Trasa tramwajowa Dw. Zachodni - Wilanów
Moderator: Wiliam
Nie było choćby personalnych kar za blamaż z Wilanowem, a ty wymagasz sporego zachodu z karami finansowymi…?
Coś by się stało gdyby w Wawie - podobnie jak w Krakowie - groziło referendum ws. odwołania prezydenta.
Tam już poleciał pierwszy Kozioł ofiarny. U nas - syte i zadowolone brzuszki.
Coś by się stało gdyby w Wawie - podobnie jak w Krakowie - groziło referendum ws. odwołania prezydenta.
Tam już poleciał pierwszy Kozioł ofiarny. U nas - syte i zadowolone brzuszki.
No i co, że by groziło referendum? To by nie odwołali. Te pół procenta konfogłosów nic nie zmienia. Chyba że znów ktoś tak fantastycznie poprowadziłby kampanię, że docelowo prezydentem miałby zostać bandyta.person pisze:Nie było choćby personalnych kar za blamaż z Wilanowem, a ty wymagasz sporego zachodu z karami finansowymi…?
Coś by się stało gdyby w Wawie - podobnie jak w Krakowie - groziło referendum ws. odwołania prezydenta.
Tam już poleciał pierwszy Kozioł ofiarny. U nas - syte i zadowolone brzuszki.
ŁK
Raczej ten numer nie przejdzie w Warszawie. Inny elektorat zdecydowanie.
Wiadukt na Chełmżyńskiej ostatnio. Ale faktycznie, to raczej wyjątek od reguły.adamrozbicki pisze: ↑12 lut 2026, 8:41Czy ktoś kojarzy jakąkolwiek budowę w Warszawie zakoczoną zgodnie z planem lub minimalnie później?
W Warszawie? Podpisów by nie dali rady zebrać jak podczas akcji Guziała przeciwko Hannie Gronkiewicz-Waltz.person pisze:Coś by się stało gdyby w Wawie - podobnie jak w Krakowie - groziło referendum ws. odwołania prezydenta.
Jak chodzi o tramwaje - Kasprzaka (nawet przed terminem).adamrozbicki pisze: ↑12 lut 2026, 8:41Czy ktoś kojarzy jakąkolwiek budowę w Warszawie zakoczoną zgodnie z planem lub minimalnie później?
Jak się je ma dobrze zdefiniowane w umowie i dobrych prawników to są. Gorzej jak dobrych prawników ma wykonawca. Natomiast z innej beczki - po zakończeniu inwestycji opinia publiczna nie interesuje się już jej przebiegiem i szybko opóźnienia puszczane są w niepamięć.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Obie odbudowy wiaduktów TŁ na wysokości Torwaru były oddane przed czasem. Jeśli zadanie jest dobrze zdefiniowane, to nie ma niespodzianek i idzie nieźle. Tzn każde jest dobrze zdefiniowane, ale wychodzą braki w mapach sprzed wojny, konieczność nagłej przebudowy jakichś instalacji - itp. W przypadku BW1920 są pewnie inne czynniki. Nikt naprawdę nie robi na siłę opóźnień. To są duże firmy, każdemu zależy żeby skończyć jak najszybciej i przerzucić zasoby gdzieś indziej. W tym roku to nikt się nie spodziewał prawdziwej zimy, zim nie było praktycznie przez dekadę.mb112 pisze:Wiadukt na Chełmżyńskiej ostatnio. Ale faktycznie, to raczej wyjątek od reguły.adamrozbicki pisze: ↑12 lut 2026, 8:41Czy ktoś kojarzy jakąkolwiek budowę w Warszawie zakoczoną zgodnie z planem lub minimalnie później?
Kolegom maruderom polecam kiedyś zbudować cokolwiek swojego, np. dużą aplikację, wszak to też development. Zawsze planowanie terminu jest jakimś tradeoffem między klientem a deweloperem.
ŁK
-
adamrozbicki
- Posty: 241
- Rejestracja: 15 cze 2024, 15:50
Fakt, zapomniałem. Wyjątek jednak.mb112 pisze: ↑12 lut 2026, 11:48Wiadukt na Chełmżyńskiej ostatnio. Ale faktycznie, to raczej wyjątek od reguły.adamrozbicki pisze: ↑12 lut 2026, 8:41Czy ktoś kojarzy jakąkolwiek budowę w Warszawie zakoczoną zgodnie z planem lub minimalnie później?
-
adamrozbicki
- Posty: 241
- Rejestracja: 15 cze 2024, 15:50
Jeżeli pracujesz w agencji PR to nie jest to dobra agencja.Łukasz pisze: ↑13 lut 2026, 7:19Obie odbudowy wiaduktów TŁ na wysokości Torwaru były oddane przed czasem. Jeśli zadanie jest dobrze zdefiniowane, to nie ma niespodzianek i idzie nieźle. Tzn każde jest dobrze zdefiniowane, ale wychodzą braki w mapach sprzed wojny, konieczność nagłej przebudowy jakichś instalacji - itp. W przypadku BW1920 są pewnie inne czynniki. Nikt naprawdę nie robi na siłę opóźnień. To są duże firmy, każdemu zależy żeby skończyć jak najszybciej i przerzucić zasoby gdzieś indziej. W tym roku to nikt się nie spodziewał prawdziwej zimy, zim nie było praktycznie przez dekadę.mb112 pisze:
Wiadukt na Chełmżyńskiej ostatnio. Ale faktycznie, to raczej wyjątek od reguły.
Kolegom maruderom polecam kiedyś zbudować cokolwiek swojego, np. dużą aplikację, wszak to też development. Zawsze planowanie terminu jest jakimś tradeoffem między klientem a deweloperem.
Ale prawda jest taka, że budując w mieście należy liczyć się, że problemów nie będzie 100 (jak się założyło) a 1000 albo 2000. Miasto jest podatne na roszczenia mieszkańców i często ulega naciskom w trakcie inwestycji. A każda zmiana to miesiące opóźnienia. Do tego dochodzi cała masa tajnej podziemnej infrastruktury do której nikt nie chce się przyznać. Tak dokładnie było na Rakowieckiej i Belwederskiej. Łatwo tak mówić zza biurka, że co za problem dotrzymać terminu.
To jeszcze kwestia polityki, na ile chce się w terminie kontraktowym zostawiać rezerwy na takie niespodzianki, a na ile je rozliczać na bieżąco oraz jak je opisać językiem prawniczym w umowie.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem