Linie nocne po reformie
Moderator: Wiliam
Czy możesz wytłumaczyć, po co ma być nocnik jeżdżący od dworca do dworca, bo nie rozumiem.
Otóż to. Nie twierdząc, że rozpoczynanie dziennych między 4, a 5 nie jest potrzebne to ruszenie komunikacji dziennej o tej godzinie pełną parą np. w niedzielę wydaje się mniej potrzebne niż kursy "późnowieczorne" tej samej nocy wcześniej czy np. kursy w niedzielę wieczorem z dworców.man1956 pisze: ↑30 lip 2023, 18:59Dużo się w Polsce zmieniło od czasów komuny, ale jeśli idzie o komunikację nocną, myślenie decydentów od kilkudziesięciu lat pozostaje takie same: ludzie po pracy wracają do domu, oglądają film, po czym kładą się, aby wypocząć przed pierwszą zmianą o 6:00.
(...)
1. Kluczowe linie autobusowe powinny - właśnie jak w Paryżu - kursować do 0:30 (i niekoniecznie zaczynać o 4:00).
To akurat w miarę możliwości dzieje się, ale słowo-klucz "przebudowa". Np. na średnicy mamy autobusy KM, na linii radomskiej mamy kurs z Dworca Gdańskiego po północy z tym, że.... zwiedza to tory na WGT i omija np. przystanek Młynów (M2), Zachodnią (ok, peron 9) czy Aleje Jerozolimskie (kina w Reducie i BC). Niedługo dojdzie wyłączenie WKD, które zapewniało wyjazd z Warszawy po północy.
Zamiast tworzenia linii dla samego tworzenia, lepiej przeanalizować rozkład. A mamy remont Zachodniej więc po 23 na tym dworcu nie mamy już prawie pociągów. Na Wschodniej mamy dwa pociągi które tam kończą wpadające ok 23:30, a potem w środku nocy jedno Ustronie (raczej niededykowane warszawiakom). Wystarczyłyby dodatkowe kursy np. siódemki, bo między ostatnią 7 a pierwszym N71 mamy blisko 1,5h luki (n02 i n03 już jeżdżą).man1956 pisze: ↑30 lip 2023, 18:593. Oprócz "sabatu" na Centralnym powinny być też pomniejsze "sabaty" na Wschodnim i Zachodnim, bo przecież nie wszyscy chcą jechać do Centrum.
4. Po małym "ringu" przez centrum Warszawy powinna krążyć nocna linia obwodowa zahaczająca o dworce dalekobieżne: Wschodni, Centralny, Zachodni i Gdański.
Problemem jest Gdański gdzie fala pociągów z kilku kierunków (Berlin i Poznań, Wrocław, Łódź, Kraków itd.) wpada do ok. 00:30. A w przyszłości wraz z zamknięciem średnicy sytuacja będzie co najmniej taka sama. Tam potrzeba zadziałać - jedno to wydłużenie kursowania kilku linii, np. "1", drugie to ostatnie metro które odjeżdża przed przyjazdem ostatnich dwóch pociągów.
To są też drobne zmiany. Na przykład N42, które jako naturalne przedłużenie 105 na Bemowie powinno obsługiwać ZP Rondo Daszyńskiego. A znów N45/N95 jako obsługujące Obozową, powinno też jechać Solidarności.BrdzJkb pisze: ↑29 lip 2023, 23:45Generalnie zgadzam się z twierdzeniami fika, że komunikacja nocna powinna być maksymalnie zbliżona do dziennej. Tymczasem w komunikacji dziennej był rewolucje, a w nocnej?
Oczywiście, to konsekwencja systemu przesiadkowego z 1 głównym punktem. Ale kluczowe relacje powinno się próbować zachować kształtując sieć.
Jakbyś korzystał z Ustronia i widział ile osób wsiada/wysiada na Warszawie Wschodniej (jedynej stacji w stolicy) to byś nie pisał takich głupot. 
Mam doświadczenia inne (w obu kierunkach). A trasą Warszawa-Trójmiasto jeżdżę. Do tego wakacyjna Słupia przejmuje sporo pasażerów w kierunku do/z Trójmiasta.
No ale skoro tak jest to potrzeba tam N71
Słupia kursuje tylko raz w tygodniu. Obydwa pociągi na brak chętnych nie narzekają i korzysta z nich mnóstwo osób z Warszawy.
To, że popyt jest na obydwa pociągi i obydwa kursują w godzinach nocnych. Ale nie tylko pociągi przyjeżdżają/odjeżdżają w nocy, również autokary np. FlixBus i Neobus.
To miło. W sezonie, w szczególności w weekendy, będzie popyt na wszystko po LK9. Odkryciem to nie jest.
W pozostałych 10 miesiącach bywa różnie.
Pytanie czy obsługa jednego pociągu w momencie kiedy mamy N02/N03/N71 jest większym problemem niż Gdański gdzie wpada fala wielu takich pociągów?
Co do autobusów - Dworzec Zachodni pośrednio jest obsługiwany przez N01 i N43. Do tego N35/N85 czy ostatnie kursy 517 po północy. Nawet w środku nocy nie wygląda to źle choć jak pisałem - brakuje połączenia po TŁ stanowiącego wydłużenie kursowania 182/187/523.
W pozostałych 10 miesiącach bywa różnie.
Pytanie czy obsługa jednego pociągu w momencie kiedy mamy N02/N03/N71 jest większym problemem niż Gdański gdzie wpada fala wielu takich pociągów?
Co do autobusów - Dworzec Zachodni pośrednio jest obsługiwany przez N01 i N43. Do tego N35/N85 czy ostatnie kursy 517 po północy. Nawet w środku nocy nie wygląda to źle choć jak pisałem - brakuje połączenia po TŁ stanowiącego wydłużenie kursowania 182/187/523.
Dla mnie żaden problem, bo ja mam z Gdańskiego bezpośrednio N12/N62, z Centralnego N11/N12/N61/N62, ze Wschodniego N02. Najgorzej z Zachodniego. Ostatnio wybrałem opcję N85+N12, a jak wyjazd mam po północy to wybieram na dojazd M2+103 i spacer kładką. Generalnie chciałem zwrócić uwagę, że ludzie nawet z kursów w środku nocy wbrew pozorom też korzystają. 
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36258
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Jak rozumiem, nie chodzi o połączenie dworców ze sobą, tylko o linię, która umożliwi dostanie się z każdego dworca do szeregu miejsc w tym węzłów przesiadkowych - i załatwienie tego jedną linią, a nie czterema.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
A to może najpierw trzeba zadbać o dobrą obsługę dworców. Zachodni ma tylko nocnik co pół godziny. N01 niby nie jest daleko ale z torbami z pociągu jest trudno do niego dotrzeć.
Bez przesady. 1 i 500 to nadal najważniejsze linie na Bródnie? Bemowo jeździ głównie 523?
Doszło do dużych zmian, w sieci mimo wszystko, a dziad linie to jakiś marny procent przewozów.
Nawiasem mówiąc, mijałem wczoraj ZKA Kolei Mazowieckich około północy. W środku 1 osoba
Ja w rozważaniach o rozwoju połączeń nocnych i (nie)podobieństwie systemu do systemu dziennego zauważę, że sieć nocna oparta jest na zasobach, które stanowią jakieś 15% komunikacji autobusowej w weekendy (a jeszcze mniej, gdyby doliczyć tramwaje). To musi działać na innych zasadach i układ z hubem przesiadkowym na Centralnym jest prawdopodobnie optymalny. Wydłużanie niektórych połączeń dziennych do 1-2 w nocy może wydawać się fajne, ale w momencie gdy krytycznym zasobem stali się prowadzący (a nie tabor, wozokilometry czy budżet), wydłużanie brygad do czasu, kiedy wymaga ona obsługi przez "trochę ponad" dwóch kierowców, kładzie taką koncepcję dokumentnie. Równie dobrze można by wówczas dołożyć brygady do planu nocnego w to miejsce.
Odrębnym problemem jest dostosowanie układu połączeń (niekoniecznie tylko nocnych) do rewolucji w kolejowych połączeniach dalekobieżnych z mikroszczytem na Gdańskim koło północy w szczególności.
Odrębnym problemem jest dostosowanie układu połączeń (niekoniecznie tylko nocnych) do rewolucji w kolejowych połączeniach dalekobieżnych z mikroszczytem na Gdańskim koło północy w szczególności.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Na 1 połowa kursów skrócona. Na 500 pocięto rozkład i dodano przystanki. Po skoordynowaniu z 409 częstotliwość w DS jest taka sobie, bo 409 przywozi opóźnienia z drugiego końca miasta. 523 już dawno nie jest linią przyspieszoną, jaką była po przekształceniu z pospiesznej K. A częstotliwość w DS rano i wieczorem to jest kpina z pasażerów.
Zgoda, ale:pawcio pisze: ↑31 lip 2023, 9:36Wydłużanie niektórych połączeń dziennych do 1-2 w nocy może wydawać się fajne, ale w momencie gdy krytycznym zasobem stali się prowadzący (a nie tabor, wozokilometry czy budżet), wydłużanie brygad do czasu, kiedy wymaga ona obsługi przez "trochę ponad" dwóch kierowców, kładzie taką koncepcję dokumentnie. Równie dobrze można by wówczas dołożyć brygady do planu nocnego w to miejsce.
1. W weekendy generalnie jest mniejszy problem z opóźnieniami (oczywiście nie wszędzie, pozdrawiam jeżdżących w weekendy obok Galerii Młociny czy przez Sokratesa)
2. Rozkłady są generalnie mniej napięte i na wielu liniach przerw nie brakuje (oczywiście nie wszędzie)
3. W DŚ jest całkiem sporo brygad dwuzmianowych zaczynających w godzinach 6-8
Myślę, że o wiele większy potencjał jest na wydłużenie kursowania w DŚ niż na dokładanie czegokolwiek w DP.
Co do DP natomiast główne linie charakteryzują się jednak dużą liczba dodatków. Możliwe, że jednak byłoby to zarządzalne (oczywiście zakładając, że problemem są "głowy" kierowców, a nie same godziny ich jazdy.