Bastian pisze: ↑wczoraj, 17:37
W ogóle z monitoringu i innych czynności wyłonił się znacząco inny obraz: wywrotka jechała nie od północy, tylko od DK12 - więc słońce kierowca miał w plecy. Ponadto dopiero skręciła w tę drogę, więc
nie mogła jechać szybko.

Słowa dyrektora z PKP PLK rozmijają się ze słowami wiceministra infrastruktury, które dla mnie brzmią bardziej wiarygodnie:
Wyborcza Radom pisze:– Szacujemy, że była to prędkość w okolicach nawet 40 km na godz. Kierowca całkowicie zlekceważył sygnalizację, pojawił się na przejeździe i tutaj już fizyka i energia kinetyczna zrobiły swoje. Kilkunastotonowy pojazd, ponad 400-tonowy pociąg i widzimy, jakie są tragiczne skutki tego zdarzenia – śmierć pasażerki – mówił wiceminister Piotr Malepszak. Tym samym obalono wersję, że ciężarówka uderzyła w jadący już przez przejazd pociąg. Zniszczenia wagonu dokonała lokomotywa, która po uderzeniu obróciła się o 180 stopni, uderzyła w wagon, wypadła na sąsiedni tor i przewróciła się na bok.
Przejazd znajduje się w odległości około 30 metrów od drogi krajowej nr 12, słońce - tak jak napisał Bastian - byłoby wtedy z tyłu, więc zarówno ta prędkość, jak i tłumaczenie kierowcy betoniarki w ogóle tu jakoś nie pasują. Chyba jednak trzeba będzie poczekać na publikację (o ile to w ogóle nastąpi w toku prowadzonego śledztwa) nagrania z lokomotywy pociągu. Jak widać, opinie są tu sprzeczne, a ponieważ nie jestem z tych, co to "nie widzieli, a uwierzyli", to o wszystkim poświadczy dopiero film.