Bipa była czysta?Fikander pisze:Stoją pociągi KM do Radomia (jeszcze bipa)
KM a SKM
Moderator: JacekM
-
metron
Fikander pisze:Jak pociąg wjechał na stację, to ludzie jakby ktoś nimi sterował cofnęli się gromadnie 2 kroki w tył. Do pociągu KM wsiadło może z 5 osób.
Po paru minutach podjechała SKM, i jak to całe towarzystwo się rzuciło do wsiadania...
Wyjaśnienie sytuacji: pasażerowie nie mieli biletów na pociąg KM, bo w pociągach KM nie są honorowane bilety okresowe ZTM poza strefą miejską. Naprawdę nie zrozumiałeś, co Misiek napisał? W Ursusie już takich sytuacji nie ma, pasażerowie w 90% przypadków wsiadają w pierwsze, co przyjedzie.
To dziwne co piszesz bo kilka dni w Ursusie praktycznie nikt nie wsiadł do pociągu Kolei Mazowieckich, wielka grupa pasażerów czekała na pociąg SKM.
Sam się dziwiłem dlaczego się tak stało bo przecież od tej stacji obowiązuje wspólny bilet.
Ja nawet czasem przepuszczam SKM zeby wsiąść w jadący za nim KM, w którym jest luzniejFikander pisze:
Wyjaśnienie sytuacji: pasażerowie nie mieli biletów na pociąg KM, bo w pociągach KM nie są honorowane bilety okresowe ZTM poza strefą miejską. Naprawdę nie zrozumiałeś, co Misiek napisał? W Ursusie już takich sytuacji nie ma, pasażerowie w 90% przypadków wsiadają w pierwsze, co przyjedzie.
PURA VIDA!
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27757
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
W Twoje obserwacje pewien czas temu przestałem bezgranicznie wierzyć ;>metron pisze:To dziwne co piszesz bo kilka dni w Ursusie praktycznie nikt nie wsiadł do pociągu Kolei Mazowieckich, wielka grupa pasażerów czekała na pociąg SKM.
Patrz mój podpis.metron pisze:Sam się dziwiłem dlaczego się tak stało bo przecież od tej stacji obowiązuje wspólny bilet.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
A widzisz. Dzisiaj byłem świadkiem sytuacji, która była dalszym ciągiem historii z mojego poprzedniego postu. Otóż jak SKM-ka dojechała do stacji Ursus, to mimo że dosłownie parę minut wcześniej jechał pociąg KM, to stał tłum ludzi oczekujący na SKM. Podobnie było na stacjach Włochy, Ochota. Czy na tych wszystkich stacjach zdążyły się w ciągu dosłownie 5-6 minut zebrać takie tłumyFikander pisze:W Twoje obserwacje pewien czas temu przestałem bezgranicznie wierzyć ;>metron pisze:To dziwne co piszesz bo kilka dni w Ursusie praktycznie nikt nie wsiadł do pociągu Kolei Mazowieckich, wielka grupa pasażerów czekała na pociąg SKM.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Może dla "zwykłych" ludzi SKM jest pewniejsze od KM? Ze względu na to, że od początku był to środek transportu firmowany przez ZTM, ma korale, podobne kasowniki do tych w busach,tramach,te same bilety etc? I w tym wypadku już nie zważają na to, ze KM to jest właściwie to samo. Przynajmniej niektórzy.
Kasta pianistów
Pozdrawiam, Szafran.
Pozdrawiam, Szafran.
W Rembertowie również sporo ludzi zostaje, ale bywa, że ludzie właśnie tam dopełniają składy KM w porannym szczycie...A widzisz. Dzisiaj byłem świadkiem sytuacji, która była dalszym ciągiem historii z mojego poprzedniego postu. Otóż jak SKM-ka dojechała do stacji Ursus, to mimo że dosłownie parę minut wcześniej jechał pociąg KM, to stał tłum ludzi oczekujący na SKM.
Po wprowadzeniu SKM mało kto wsiadał, sporo ludzi wysiadało z KMów (gównie dlatego, że SKMki jechały p. Centralną). Po wprowadzeniu wspólnego biletu trochę się zmieniło. Sporo ludzi wsiada w pierwszy skład, jaki im podjedzie, a że na linii Mińskiej czasem sa opóźnienia pociągów siedleckich i jada tuż przed SKMką, to często wybierają KM.
I tak powinno byćprzewoz pisze:Sporo ludzi wsiada w pierwszy skład, jaki im podjedzie
Może co poniektórzy, ale nie szukałbym takiej ideologiiprędzej SKM była mniej zatłoczona od pociągu jadącego ze Skierniewic (a nawet z Grodziska), spojrzeli na rozkłady i zobaczyli, że za chwile będzie coś luźniejszego
Kasta pianistów
Pozdrawiam, Szafran.
Pozdrawiam, Szafran.
Akurat pociąg jechał tak zapełniony na 75% miejsc siedzących. Tłoku więc nie było.Tm pisze:prędzej SKM była mniej zatłoczona od pociągu jadącego ze Skierniewic (a nawet z Grodziska), spojrzeli na rozkłady i zobaczyli, że za chwile będzie coś luźniejszego
A to że ludzie wybierają SKM, to jest tylko element wniosków, jakie wyciągam z własnych obserwacji w ostatnim czasie.
Pasażerowie którzy korzystają stale z pociągów, są często skłonni wsiadać do wszystkiego co podjedzie. Ale nie rzadki jest widok, kiedy to pasażer mało doświadczony, czeka uporczywie na SKM, gdyż boi się wsiąść do KM. A boi się dlatego, gdyż nie wie gdzie takie Skierniewice czy Łowicz, a nawet Radom go wywiozą i na jakich stacjach stają. A jednak linia ZTM to ZTM, i w najgorszym wypadku dalej niż kawałek za Warszawę go nie wywiezie.
Ps. Tylko nie piszcie, że pasażer może sobie zobaczyć na tablicy jakie są stacje po trasie na danej linii. Przeciętny pasażer komunikacji warszawskiej nie jest przyzwyczajony do studiowania mapy czy schematu, zanim wsiądzie do wybranego autobusu i tramwaju
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Pociągi osobowe przyspieszone liczyć można na palcach jednej ręki i zazwyczaj korzystają one z układu torów dalekobieżnych (kierunek Skierniewice, przejazd przez centrum), więc nie róbmy z Warszawiaków bezmózgich podróżnych, które nie wiedzą, gdzie pojedzie pociąg z napisem "Łowicz".
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Kto to wie, to jest oczywiste. Ale jak wsiada ktoś pierwszy raz, to jednak widząc pociąg z kierunkiem np. Radom, jednak się mocno zastanowi czy wsiąść, czy może poczekać na coś pewniejszego z jego punktu widzenia.MeWa pisze:Pociągi osobowe przyspieszone liczyć można na palcach jednej ręki i zazwyczaj korzystają one z układu torów dalekobieżnych (kierunek Skierniewice, przejazd przez centrum), więc nie róbmy z Warszawiaków bezmózgich podróżnych, które nie wiedzą, gdzie pojedzie pociąg z napisem "Łowicz".
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Przewoz ma rację. Mieszkańcy warszawy w większości wsiadają do pierwszego lepszego pociągu na ich linii. Na peronie zostają ci którzy korzystają z biletów jednorazowych.
A skąd pasażer ma wiedzieć dokąd jedzie pociąg SKM skoro jechałby nim pierwszy raz? Na zewnętrznych tablicach nic nie ma. Pasażer zawsze może zapytać kierownika czy jego pociąg zatrzymuje się na właściwym przystankuKto to wie, to jest oczywiste. Ale jak wsiada ktoś pierwszy raz, to jednak widząc pociąg z kierunkiem np. Radom, jednak się mocno zastanowi czy wsiąść, czy może poczekać na coś pewniejszego z jego punktu widzenia