Chcieli chłopaki się zaje**ć to się zaje**li.Gdyby nagle ktoś postanowił wylądować tu samolotem, to efekt byłby podobny.
Nikt normalny nie jedzie 200 km/h na 50 w zespawanym audi.
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
Chcieli chłopaki się zaje**ć to się zaje**li.Gdyby nagle ktoś postanowił wylądować tu samolotem, to efekt byłby podobny.
Jest obcokrajowcem, to mu nie pomoże. Skoro deportujemy Ukraińców za niehumanitarne wyciągnięcie rybyvz jeziora.... Taka uwaga jeszcze - będziemy deportować Ukraińców za wykroczenia, w ich miejsce przyjadą obcokrajowcy z bardziej egzotycznych krajów.Łukasz pisze: ↑wczoraj, 7:17Moim zdaniem taksówkarz powinien odpowiadać jedynie za wykroczenie formalne. Gdyby nagle ktoś postanowił wylądować tu samolotem, to efekt byłby podobny. Ten proces się szybko nie skończy…reserved pisze: Taką prędkość to miał gdy stanął prędkościomierz. Czyli jechał o wiele szybciej.
Nigdzie nie napisałem, że kierowca z Audi jest bez jakiejkolwiek winy czy wyobraźni. Tak, inni kierowcy też mogą przejawiać zachowania niebezpieczne i nie ma znaczenia czy mają 20 czy 60 lat. Debil to debil. Nie mniej jedną z najbardziej licznych grup osób są kierowcy Boltów, Uberów i tym podobnych przewozów pato-taksówkarskich - sami w sobie są równie niebezpieczni. Nie przez prędkość bo tego jak obserwuje nie można im zarzucić a poprzez wszystkie inne wykroczenia. I doping. A ludzie lgną jak te ślepe łanie. Bo tanio.fraktal pisze: ↑wczoraj, 0:26Jeszcze raz to zacytuję, bo tvnwarszawa nieoficjalnie ustalił, że Audi jechało 185 do 200 km/h. Jeśli to kiedyś się potwierdzi, to nie wiem, to raczej bardziej niż taksówek na aplikację powinienem się obawiać się 20-latków za kółkiem.Bywalec pisze: ↑07 cze 2026, 10:02Poczekaj, zaraz przyjdzie pewien user co powie, że bezpieczniej czuje się z uberze niż licencjonowanej taksówce (tj. z Polakiem za kierownicą) a tego, że takich wypadków ma więcej uber niż inni to efekt skali. Próbkę już mieliśmy w wątku obok "Taxi i im podobne". Z takim podejściem dopóki będą chętni jeździć z tymi potencjalnymi zabójcami nic się nie zmieni. Ustawodawca też się nie kwapi by zmienić przepisy. I tak to się kręci dopóki nie zginie ktoś "ważny".

Nie no, serio? Właśnie dlatego że są obcokrajowcami powinni mieć trudniej ponieważ nie znają warszawskich dróg, przepisów itd. To nie jest łatwa praca, tutaj w każdej minucie możesz łatwo kogoś zabić jednym nieodpowiedzialnym ruchem. Serio więc twierdzisz, że jeżeli ktoś przyjeżdża z jakiegoś Tadżykistanu to powinien mieć ułatwiony dostęp do pracy ze względu na to że jest cudzoziemcem? Tak, wiem, piszesz o dodatkowej weryfikacji obcokrajowców ale moim zdaniem oni właśnie powinni mieć jak najtrudniej. Właśnie po to by odsiać to co się obecnie dzieje na drogach... Powinno się wszystko robić żeby tak było że jeśli jesteś cudzoziemcem to musisz naprawdę się postarać żeby u nas pracować żebyśmy nie mieli wątpliwości że znasz nasze realia, znasz nasz ruch drogowy, znasz nasze przepisy itd.
Może Cię zaskoczę, ale nie ścigają się tylko w długie weekendy. Robią to codziennie. Nie musisz dziękować za tą wiedzę. Zawsze tak odwracasz sedno dyskusji na inny aspekt tak pod tezę?
Jak chcesz, zawsze możesz wyjść z taką inicjatywą obywatelską i zgłosić się do odpowiednich instytucji. Droga wolna.
Mi to lotto, jeśli myślałeś, że uderzysz we mnie ze względu na wiek to się pomyliłeś. Inna sprawa, że osób 21-30 w tej grupie zawodowej nie ma przesadnie dużo. A jeśli są to nie z przypadku. A jeśli nie z przypadku to znaczy, że świadomie wybrali tak odpowiedzialny zawód. A jeśli świadomie wybrali, to znaczy, że prawdopodobnie są odpowiedzialnymi ludźmi.

A byłeś kiedyś samochodem w obcym mieście? Znałeś każdy zakamarek? A wiesz, że są kierowcy taksówek, czy nawet autobusów, którzy urodzili się w innym mieście, a teraz mieszkają i pracują w innym mieście? Może też tego powinniśmy zabronić, bo to w jakimś sensie przybysze z innych rejonów. To, że ktoś jest z innego kraju, nie znaczy, że kompletnie nie nadaje się do pracy jako kierowca. To zresztą ciekawe, że jest awersja do kierowców taksówek na aplikację, a jakoś zupełnie nie wspominacie o kurierach, którzy również są uczestnikami ruchu kołowego. To też w dużej mierze obcokrajowcy.reserved pisze: ↑wczoraj, 10:03Generalnie kierowcy, którzy jadą ponad 200 km/h po mieście z automatu powinni być kwalifikowani jako usiłowanie morderstwa.
Nie no, serio? Właśnie dlatego że są obcokrajowcami powinni mieć trudniej ponieważ nie znają warszawskich dróg, przepisów itd. To nie jest łatwa praca, tutaj w każdej minucie możesz łatwo kogoś zabić jednym nieodpowiedzialnym ruchem. Serio więc twierdzisz, że jeżeli ktoś przyjeżdża z jakiegoś Tadżykistanu to powinien mieć ułatwiony dostęp do pracy ze względu na to że jest cudzoziemcem?
Mówiłem już też, że ja z taksówkarzami rozmawiam, więc nie przesadzałbym z tą barierą językową. Co . Jeżeli chodzi o nagrania z kamerek internetowych, to jest też sporo nagrań z udziałem autobusów miejskich i tramwajów, a tam obcokrajowców jest niewielu. A naprawdę też mógłbym znależć sporo filmików.. Co do kierowców, ci, którzy przychodzą na lojalkę, to też są ludzie zupełnie przypadkowi, do tramwajów też, ale tam jest większe sito przy rekrutacji i tym zupełnie przypadkowym trudniej się dostać. Aczkolwiek nie jest to niemożliwe.Bywalec pisze: ↑wczoraj, 10:09]Mi to lotto, jeśli myślałeś, że uderzysz we mnie ze względu na wiek to się pomyliłeś. Inna sprawa, że osób 21-30 w tej grupie zawodowej nie ma przesadnie dużo. A jeśli są to nie z przypadku. A jeśli nie z przypadku to znaczy, że świadomie wybrali tak odpowiedzialny zawód. A jeśli świadomie wybrali, to znaczy, że prawdopodobnie są odpowiedzialnymi ludźmi.
I właśnie dlatego, że pracują powinni znać obce miasto. To się nazywa profesjonalizm. Bo nie mówimy tu raczej o sytuacji pierwszego dnia pracy.
Co ty chrzanisz? Co ma piernik do wiatraka? W ogole nie zrozumiałeś do czego pije. Taksiarze marudzą bo ludzie nie potrafią się zachować. Mogą czuć sie zagrozeni, mogą miec ubrudzone fotele i wyłączony samochód do końca dnia.

Z własnego doświadczenia wiem, że zupełnie inaczej jeździ mi się po "obcym mieście w Polsce", inaczej w mieście w np. Niemczech, a jeszcze inaczej w krajach typu Armenia. I tak - myślę, że lokalni kierowcy w krajach typu Armenia mogliby mnie przeklinać za mój styl jazdy, bo jest dla nich nienaturalny.fraktal pisze: ↑wczoraj, 14:09A byłeś kiedyś samochodem w obcym mieście? Znałeś każdy zakamarek? A wiesz, że są kierowcy taksówek, czy nawet autobusów, którzy urodzili się w innym mieście, a teraz mieszkają i pracują w innym mieście? Może też tego powinniśmy zabronić, bo to w jakimś sensie przybysze z innych rejonów. To, że ktoś jest z innego kraju, nie znaczy, że kompletnie nie nadaje się do pracy jako kierowca.
To na przyszłość Ty wyrażaj się zwięźlej, im jest dłuższy post, tym mniej mi się chce czytać dokładniej. Mówisz zatem, że taksówkarze marudzą, bo pasażerowie brudzą. Szkoda tylko, że tak bardzo chcą ograniczyć taksówki na aplikację, żeby Ci brudni nie umiejący się zachować pasażerowie częściej korzystali z aplikacyjnej konkurencji. Tylko najlepiej, żeby taksiarze mieli kursy przez całe miasto, w żadnym wypadku krótkie i nie musieli pomagać na przykład z bagażemBywalec pisze: ↑wczoraj, 14:46I właśnie dlatego, że pracują powinni znać obce miasto. To się nazywa profesjonalizm. Bo nie mówimy tu raczej o sytuacji pierwszego dnia pracy.
Co ty chrzanisz? Co ma piernik do wiatraka? W ogole nie zrozumiałeś do czego pije. Taksiarze marudzą bo ludzie nie potrafią się zachować. Mogą czuć sie zagrozeni, mogą miec ubrudzone fotele i wyłączony samochód do końca dnia.
Czy kierowca autobusu lub motorniczy jeździ z pasazerami w kabinie? Nie
Czy dniówka kierowcy autobusu i motorniczego jest uzależniona od ilości kursów? Nie
Dlatego proszę, mysl logicznie na przyszłość. Im bardziej próbujesz przekonać do swego zdania tym co raz bardziej absurdalnie odpowiadasz. Odlatujesz.
Masz pewnie rację, dlatego ja też wolę jechać z kimś z bliższego kręgu kulturowego. Ale prawdę mówiac, to zauważyłem, że obcokrajowcy traktują mnie lepiej niż niektórzy Polacy, Dobrze, niech będzie, że jestem próżny, ale naprawdę starają się mnie dowieźć bezpiecznie, ostatnio jeden oddał mi nawet portfel, który mi tam gdzieś wypadł. I co ciekawe, że do mnie mówią po polsku, nawet jak są z Uzbekistanu. Jeszcze nie bardzo wiem, jak ci z dalszych krajów azjatycko - afrykańskich, no ale generalnie to raczej zaskakują mnie pozytywniesprinter pisze: ↑wczoraj, 14:50Z własnego doświadczenia wiem, że zupełnie inaczej jeździ mi się po "obcym mieście w Polsce", inaczej w mieście w np. Niemczech, a jeszcze inaczej w krajach typu Armenia. I tak - myślę, że lokalni kierowcy w krajach typu Armenia mogliby mnie przeklinać za mój styl jazdy, bo jest dla nich nienaturalny.fraktal pisze: ↑wczoraj, 14:09A byłeś kiedyś samochodem w obcym mieście? Znałeś każdy zakamarek? A wiesz, że są kierowcy taksówek, czy nawet autobusów, którzy urodzili się w innym mieście, a teraz mieszkają i pracują w innym mieście? Może też tego powinniśmy zabronić, bo to w jakimś sensie przybysze z innych rejonów. To, że ktoś jest z innego kraju, nie znaczy, że kompletnie nie nadaje się do pracy jako kierowca.
Ale ja nie mówię o zmianie miasta. Ja mówię o zmianie kraju z totalnie egzotycznego dla nas. Taksówkarz nawet jeśli nie zna miasta to powinien się go uczyć w sposób nie zagrażający niczyjemu życiu... Choć i tak chyba zdania nie zmienię że dla mnie taksówkarz to ktoś, kto po prostu powinien znać miasto. A nie że się go dopiero uczy i w zasadzie poza aplikacją jest blady.fraktal pisze: ↑wczoraj, 14:09A byłeś kiedyś samochodem w obcym mieście? Znałeś każdy zakamarek? A wiesz, że są kierowcy taksówek, czy nawet autobusów, którzy urodzili się w innym mieście, a teraz mieszkają i pracują w innym mieście? Może też tego powinniśmy zabronić, bo to w jakimś sensie przybysze z innych rejonów. To, że ktoś jest z innego kraju, nie znaczy, że kompletnie nie nadaje się do pracy jako kierowca. To zresztą ciekawe, że jest awersja do kierowców taksówek na aplikację, a jakoś zupełnie nie wspominacie o kurierach, którzy również są uczestnikami ruchu kołowego. To też w dużej mierze obcokrajowcy.