Linie nocne po reformie

Moderator: Wiliam

reserved
Posty: 13949
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 29 lip 2023, 0:39

Ja mam takie wrażenie, że przez ostatnie lata zmieniła się mentalność ludzi i jazda uberem czy boltem jest po prostu... modna. I choćbyś dał autobus co 5 minut w nocy to i tak ludzie wsiądą sobie w auto. Nie wiem czy jest sens w tym przypadku walczyć z tym próbując przekonać ludzi by się przesiedli do transportu publicznego, czy nie lepsze byłoby po prostu przyjęcie że czasy są inne, możliwości i technologie inne (bo wiele osób przekonało się do przewozów osób dzięki temu, że bardzo łatwo jest je zamówić jednym kliknięciem) i danie szansy rynkowi przewozów po prostu kooegzystować z transportem miejskim. Co mam na myśli? Dlaczego nie stworzyć przy węzłach przesiadkowych osobnych miejsc tylko dla przewozów osób by mogły spokojnie się zatrzymać bez potrzeby blokowania zatoczek autobusom? Czy np. nie byłaby dobrym pomysłem współpraca z firmami taksówkarskimi czy innymi innowacyjnymi na aplikację na zasadzie: autobus jedzie główną trasą ale nie dojedzie wszędzie ale na poszczególnych węzłach możliwość dogodnej przesiadki w czekające tam taxi i w ramach jednego biletu kontynuowanie podróży do miejsca docelowego?

Wiem, teraz mocno popłynąłem. Ale czasy się zmieniają i zastanawiam się czy próba uzdrawiania komunikacji metodami sprzed lat ma sens. W sytuacji gdy ludzie nie potrafią już czekać i w sytuacji gdy muszą poczekać choćby 5 minut to już szukają szybkiej alternatywy... Noc to trudna działka, ciężko jest przy tak małym popycie zapewnić podaż dosłownie w każdy rejon.

Autobus Czerwon
Posty: 4566
Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
Lokalizacja: Stary Mokotów
Kontakt:

Post autor: Autobus Czerwon » 29 lip 2023, 8:23

reserved pisze:
29 lip 2023, 0:39
Ja mam takie wrażenie, że przez ostatnie lata zmieniła się mentalność ludzi i jazda uberem czy boltem jest po prostu... modna. I choćbyś dał autobus co 5 minut w nocy to i tak ludzie wsiądą sobie w auto.
Popłynąłeś i to ostro.

Jestem antyfanem tych patoprzewozów z kierowcami z uprawnieniami z gruzińskiego bazaru, natomiast jak w nocy mam przejechać np.
- z Płockiej do RUE
- z P7P do RUE
- z Hynka do RUE
to jak bardzo bym nie chciał, uber jest niestety jedyną rozsądną opcją. Szczególnie w ostatnim przypadku kiedy jest 5 minut autem vs godzina autobusem (plus czas oczekiwania), czy jak z Posagiem gdzie jedyną nocką w pobliżu jest N85 raz na godzinę. Komunikacja nocna w obecnej formie sprawdza się właściwie jedynie w podróżach z/do ścisłego centrum miasta, bo nawet jazda z pl.Hallera na RUE zbiorkomem wychodzi 2-3x dłużej niż autem.

Gdynianin
Posty: 720
Rejestracja: 13 sie 2011, 21:32

Post autor: Gdynianin » 29 lip 2023, 10:59

Autobus Czerwon pisze:
28 lip 2023, 17:25
Szczytowość 414 jest dla mnie tym bardziej niezrozumiała, że przecież ta linia stała się niejako linią podstawową na Instalatorów. Jak ktoś ma planować podróż do domu M2+414, jeśli gdy spóźni się na kurs o 18:47 z Metra Młynów to czeka go podróż z co najmniej 3 przesiadkami zamiast 1? To samo można odnieść także do innych linii o unikalnych relacjach jak choćby 319.
Wiem, że nie ten wątek. Ale subiektywne odczucie jest takie, że 228 wygrywa napełnieniem (przynajmniej w wybranych godzinach) - bo po likwidacji 328 na odcinku Instalatorów-Popularna napełnienie 228 się zwiększyło.
Ale fakt - problem tu pojawił się podobny. "Jak ktoś ma planować podróż do domu WKD/189/cokolwiek+228/328, jeśli gdy spóźni się na kurs o 17:57 z Popularnej/WKD to czeka go podróż z co najmniej 2/3 przesiadkami zamiast 1?"
reserved pisze:
29 lip 2023, 0:39
Ja mam takie wrażenie, że przez ostatnie lata zmieniła się mentalność ludzi i jazda uberem czy boltem jest po prostu... modna. I choćbyś dał autobus co 5 minut w nocy to i tak ludzie wsiądą sobie w auto.
Problem w tym, że nawet przy osobach preferujących transport zbiorowy, część prób korzystania z nocnej komunikacji kończy się Veturilo/Uberem/Boltem. I ma na to wpływ zniknięcie wielu unikalnych relacji wieczorem.
1. Weźmy na przykład przejazd z knajp w Śródmieściu Południowym na Ochotę (lub odwrotnie). Mamy tam jeden z głównych ciągów komunikacyjnych. Do 23:30. Wówczas mamy dziurę i co najmniej dwukrotne wydłużenie czasu dojazdu, a w niektórych relacjach nawet trzykrotne.
2. Weźmy też kino Galeria Mokotów - gdzie można z Ursusa/Włoch jechać na seans 15-20 minut autobusem co kilka-kilkanaście minut, a wracać 40. I mówimy o okolicach północy, a nie o 3 w nocy. Chyba nie muszę mówić, że różnica w czasie przejazdu w przypadku Galeria Mokotów - nowe osiedla na Rakowie jest jeszcze większa? A potem nie dziwi, że przy ZP Rondo Unii Europejskiej mamy ciąg parkujacych uberów.
3. Spójrzmy na ostatnio modne miejsca typu Browary Warszawskie czy Fabryka Norblina. Dostać się na Centralny czy Wolę/Bemowo da się. A Mokotów czy Ochotę? Dojazd z Browarów na Ochotę wydłuża się trzykrotnie po 23:50.
4. Jak komunikacja ma być konkurencją dla Uberów, jeśli ze środkowej Włodarzewskiej (gęsto zabudowanej blokami) czy środkowej Instalatorów mamy 1 km do autobusu?


reserved pisze:
29 lip 2023, 0:39
Noc to trudna działka, ciężko jest przy tak małym popycie zapewnić podaż dosłownie w każdy rejon.
Mówimy tu o obsłudze kilku ciągów, które w dzień mogą nosić miano "metrobusów". Tak jak na prawobrzeżu w ciągu Trasy Ł mamy n25, jadące po tej samej trasie co linie dzienne, tak brakuje dziś kontynuacji kursowania takiego 182 lub 523 czy 189.

Awatar użytkownika
primoż
Posty: 4157
Rejestracja: 24 gru 2010, 0:57
Lokalizacja: tenmiasto w tenkraju

Post autor: primoż » 29 lip 2023, 14:49

reserved pisze:
29 lip 2023, 0:39
Ja mam takie wrażenie, że przez ostatnie lata zmieniła się mentalność ludzi i jazda uberem czy boltem jest po prostu... modna. I choćbyś dał autobus co 5 minut w nocy to i tak ludzie wsiądą sobie w auto. Nie wiem czy jest sens w tym przypadku walczyć z tym próbując przekonać ludzi by się przesiedli do transportu publicznego, czy nie lepsze byłoby po prostu przyjęcie że czasy są inne, możliwości i technologie inne (bo wiele osób przekonało się do przewozów osób dzięki temu, że bardzo łatwo jest je zamówić jednym kliknięciem) i danie szansy rynkowi przewozów po prostu kooegzystować z transportem miejskim.
(...)
W sytuacji gdy ludzie nie potrafią już czekać i w sytuacji gdy muszą poczekać choćby 5 minut to już szukają szybkiej alternatywy... Noc to trudna działka, ciężko jest przy tak małym popycie zapewnić podaż dosłownie w każdy rejon.
Tylko że ta moda wynikła też z realnego zapotrzebowania i zagospodarowania niszy, która powstała w wyniku zmiany nawyków części społeczeństwa, a na które nie potrafi odpowiedzieć transport publiczny. Owszem, nie każdego przyciągnie się do zbiorkomu nocnego, bo jeden postawi na wygodę i będzie wolał jechać taxi lub wyrobem taksówkopodobnym, a w innym przypadku nie wszędzie będzie się opłacało utrzymywanie komunikacji nocnej (np. Kępa Zawadowska czy Siekierki), żeby tylko przewieźć samego kierowcę na zatyłcze, ale na jakiś ważniejszych ciągach komunikacyjnych i do większych osiedli już byłoby słuszne poprawić ofertę, szczególnie w porze późnowieczornej.

reserved
Posty: 13949
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 29 lip 2023, 22:03

Gdynianin pisze:
29 lip 2023, 10:59
Problem w tym, że nawet przy osobach preferujących transport zbiorowy, część prób korzystania z nocnej komunikacji kończy się Veturilo/Uberem/Boltem. I ma na to wpływ zniknięcie wielu unikalnych relacji wieczorem.
Po części też ale ja zauważam że wiele osób nawet nie sprawdza czy ma jakieś dobre nocne połączenie tylko z góry zakłada że autobusem to pewnie będzie z godzinę jechał więc z założenia zamawia ubera/bolta. W tym sensie miałem na myśli mentalność.
Gdynianin pisze:
29 lip 2023, 10:59
Jak komunikacja ma być konkurencją dla Uberów, jeśli ze środkowej Włodarzewskiej (gęsto zabudowanej blokami) czy środkowej Instalatorów mamy 1 km do autobusu?
Tylko żeby zapewnić nocną komunikację we wszystkich takich miejscach to trzeba by chyba połowę więcej linii nocnych uruchomić. Albo po prostu utrzymać w nocy taką sam układ tras i linii jak w dzień. Gdzie na to pieniądze? Gdzie na to obsada? Gdzie na to wozy?

Może rozwiązaniem byłoby rzeczywiście wydłużenie kursowania niektórych linii. Przykład z Włodarzewską - takie 208 jeżdżące w piątki i soboty do drugiej w nocy i skomunikowane z jadącymi tramwajami/autobusami nocnymi. Tylko że wtedy to już potrzeba jest trzech zmian kierowców...

mb112
Posty: 1460
Rejestracja: 22 maja 2012, 23:47

Post autor: mb112 » 29 lip 2023, 22:24

Aż tak tragicznie chyba z tymi nocnymi nie jest, ale tak jak piszecie pewnie ze 2-3 nowe linie by już trzeba do tego układu dorzucić, bo wszystkich tych miejsc o których mówicie (Siekierki, Instalatorów, Włodarzewska, P7P, Al. Sikorskiego, coś jeszcze ?) raczej się nie obsłuży wyginając tylko obecne linie. W paru miejscach na pewno by się przydało zwiększenie częstotliwości z 60 do 30 (Miasteczko Wilanów na pewno, Kłobucka, jeszcze coś ?)
I może faktycznie dobrym pomysłem byłoby dorzucenie kolejnych linii obwodowych, również bliżej centrum, np. mniej więcej śladem 186, 523, 141, 136. N01 kiedyś było prosto przez Łopuszańską, Hynka, Marynarską to może trzeba do tego wrócić, a bliżej centrum powinna być kolejna linia obwodowa ? Trzeba by to szczegółowo bardziej rozpisać, może kiedyś się pobawię :)

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10711
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 29 lip 2023, 22:54

reserved pisze:
29 lip 2023, 0:39
Dlaczego nie stworzyć przy węzłach przesiadkowych osobnych miejsc tylko dla przewozów osób by mogły spokojnie się zatrzymać bez potrzeby blokowania zatoczek autobusom?
To nazywa się Kiss and Ride K+R* i jest popularne na lotniskach, a w Warszawie występuje np. na M Bemowo w kierunku centrum. Przydało by się bardzo przy Fabryce Norblina, gdzie przez 10 min czekania na 157 mogłem zobaczyć 10 podjeżdżających uberów i podobnych.

* K+R w zasadzie miało służyć do wysadzenia kogoś, buzi i pa. Pasuje do uberopodobnych.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

BrdzJkb
Posty: 485
Rejestracja: 26 kwie 2022, 18:34

Post autor: BrdzJkb » 29 lip 2023, 23:45

Ale też minęło badzo dużo czasu od powstania siatki połączeń nocnych w tej formie o sporo się w mieście zmieniło, więc zamiast reaktywnego należałoby pomyśleć o podejściu rewolucyjnym.
Generalnie zgadzam się z twierdzeniami fika, że komunikacja nocna powinna być maksymalnie zbliżona do dziennej. Tymczasem w komunikacji dziennej był rewolucje, a w nocnej?

Dość abstrakcyjny wydaje mi się układ komunikacyjny w którym mieszkańcy Piaseczna w dzień jeżdżą na Mordor, czy generalnie do Zachodniej części Warszawy, za to nocami masowo podróżują na Sadybę.
Tarchomin niby przerzucił się w dzień do metra i 17, ale już nocami kluczowe jest połączenie do Żerania jak 20 lat temu.
Ząbki w obecnym układzie to już kompletna abstrakcja, bo w dzień do Kondratowicza i Wileniaka, ale w nocy nagle tłumy z powiatu wołomińskiego jeżdżą na Targówek Mieszkaniowy.

Oczywiście, to konsekwencja systemu przesiadkowego z 1 głównym punktem. Ale kluczowe relacje powinno się próbować zachować kształtując sieć.

reserved
Posty: 13949
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 30 lip 2023, 0:31

Może takich węzłów przesiadkowych z sabatami jak na Centralnym powinno być więcej.

Awatar użytkownika
primoż
Posty: 4157
Rejestracja: 24 gru 2010, 0:57
Lokalizacja: tenmiasto w tenkraju

Post autor: primoż » 30 lip 2023, 0:37

reserved pisze:
29 lip 2023, 22:03
Po części też ale ja zauważam że wiele osób nawet nie sprawdza czy ma jakieś dobre nocne połączenie tylko z góry zakłada że autobusem to pewnie będzie z godzinę jechał więc z założenia zamawia ubera/bolta. W tym sensie miałem na myśli mentalność.
Nie jest to dziwne, albowiem ludzie już niestety mają zakonotowane w głowach, że przy obecnym układzie nie ma co szczególnie liczyć na komunikację zbiorową po 23:00, bo kursuje za rzadko i/lub okrężną trasą przez co jest nieatrakcyjna. Jeżeli pasażer jedzie na pawsy 9, która jest magistralną linią tramwajową w Alejach Jerozolimskich to niech ma pewność, że wracając o nieco późniejszej porze, ale takiej, kiedy jeszcze trochę ludzi korzysta ze zbiorkomu (np. ~23:30-0:30) będzie w stanie z tychże pawsów wrócić dziewiąteczką (może nie z aż tak wysoką częstotliwością jak w dzień), a najlepiej żeby jeszcze mógł też wrócić do domu tą samą linią dowozową, którą przybył do dziewiąteczki. Tymczasem obecnie pasażer z góry już jest przekonany, że najzwyczajniej w świecie tak nie będzie, a jeżeli na dodatek okazjonalnie korzysta z komunikacji nocnej, która w sposób znaczny różni się od dziennej, to wręcz tym bardziej skorzysta z taksówki lub wyrobu taksówkopodobnego, który nie dość, że jest łatwy w zamówieniu z racji powszechności aplikacji oraz ich intuicyjności, to jeszcze pojazd zawiezie go pod sam dom.
BrdzJkb pisze:
29 lip 2023, 23:45
Tarchomin niby przerzucił się w dzień do metra i 17, ale już nocami kluczowe jest połączenie do Żerania jak 20 lat temu.
Nie mogę zrozumieć, czemu ZTM do Winnicy wydłużył N03, zamiast N01, które jest naturalnym przedłużeniem godzin kursowana najważniejszej linii tarchodworskiej, czyli dwójki :-k Przedłużając N01 byłoby połączenie z M1 z najbliższą dla Winnicy stacją :mewa: - Młocinami. Tymczasem przedłużono N03, które co prawda jest naturalnym przedłużeniem godzin kursowania 509, ale za to dowozi do dalszej stacji :mewa: dla Winnicy - Dworca Wileńskiego, jak też w sposób mniej dogodny wiezie pasażerów z centrum lub jego okolic, gdzie znajduje się sporo miejsc szeroko rozumianej rozrywki, do osiedla-sypialni niż M1+N01/M1+2. Śmiem twierdzić, że prędzej powinno pojechać N13, które nawet tamtędy przejeżdża, ale tylko :arrow: DWC, w sam raz, zeby dowieźć pierwszych robotników do pracy.

Szkoda też, że zniknęły już skomunikowania na nocnej sieci poza DWC. Pamiętam, jak w rozkładach były adnotacje, że gdzieś się można przesiąść (np. N01 i N42 na Ciepłowni Wola, N01 i N02 :mewa: Ursynów (?) i na al. Reymonta; N13 kurs 23:15 z DWC :arrow: Nowodwory też był skomunikowany z 705 :arrow: Białobrzegi startującym z FSO o 23:45 na Żeraniu lub Modlińskiej pod Auchanem) i chyba nawet autobusy miały na siebie wzajemnie czekać :-k

Georg
Posty: 6301
Rejestracja: 25 cze 2009, 19:14
Lokalizacja: WARSZAWA

Post autor: Georg » 30 lip 2023, 3:25

BrdzJkb pisze:
29 lip 2023, 23:45
Tymczasem w komunikacji dziennej był rewolucje, a w nocnej?
W komunikacji dziennej też w ostatnich latach nie było żadnej rewolucji. A jak była to od razu została zakrzyczana przez radnych i wracano do początku. Jedyne co się udało to uruchomić kilka nowych linii, które z konieczności mają dziadowską częstotliwość.

dzidek
Posty: 5472
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 30 lip 2023, 9:06

primoż pisze:
30 lip 2023, 0:37
Nie mogę zrozumieć, czemu ZTM do Winnicy wydłużył N03, zamiast N01, które jest naturalnym przedłużeniem godzin kursowana najważniejszej linii tarchodworskiej, czyli dwójki :-k
Może dlatego że N01 jedynie kwalifikuje się do skrócenia a nie jeszcze wydłużenia. Linia powinna kończyć na Młocinach a zupełnie nowa jechać z Młocin na Winnicę. Po pierwsze z powodu niemal całkowitej wymiany pasażerów na Bielanach, po drugie z powodu większych potoków pasażerów na trasie z Metra na Białołękę niż na pozostałej trasie a po trzecie z powodu długości trasy linia stałe łapie opóźnienia
primoż pisze:
30 lip 2023, 0:37
Szkoda też, że zniknęły już skomunikowania na nocnej sieci poza DWC. Pamiętam, jak w rozkładach były adnotacje, że gdzieś się można przesiąść (np. N01 i N42 na Ciepłowni Wola, N01 i N02 :mewa: Ursynów (?) i na al. Reymonta; N13 kurs 23:15 z DWC :arrow: Nowodwory też był skomunikowany z 705 :arrow: Białobrzegi startującym z FSO o 23:45 na Żeraniu lub Modlińskiej pod Auchanem) i chyba nawet autobusy miały na siebie wzajemnie czekać :-k
odnośnie skomunikowania nocnych z innymi nocnymi przy obecnych opóźnieniach wydaje się nierealne i zupełnie rozwalające rozkłady nocne w całym mieście.

Awatar użytkownika
karmat
Posty: 449
Rejestracja: 01 gru 2020, 20:25
Lokalizacja: Nowodwory
Kontakt:

Post autor: karmat » 30 lip 2023, 10:52

dzidek pisze:
30 lip 2023, 9:06
primoż pisze:
30 lip 2023, 0:37
Nie mogę zrozumieć, czemu ZTM do Winnicy wydłużył N03, zamiast N01, które jest naturalnym przedłużeniem godzin kursowana najważniejszej linii tarchodworskiej, czyli dwójki :-k
Może dlatego że N01 jedynie kwalifikuje się do skrócenia a nie jeszcze wydłużenia. Linia powinna kończyć na Młocinach a zupełnie nowa jechać z Młocin na Winnicę. Po pierwsze z powodu niemal całkowitej wymiany pasażerów na Bielanach, po drugie z powodu większych potoków pasażerów na trasie z Metra na Białołękę niż na pozostałej trasie a po trzecie z powodu długości trasy linia stałe łapie opóźnienia
Ja przypominam, że jeszcze całkiem niedawno istniały kursy skrócone N01 do Młocin. W tygodniu jeden a w weekendy chyba do 3 w nocy. Rozkład był tak fajnie napięty, że robiła to jedna brygada praktycznie bez przerw w częstotliwości 30 min.
Co do wydłużenia N03 do Winnicy to skrajne kursy skrócone są do Tarchomina i tyle z tego wydłużenia.

bartoni722
Posty: 6264
Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk

Post autor: bartoni722 » 30 lip 2023, 12:11

Ja chyba jednak jestem zwolennikiem dopasowania dziennych pod potrzeby niż uruchamiania nowych obwodówek, powód prosty: duża dysproporcja między weekendem 0-2 a całymi nocami powszednimi. Potem się okaże że taka obwodówka jest totalnie pusta we wtorek o 3 przy Lasku na Kole. Sam to odczuwam, bo zdarza mi się w nocy wracać z Konwaliowej, Myśliborskiej i generalnie z przystanków 186 do domu na Wolę i taki przejazd w nocy byłby fajną sprawą. N03+M2 nie wychodzi dramatycznie, ale zysk czasowy byłby spory. Takie nocne 186 z dedykowanym tylko dla nocnych kursów taborem (np. dziesiątki, jak na innych obwodowych) mogłoby potem pojechać na Włodarzewską, tylko znowu mamy wtedy inny numer po pewnych godzinach.

A w ogóle to 186 powinno jeździć w DS co 15 od deski do deski, tam nawet w niedzielę o 5-6 napełnienie jest spore.

Wysłane z mojego CPH1941 przy użyciu Tapatalka

I już nie stały pasażer świetnej linii 527. :(

man1956
Posty: 1793
Rejestracja: 13 paź 2008, 1:38

Post autor: man1956 » 30 lip 2023, 18:59

Z mojej perspektywy patrząc - czyli kogoś, kto od pewnego czasu mieszka pod Warszawą - jednym z podstawowych problemów komunikacji nocnej w stolicy (i wokół niej) jest to, że "oferta" różnych przewoźników dowożących ludzi do i z Warszawy nie jest ze sobą skoordynowana, albo raczej - w ogóle nie istnieje.

Przykładowo: coraz więcej pociągów dalekobieżnych przyjeżdża do Warszawy około północy (o nagminnych spóźnieniach na trasach PKP litościwie nie wspomnę). O tej porze komunikacja dzienna w rejonie dworców praktycznie nie działa (zjazdowe 9 i 517 przy Centralnym traktuję jako wyjątki, przy Wschodnim nie ma nic, jedynie pasażerowie z Gdańskiego "załapują się" na metro). SKM i Koleje Mazowieckie "idą spać" (myślę o ostatnich kursach w okolice Warszawy) dobrze przed północą.

Dużo się w Polsce zmieniło od czasów komuny, ale jeśli idzie o komunikację nocną, myślenie decydentów od kilkudziesięciu lat pozostaje takie same: ludzie po pracy wracają do domu, oglądają film, po czym kładą się, aby wypocząć przed pierwszą zmianą o 6:00.

Zatem jeżeli w tej materii coś by się miało zmienić w tym naszym "Paryżu północy", to:
1. Kluczowe linie autobusowe powinny - właśnie jak w Paryżu - kursować do 0:30 (i niekoniecznie zaczynać o 4:00).
2. O tej samej porze (czyli o 0:30) powinny być wykonywane ostatnie kursy podmiejskie SKM i KM.
3. Oprócz "sabatu" na Centralnym powinny być też pomniejsze "sabaty" na Wschodnim i Zachodnim, bo przecież nie wszyscy chcą jechać do Centrum.
4. Po małym "ringu" przez centrum Warszawy powinna krążyć nocna linia obwodowa zahaczająca o dworce dalekobieżne: Wschodni, Centralny, Zachodni i Gdański.
5. Ostatnie kursy kluczowych linii przecinających metro powinny być skoordynowane z ostatnimi kursami M1 i M2.

To oczywiście program maksimum, na który zapewne nie będzie pieniędzy, ale pomarzyć zawsze można. To nic nie kosztuje...

ODPOWIEDZ