpi po swojemu, uwzględniając te postulaty pasażerów, wpływy radnych czy ogólną politykę miasta. Dlatego nie ma się co spinać, staram się nie być arogancki ani chamski i nigdy się nie uważałem za eksperta, nie uważam i nie będę uważał. To tylko na tym forum niektóre osoby próbowały mi to wmówić. Ciekawe, że tylko tutaj? Ale jeżeli uważasz, że żeby potrafić i chcieć sprawdzić z jaką częstotliwością jeździły linie po Nieporęcie to trzeba być ekspertem to możesz mieć takie mniemanie o mnie. Warto też mieć zdanie na dany temat, najgorzej nie mieć w ogóle zdania. I tak szczerze się dziwię, że ktoś przejmuje się moim zdaniem. Jeszcze żebym był radnym i miał realny wpływ na decyzje podejmowane przez ZTM to bym zrozumiał, a tak? Tak samo, jak ja nie przejmuje się zdaniem innych (bo nie znajdzie to odzwierciedlenia w rzeczywistości), ale chętnie przeczytam i jestem w stanie podyskutować i jak najbardziej może to być długa dyskusja.fik pisze: ↑09 lut 2020, 14:14Ashirowi się cierpliwie tłumaczy przez 11 lat jego bytności na forum, a i tak nie robi żadnych postępów (a przynajmniej nie robił tak długo, jak go czytałem, ale wnosząc po tym, że zdaje się zaproponował zmianę 190 na czerwońca, nic się nie zmieniło). Na dodatek jest arogancki, chamski i uważa się za eksperta, mając zdanie na absolutnie każdy temat poruszany na forum, i naprawdę nie dziwię się, że budzi to adekwatny sprzeciw w gronie moderatorskim. Żałuję tylko, że grono moderatorskie ogranicza się niezmiennie do tych samych i nieprzynoszących pożądanego efektu środków wyrazu.
Fakt że 190 nie jest takie jak być powinno (i silne, i regularne), nie oznacza jeszcze niczego dla 512. W tej chwili zostało ono podstawową linią z Radzymińskiej na Targową i jako taka powinna być czarna. Pomijam fakt że linie czerwone (z różnych przyczyn) będą zjawiskiem zanikającym.
A wygodną przesiadkę z tramwaju do autobusu na Kijowskiej proponuję zastosować w kombinacji 26-509 na północ.
A wygodną przesiadkę z tramwaju do autobusu na Kijowskiej proponuję zastosować w kombinacji 26-509 na północ.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7121
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Ashir zaraz ci udowodni, że skoro jedziesz 26, to mogłeś jechać też równie dobrze 3 albo 6 i wygodnie przesiąść się przy Cerkwi lub przed Starzyńskim.pawcio pisze: ↑09 lut 2020, 17:03Fakt że 190 nie jest takie jak być powinno (i silne, i regularne), nie oznacza jeszcze niczego dla 512. W tej chwili zostało ono podstawową linią z Radzymińskiej na Targową i jako taka powinna być czarna. Pomijam fakt że linie czerwone (z różnych przyczyn) będą zjawiskiem zanikającym.
A wygodną przesiadkę z tramwaju do autobusu na Kijowskiej proponuję zastosować w kombinacji 26-509 na północ.
Nie widzę problemu, na odcinku Gilarska - Bieżuńska staje na każdym napotkanym przystanku, a na dalszym odcinku nadal jest 120.
Zdaję sobie sprawę, jednak wolałbym, żeby linie przyśpieszone były od razu zamieniane na linie zwykłe, ale jak nawet tego ZTM się boi?pawcio pisze:Pomijam fakt że linie czerwone (z różnych przyczyn) będą zjawiskiem zanikającym.
Polecam, przesiadałem się (głównie do 517) i jest naprawdę wygodna. Tyle, że wysiadasz z tramwaju na przystanku Al. Zieleniecka 05 i musisz kawałeczek podejść do Kijowskiej 02. Inna sprawa czemu w tę stronę nie miałbyś się przesiąść na Dw. Wileńskim? I szczerze ubolewam, że 509 nie może wjechać tam na trambuspas albo, żeby było przejście w połowie przystanku, bo drałowanie do skrzyżowania i później z powrotem na przystanek jest dosyć upierdliwe, zwłaszcza że w tym miejscu jest tylko 1 pas ruchu, którego nie można swobodnie przeciąć. Zupełnie innym tematem jest ten cholerny skręt z Targowej w al. Solidarności, który lubi się korkować. Przesiadka z 509 jadącego z Gocławia na 190 w kierunku CH Marki i inne linie, również się pogorszyła.pawcio pisze:A wygodną przesiadkę z tramwaju do autobusu na Kijowskiej proponuję zastosować w kombinacji 26-509 na północ.
Nie, podałem swoje rozwiązanie i też bym wolał, żeby świat był idealny, ale nie jest i trzeba jakoś sobie radzić. Broń Boże, nie zamierzam nikomu nakazywać przesiadek "po mojemu", jedynie przedstawiam propozycje, które mi (i nie tylko mi) w praktyce ułatwiają podróżowanie po Warszawie.
Nie rozumiem, dlaczego rozwiązaniem niezabieralnego i jeżdżącego w stadach 190 ma być zabranie mu przystanków i przekształcenie w linię przyspieszoną? Skoro jeździ niezabieralne to należy zwiększyć częstotliwość lub wzmocnić na obłożonym odcinku. Nieregularność to dłuższe postoje lub ewentualnie (jeśli jest taka potrzeba) zmiana czasu przejazdu. Może po prostu wystarczy pomyśleć o jakimś miejscu w Markach, gdzie mogłoby stawać więcej autobusów i wtedy zrobić dłuższe postoje.
Czy mogę prosić o wytłumaczenie, jaka jest zależność pomiędzy 190, a 512?
Czy mogę prosić o wytłumaczenie, jaka jest zależność pomiędzy 190, a 512?
Chętnie podyskutuję.Georg pisze: ↑09 lut 2020, 18:46Nie rozumiem, dlaczego rozwiązaniem niezabieralnego i jeżdżącego w stadach 190 ma być zabranie mu przystanków i przekształcenie w linię przyspieszoną? Skoro jeździ niezabieralne to należy zwiększyć częstotliwość lub wzmocnić na obłożonym odcinku. Nieregularność to dłuższe postoje lub ewentualnie (jeśli jest taka potrzeba) zmiana czasu przejazdu. Może po prostu wystarczy pomyśleć o jakimś miejscu w Markach, gdzie mogłoby stawać więcej autobusów i wtedy zrobić dłuższe postoje.
Czy mogę prosić o wytłumaczenie, jaka jest zależność pomiędzy 190, a 512?
OK. Rozumiem. Ale wtedy przyspieszenie 190 będzie tylko na odcinku pokrywającym się z uzwyklonym 512. A dalej już będzie musiało stawać przy każdym przystanku. Czyli przyspieszenie będzie tylko na papierze.
W pewnym momencie zwiększenie częstotliwości nie daje już takiego efektu, jak nakłady, które trzeba poczynić, żeby to zrobić. Przy 6 minutach zbijanie się będzie jeszcze większe, a drugi wóz już raczej jedzie zapełniony w 1/3 (Nie dotyczy to chyba tylko 189
) Tutaj to 512 jadące z tyłu pokazuje, że mało komu się chciało poczekać. No i nie oszukujmy się, większość ludzi jedzie do Wileńskiego. 512 chyba może być czarne, dzięki czemu może przetrwa 412.
Może przyspieszone zostawić tylko w szczycie do separacji potoków - i chyba tylko wtedy te 2 minuty mają znaczenie.
Może przyspieszone zostawić tylko w szczycie do separacji potoków - i chyba tylko wtedy te 2 minuty mają znaczenie.
ŁK
Nie. Ale już jechało Człuchowską.