Autobusy dla Warszawy-plany, przetargi, zamówienia, dyskusje

Moderatorzy: JacekM, Dantte

Awatar użytkownika
ZielonyJamnik
Posty: 1585
Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25

Post autor: ZielonyJamnik » 28 lut 2026, 13:50

22xx to już nie jeden miał wyciągany silnik, ale generalnie prócz głupiego systemu drzwi, wozy nie do zajechania
Mkną po koleinach zielone jamniki... =D>

Awatar użytkownika
konri
Posty: 1165
Rejestracja: 21 paź 2011, 18:41
Lokalizacja: Legionowo

Post autor: konri » 28 lut 2026, 14:40

SU89 pisze:
28 lut 2026, 10:16
Niestety, MANy jakoś od 2 lat zaczęły się mocno degradować konstrukcyjnie - oblachowanie, wnętrze, kratownica. Jak ktoś na co dzień jeździ nimi, widzi w jakim stanie jest poszycie zewnętrzne. Stalowa oczywiście w ramach swoich mocy przerobowych naprawia najgorsze sztuki. Oprócz tego zaczyna powoli sypać się kratownica w rejonie 3 osi. Po tej zimie erozja jeszcze bardziej przyspieszy. Myślę, że jeśli w jakimś pęknie kratownica w mało przyjemnym miejscu, to nie będzie już naprawiany. Natomiast silnikowo te autobusy są zdatne do jazdy jeszcze przez kilka lat, zwłaszcza że wykazują normę EEV, czyli lepiej niż Euro 5. Tutaj zachodzi paradoks Solaris vs MAN. Konstrukcja solarisa jest praktycznie niezniszczalna poza paroma miejscami, natomiast silniki Euro 5 są na wykończeniu i nie bardzo jest komu je remontować.

Niestety nie wiem jak wygląda sytuacja z 22xx i 20xx. Wiadomo, że Mercedesy dają się odczuć dla pasażera jako kompletny złom, ale chyba silnikowo dają radę bez remontów? To jest główny wyznacznik dalszej eksploatacji.
Solbusy za to same się eliminują (słaba obudowa na słaby silnik), więc raczej jest brana poprawka na to, że do tych średnich ~16 lat eksploatacji mało który dociągnie.
Oblachowanie w wielu jest już zmienione i będzie zmieniane w kolejnych, głównie w okolicy nadkoli. Koszty tego są symboliczne - kawałek arkusza blachy + nowy lakier. Ślusarze i lakiernicy w MZA i tak są na etacie więc kosztów dodatkowych nie ma. Wnętrza trzymaja się na prawdę dobrze jak na 15 lat i 1.2mln przebiegu. Chyba nie widziałeś większości Solbusów i Mercedesów 22xx w środku, tam jest dużo gorzej. Kratownica przy 3 drzwiach nie jest jakimś newralgicznym elementem konstrukcyjnym. W wielu sztukach ten profil jest już wymieniony i zajmuje to raptem jedną zmiane dla spawacza.

marco_wawa
Posty: 228
Rejestracja: 20 paź 2011, 19:13
Lokalizacja: Warszawa, Praga Pd

Post autor: marco_wawa » 01 mar 2026, 1:11

Warsopolis5253 pisze:
28 lut 2026, 0:58
To był taki uproszczony przykład, wiadomo, że taka operacja między tylko dwiema zajezdniami to ciężkie zadanie w tak szybkim czasie, ale z drugiej strony jakby chcieli to mogliby wywrzeć presje, albo zachęcić, bo skoro chcą luzować to będą musieli jakoś wypracować sposób na przekonanie/zmuszenie kierowców na przenosiny.
Swego czasu na dyspozytorniach na R3 i R1 wisiały kartki o możliwościach przenosin na R6, niektorzy nawet dostawali propozycje nie do odrzucenia i kilku szoferów rzucało papierami....

Warsopolis5253
Posty: 274
Rejestracja: 04 lut 2025, 1:41

Post autor: Warsopolis5253 » 01 mar 2026, 2:59

Jeden ulegnie gdy zagrozi się zwolnieniem z wilczym biletem, a drugi jak dowie się o podwyżce idącej wraz z przenosinami, inna też kwesta to wybór zajezdni na których chcą ''przekonywać'' do przenosin bo co innego z R4, a co innego z R1.

Awatar użytkownika
ZielonyJamnik
Posty: 1585
Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25

Post autor: ZielonyJamnik » 01 mar 2026, 7:15

Warsopolis5253 pisze:
01 mar 2026, 2:59
Jeden ulegnie gdy zagrozi się zwolnieniem z wilczym biletem, a drugi jak dowie się o podwyżce idącej wraz z przenosinami, inna też kwesta to wybór zajezdni na których chcą ''przekonywać'' do przenosin bo co innego z R4, a co innego z R1.
Ale to raczej musiało dotyczyć osób, które mieszkają blisko Płochocińskiej. Na R-2 jest na przykład kierowca, który dojeżdża z Marek, a takich kierowców jest dużo więcej. Nie chcą się przenosić, tak im wygodnie i nic nie zrobisz
Mkną po koleinach zielone jamniki... =D>

Jurand
Posty: 1721
Rejestracja: 06 lis 2018, 13:42

Post autor: Jurand » 01 mar 2026, 7:53

ZielonyJamnik pisze:
01 mar 2026, 7:15
Warsopolis5253 pisze:
01 mar 2026, 2:59
Jeden ulegnie gdy zagrozi się zwolnieniem z wilczym biletem, a drugi jak dowie się o podwyżce idącej wraz z przenosinami, inna też kwesta to wybór zajezdni na których chcą ''przekonywać'' do przenosin bo co innego z R4, a co innego z R1.
Ale to raczej musiało dotyczyć osób, które mieszkają blisko Płochocińskiej. Na R-2 jest na przykład kierowca, który dojeżdża z Marek, a takich kierowców jest dużo więcej. Nie chcą się przenosić, tak im wygodnie i nic nie zrobisz
Nigdy nie byłem w stanie tego zrozumieć, bo połowa sukcesu w tej pracy i jej godzin urzędowania, to jest bliskość zakładu pracy.
A przykładów to można mnożyć z tymi dojazdami, bo sam znam wielu kierowców, co mając pod nosem zakład, jeżdzą nocnikami przez całe miasto, bo tak się już przyzwyczaili i tam im dobrze (-(

fraktal
Posty: 5494
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 01 mar 2026, 8:30

marco_wawa pisze:
01 mar 2026, 1:11
Warsopolis5253 pisze:
28 lut 2026, 0:58
To był taki uproszczony przykład, wiadomo, że taka operacja między tylko dwiema zajezdniami to ciężkie zadanie w tak szybkim czasie, ale z drugiej strony jakby chcieli to mogliby wywrzeć presje, albo zachęcić, bo skoro chcą luzować to będą musieli jakoś wypracować sposób na przekonanie/zmuszenie kierowców na przenosiny.
Swego czasu na dyspozytorniach na R3 i R1 wisiały kartki o możliwościach przenosin na R6, niektorzy nawet dostawali propozycje nie do odrzucenia i kilku szoferów rzucało papierami....
A jakby dać im więcej kasy, to może by się bardziej skusili. Można argumentować, że zajezdnia położona najdalej od centrum to więcej kasy na dojazdy. No i nowych na Płochocińską można kierować, na przykład tych co przechodzą z Relobusa.

Awatar użytkownika
konri
Posty: 1165
Rejestracja: 21 paź 2011, 18:41
Lokalizacja: Legionowo

Post autor: konri » 01 mar 2026, 9:11

W MZA stawka nigdy nie zależy od miejsca pracy. To byłoby absurdalne. Już prędzej na niektórych podziałałaby możliwość nadgodzin "z wolnego", bo aktualnie na Stalowej nadgodzin dla etatowców praktycznie nie ma.

Awatar użytkownika
ZielonyJamnik
Posty: 1585
Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25

Post autor: ZielonyJamnik » 01 mar 2026, 9:47

Po za tym umowę podpisuje się z Włościańską, a nie z poszczególnymi zakładami. Dzięki temu MZA zostawia sobie możliwość ew. przenosin nawet wbrew woli pracownika, bo to teoretycznie Włościańska decyduje gdzie pracujesz. Inna sprawa, że idą na rękę i opcja atomowa to mega rzadka sprawa, bo najpierw kierownik szuka chętnych na ew. delegacje. Chyba w tamtym roku jeszcze na R-2 przychodzili z R-3 i R-4 w ramach delegacji. Obecnie jest to wyprostowane, bo mza ma ludzi.
Mkną po koleinach zielone jamniki... =D>

fraktal
Posty: 5494
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 01 mar 2026, 10:42

I za delegację dostawali coś ekstra do pensji? Bo jeśli nie, to nie ma się co dziwić, że zajezdnie położone na obrzeżach cieszą się najmniejszym zainteresowaniem.

SU89
Posty: 524
Rejestracja: 14 wrz 2016, 14:48
Lokalizacja: 400 metrów od R-5

Post autor: SU89 » 01 mar 2026, 10:52

konri pisze:
28 lut 2026, 14:40
SU89 pisze:
28 lut 2026, 10:16
Niestety, MANy jakoś od 2 lat zaczęły się mocno degradować konstrukcyjnie - oblachowanie, wnętrze, kratownica. Jak ktoś na co dzień jeździ nimi, widzi w jakim stanie jest poszycie zewnętrzne. Stalowa oczywiście w ramach swoich mocy przerobowych naprawia najgorsze sztuki. Oprócz tego zaczyna powoli sypać się kratownica w rejonie 3 osi. Po tej zimie erozja jeszcze bardziej przyspieszy. Myślę, że jeśli w jakimś pęknie kratownica w mało przyjemnym miejscu, to nie będzie już naprawiany. Natomiast silnikowo te autobusy są zdatne do jazdy jeszcze przez kilka lat, zwłaszcza że wykazują normę EEV, czyli lepiej niż Euro 5. Tutaj zachodzi paradoks Solaris vs MAN. Konstrukcja solarisa jest praktycznie niezniszczalna poza paroma miejscami, natomiast silniki Euro 5 są na wykończeniu i nie bardzo jest komu je remontować.

Niestety nie wiem jak wygląda sytuacja z 22xx i 20xx. Wiadomo, że Mercedesy dają się odczuć dla pasażera jako kompletny złom, ale chyba silnikowo dają radę bez remontów? To jest główny wyznacznik dalszej eksploatacji.
Solbusy za to same się eliminują (słaba obudowa na słaby silnik), więc raczej jest brana poprawka na to, że do tych średnich ~16 lat eksploatacji mało który dociągnie.
Oblachowanie w wielu jest już zmienione i będzie zmieniane w kolejnych, głównie w okolicy nadkoli. Koszty tego są symboliczne - kawałek arkusza blachy + nowy lakier. Ślusarze i lakiernicy w MZA i tak są na etacie więc kosztów dodatkowych nie ma. Wnętrza trzymaja się na prawdę dobrze jak na 15 lat i 1.2mln przebiegu. Chyba nie widziałeś większości Solbusów i Mercedesów 22xx w środku, tam jest dużo gorzej. Kratownica przy 3 drzwiach nie jest jakimś newralgicznym elementem konstrukcyjnym. W wielu sztukach ten profil jest już wymieniony i zajmuje to raptem jedną zmiane dla spawacza.
Przykro mi, ale z obserwacji na 15 minut przed wyjazdem na zajezdni czy z perspektywy kabiny niewiele jesteś w stanie zobaczyć. Zabezpieczenie bitumiczne odchodzi razem z płatami rozwarstwionej rdzy w coraz większej ilości miejsc. Czasem jest problem znaleźć miejsce, gdzie się przyspawać.

Przypominam, że pierwsze NG313 poleciały po 13 latach eksploatacji. Jest progres w zabezpieczeniu podwozia, ale to nadal czarna stal i tego nie przeskoczymy, a samochody mają już 15 lat...

Łukasz
Posty: 11838
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 01 mar 2026, 10:59

Nie można jakoś reużyć silników mana w solarisach?

Kiedyś też skracało się ikarusowe przeguby na solówki…
ŁK

Autobus Czerwon
Posty: 4514
Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
Lokalizacja: Stary Mokotów
Kontakt:

Post autor: Autobus Czerwon » 01 mar 2026, 11:31

Podejrzewam że byłoby to ekstremalne drogie, a poza tym nie ma na to zaplecza. Zawsze można ratować się używkami, np. Arriva w Budapeszcie ostatnio sprzedawała 8-10 letnie autobusy w wielkich partiach, np. 90 przegubowych Conecto czy 50 krótkich Lion'sów, ale MZA jest akurat w tej materii bardzo konsekwentne

Awatar użytkownika
ZielonyJamnik
Posty: 1585
Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25

Post autor: ZielonyJamnik » 01 mar 2026, 14:07

@fraktal to jeszcze raz. Pracownik jest zatrudniony przez Włościańską, a nie przez zajezdnię. Więc naturalne, że delagacja to tylko z nazwy.

@Łukasz w tym przypadku byłoby to ekstremalnie trudne, ze względu na inną zabudowę silnika (leżąca vs wieża), lepiej wysłać silnik do naprawy

@Autobus Czerwon sam wiesz, że ajenci eksploatują wozy na maxa szczególnie w perspektywie 8-10lat, więc jak kupujesz takiego ogryzka z 800tys. km na liczniku, to zaraz do remontu most, skrzynia, silnik, ECU do wymiany. Cena musiała by być mocno atrakcyjna, natomiast ajent sprzeda Ci wóz jako 'sprawny', a że za miesiąc wóz do remontu, to na moment sprzedaży go to nie obchodzi.
Mkną po koleinach zielone jamniki... =D>

fluger
Posty: 531
Rejestracja: 01 paź 2008, 20:28

Post autor: fluger » 01 mar 2026, 20:10

SU89 pisze:
28 lut 2026, 10:16
Tutaj zachodzi paradoks Solaris vs MAN. Konstrukcja solarisa jest praktycznie niezniszczalna poza paroma miejscami, natomiast silniki Euro 5 są na wykończeniu i nie bardzo jest komu je remontować.

Przecież to proste. Trzeba silniki man-a przełożyć do solarisów. :D

ODPOWIEDZ