Masz rację - mimo wszystko język ma znaczenieAutobus Czerwon pisze: ↑18 gru 2025, 13:54Znaczy ja ogólnie to nie nazwałbym dostosowywania podaży do zmniejszonego w pojedyncze dni roku popytu cięciami
Komunikacja w innych miastach
Moderator: JacekM
W Szczecinie przez dwa dni W CAŁYM MIEŚCIE nie kursowały tramwaje. Jeszcze wczoraj porzucone wozy stały na ulicach - ściągano je m.in. koparkami lub... nie ściągano.
Uruchomiona komunikacja zastępcza kursowała w trybie random, zresztą ramowe częstotliwości (10-15-20 minut) nie powalały.
Lokalne media dokumentowały chaos w mieście:
https://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7 ... 3Vu-CxShKA
Wczoraj wieczorem pojawił się komunikat, że tramwaje wracają od środowego poranka:
https://www.zditm.szczecin.pl/pl/pasaze ... woje-trasy
...ale nie wyszło, bo o 6:12 opublikowano komunikat, że "28.01.2026 r. ze względu na oblodzenie sieci część tramwajów nie kursuje"
https://www.zditm.szczecin.pl/pl/pasaze ... woje-trasy
Z powodu oblodzenia sparaliżowany został też ruch tramwajowy w Berlinie, ale tam sprawnie przywrócono kursowanie.
Co takiego stało się w Szczecinie, że nie tylko wozy porzucono na mieście, ale przez tyle dni mają problem z uruchomieniem tramwajów? Spaliło się coś? Są interesujące teorie spiskowe, ale... może ktoś wie więcej?
Trzydniowy chaos w komentarzu z dzisiaj:
https://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7 ... 1-L.1.duzy
"Przygotowanych zostało sześć tras autobusów "za tramwaj". Autobusy nie miały jednak dodatkowych oznaczeń. Na Placu Rodła pasażerowie, widząc taki pojazd, pytali: Ale za jaki tramwaj? Dokąd nim dojedziemy?"
"Podsumowując: wtorkowy kryzys jedynie obnażył w dużej skali to, z czym odpowiedzialni za organizację komunikacji miejskiej w Szczecinie od dawna sobie nie radzą. A przecież nawet kolej, długo uchodząca za niereformowalny skansen, od dawna w kryzysowych sytuacjach wysyła na dworce swoich informatorów w pomarańczowych kamizelkach, kawą, herbatą i przekąskami."
Uruchomiona komunikacja zastępcza kursowała w trybie random, zresztą ramowe częstotliwości (10-15-20 minut) nie powalały.
Lokalne media dokumentowały chaos w mieście:
https://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7 ... 3Vu-CxShKA
Wczoraj wieczorem pojawił się komunikat, że tramwaje wracają od środowego poranka:
https://www.zditm.szczecin.pl/pl/pasaze ... woje-trasy
...ale nie wyszło, bo o 6:12 opublikowano komunikat, że "28.01.2026 r. ze względu na oblodzenie sieci część tramwajów nie kursuje"
https://www.zditm.szczecin.pl/pl/pasaze ... woje-trasy
Z powodu oblodzenia sparaliżowany został też ruch tramwajowy w Berlinie, ale tam sprawnie przywrócono kursowanie.
Co takiego stało się w Szczecinie, że nie tylko wozy porzucono na mieście, ale przez tyle dni mają problem z uruchomieniem tramwajów? Spaliło się coś? Są interesujące teorie spiskowe, ale... może ktoś wie więcej?
Trzydniowy chaos w komentarzu z dzisiaj:
https://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7 ... 1-L.1.duzy
"Przygotowanych zostało sześć tras autobusów "za tramwaj". Autobusy nie miały jednak dodatkowych oznaczeń. Na Placu Rodła pasażerowie, widząc taki pojazd, pytali: Ale za jaki tramwaj? Dokąd nim dojedziemy?"
"Podsumowując: wtorkowy kryzys jedynie obnażył w dużej skali to, z czym odpowiedzialni za organizację komunikacji miejskiej w Szczecinie od dawna sobie nie radzą. A przecież nawet kolej, długo uchodząca za niereformowalny skansen, od dawna w kryzysowych sytuacjach wysyła na dworce swoich informatorów w pomarańczowych kamizelkach, kawą, herbatą i przekąskami."
- ZielonyJamnik
- Posty: 1588
- Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25
Ok, odnośnie do Berlina, to lokalne media (m.in. rbb) właśnie doniosły, że wciąż 1/3 sieci tramwajowej jest sparaliżowana.
Co tam się działo…
https://www.rbb24.de/panorama/beitrag/2 ... icker.html
Co tam się działo…
https://www.rbb24.de/panorama/beitrag/2 ... icker.html
- ZielonyJamnik
- Posty: 1588
- Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25
Szczecin w 105tkach ma połączenie wagonów kablem WN. Chyba technicznie da się podnieść pierwszy pantograf i odłączyć go od pobierania energii, żeby działał jak odladzacz. Kwestia chęci
Mkną po koleinach zielone jamniki... 
Umowa z Relobusem w Tczewie przedłużona do końca sierpnia 2027:
https://www.tcz.pl/index.php?p=1,47,0,w ... rpnia-2027
A od marca firmie zostały udostępnione autobusy elektryczne:
https://radiogdansk.pl/wiadomosci/regio ... ce-tczewa/
https://www.tcz.pl/index.php?p=1,47,0,w ... rpnia-2027
A od marca firmie zostały udostępnione autobusy elektryczne:
https://radiogdansk.pl/wiadomosci/regio ... ce-tczewa/
Ciekawe jakie poważne przesłanki stały za tym żeby nie powtórzyć przetargu tylko kontynuować tryb przeciwzakłóceniowy. Być może tym bardziej w sytuacji, w której w wieloletnim przetargu ostrzejsze wymagania dot. pojazdów spokojnie by się obroniły.
I też ciekawe jaki jest pomysł na rozliczanie energii, bo jeśli dobrze rozumiem to elektryki w ciągu dnia będą się ładować miejskim prądem a w nocy na bazie prywatnym. A z kolei jeśli za elektryka wyjedzie diesel to całe paliwo będzie po stronie Relobusa. Kielecka patologia jest tu chociaż o tyle spójna, że planuje ładowanie wyłącznie miejskim prądem, kosztem kuriozalnej organizacji.
I też ciekawe jaki jest pomysł na rozliczanie energii, bo jeśli dobrze rozumiem to elektryki w ciągu dnia będą się ładować miejskim prądem a w nocy na bazie prywatnym. A z kolei jeśli za elektryka wyjedzie diesel to całe paliwo będzie po stronie Relobusa. Kielecka patologia jest tu chociaż o tyle spójna, że planuje ładowanie wyłącznie miejskim prądem, kosztem kuriozalnej organizacji.
Może są zadowoleni z przewoźnika i chcieli go na razie zostawić niż zdecydować się na przetarg, który oznacza niepewność, kto wygra. Co do elektryka i diesla, może jest jakaś różnica jeśli chodzi o stawkę za wozokilometr i w ten sposób różnica jest niwelowana.
- ZielonyJamnik
- Posty: 1588
- Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25
Halo... tu nie ma 'wolę', obowiązuje UoZP i żeby zlecać bez przetargu trzeba konkretnych powodów. Opieszałość urzędników w wiadomym celu, nie jest taką przesłanką
Mkną po koleinach zielone jamniki... 
Choćby powód, że procedura przetargowa może się mocno przeciągać, a rozwiązanie pomostowe dostępne jest na już, od ręki.
No ale obecny kontrakt istnieje dlatego, że procedura przetargowa mocno się przeciągała a ostatecznie przetarg został unieważniony przez sąd. ZTCW od tego czasu, a minęło jakieś pół roku, miasto nie ogłosiło kolejnego i ewidentnie nie planuje.
Zresztą ten unieważniony przetarg był jakoś ekstremalnie krótki, umowa miała trwać ok. pół roku, więc tak naprawdę nawet gdyby się udał to już w momencie podpisania umowy powinien być ogłoszony kolejny przetarg.
Zresztą ten unieważniony przetarg był jakoś ekstremalnie krótki, umowa miała trwać ok. pół roku, więc tak naprawdę nawet gdyby się udał to już w momencie podpisania umowy powinien być ogłoszony kolejny przetarg.
W tych artykułach, co podlinkowałem jest wzmianka, że przetarg ma być ogłoszony w przyszłym roku, bo trzeba go lepiej dopracować. Ewidentnie podoba się decydentom, że Relobus zaproponował dużo młodszy tabor niż Gryf i chcieli przedłużyć współpracę z nimi. No i z brakiem kierowców też chyba problemu nie ma - tam są pewnie mniejsze wymagania płacowe niż na przykład w Warszawie. A skoro znaleźli prawną furtkę...
- ZielonyJamnik
- Posty: 1588
- Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25
Mają gotowy przetarg z poprzedniego, dopracowanie to raptem kilka dni, góra tygodni. Tczew robi to z premedytacją. Ciekawe by było jeśli Gryf by poszedł do sądu
Mkną po koleinach zielone jamniki... 
Co to znaczy "dopracować" przetarg? Wzorce dobrych długich przetargów na przewozy istnieją (chociażby w Warszawie, chociaż ja bym nie kopiował całego systemu certyfikacji tylko co najwyżej jego drobny wycinek), i generalnie w interesie organizatora jest jak najwcześniejsze ogłoszenie takiego przetargu żeby mogło w nim wziąć udział jak najwięcej firm i żeby krótki czas na przygotowanie nie wywindował stawek.fraktal pisze: ↑wczoraj, 15:10W tych artykułach, co podlinkowałem jest wzmianka, że przetarg ma być ogłoszony w przyszłym roku, bo trzeba go lepiej dopracować. Ewidentnie podoba się decydentom, że Relobus zaproponował dużo młodszy tabor niż Gryf i chcieli przedłużyć współpracę z nimi. No i z brakiem kierowców też chyba problemu nie ma - tam są pewnie mniejsze wymagania płacowe niż na przykład w Warszawie. A skoro znaleźli prawną furtkę...
A Tczew jest dziwny od dłuższego czasu. W okolicach covida ogłosili przetarg na kilka lat, który wygrała Arriva, ale odwołali go bo cena była nieco zbyt wysoka, więc podpisali "awaryjną" umowę z Gryfem, która trwała chyba z 3 lata. Potem zamiast pociągnąć tę umowę z Gryfem i zrobić normalny przetarg na obsługę linii i eksploatację elektryków, koniecznie musieli ogłosić "tymczasowy" przetarg na kilka miesięcy - kilka razy krótszy niż umowa "awaryjna" - z wyraźnym wskazaniem na Arrivę. Po unieważnieniu tego przetargu i tak podpisali umowę "awaryjną" z tą Arrivą, którą teraz "awaryjnie" przedłużyli o 1,5 roku.
Nawet jeśli to jest podyktowane troską o mieszkańców, to na pewno nie jest poziom transparentności, którego powinno się oczekiwać od samorządów przy dużych kontraktach. A jednocześnie dało się zapewnić podobną jakość obsługi w bardziej przejrzysty i zgodny z prawem (lub chociaż jego duchem) sposób - zostawić umowę z Gryfem, od razu rozpisać pełny przetarg ze zwiększonymi wymaganiami (które bronią się przy umowie na 5-10 lat) i uwzględnić możliwość wczesnego startu jeśli wykonawca byłby na to gotowy - rozwiązanie w takim momencie umowy awaryjnej myślę że by się broniło.