Tolerancja i mniejszości

Moderator: Szeregowy_Równoległy

SP45-166
Zbanowany
Posty: 240
Rejestracja: 22 mar 2006, 11:16
Lokalizacja: ZTM to imbecyle!!!

Post autor: SP45-166 » 03 gru 2008, 0:30

Szamot pisze:
SP45-166 pisze: No cóż, my wszyscy, społeczeństwo, ogół ludzi.
Homoseksualiści też?
A nie? to pies czy jak? są częścią społeczeństwa jak wszyscy inni. Wedle szacunków od 5 do nawet 10% społeczeństwa. Ale nadal jest to mniejszość. I wyznaczane przez nich wzorce przegrywają z praktyką większości. W społeczeństwie samych złodziei, bycie uczciwym i niekradziejem też jest dewiacją i naraża cokolwiek na śmieszność jeżeli nie na szykany współplemieńców którzy będą obawiali się zadenuncjowania na 997 :)
Szamot pisze:
I dlatego lobby homoseksualne od dłuższego czasu tak bardzo stara się oswoić w głowach współobywateli sprawę ich spojrzenia na miłość damsko-damską i męsko-męską
I dziwisz się??

Ponowię: Wprost cudownie, że encyklopedia nie nadaje pojęciu dewiant pejoratywnego nacechowania, ale czy chciałbyś być nazwany dewiantem?
Czy ja wiem? Wiele osób nasze wspólne zainteresowanie jakim jest fascynacja komunikacją miejską, nazwie zboczeniem i dewiacją. Ale ja sobie nic z tego nie robię. Bo czy moje zainteresowania czynią komuś krzywdę? Nie... Więc niech sobie gadają co chcą. Skoro ktoś jest homo i jest mu z tym dobrze to chyba nie powinno go uwierać określenie że jest inny od większości. Bo jest.


Szamot pisze:
SP45-166 pisze: Co prawda seks analny (...)
Czyli o seksie analnym - no to powiedzmy, że dla uproszczenia dyskusji to zachowanie pod dewiację seksualną możemy podciąngnąć. Ale porozmawiajmy o homoseksualiżmie. Bo znaczna część homoseksualistów NIE_UPRAWIA seksu analnego.

A co robią? Całkiem szczerze pytam bo być może dowiem się o jakimś ciekawym aspekcie sprawy o którym do tej pory nie miałem pojęcia.
Pogrążacie się coraz bardziej!

Szamot
Posty: 2278
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:09

Post autor: Szamot » 03 gru 2008, 1:02

SP45-166 pisze:
Szamot pisze: Homoseksualiści też?
A nie? to pies czy jak? są częścią społeczeństwa jak wszyscy inni. Wedle szacunków od 5 do nawet 10% społeczeństwa. Ale nadal jest to mniejszość. I wyznaczane przez nich wzorce przegrywają z praktyką większości. W społeczeństwie samych złodziei, bycie uczciwym i niekradziejem też jest dewiacją i naraża cokolwiek na śmieszność jeżeli nie na szykany współplemieńców którzy będą obawiali się zadenuncjowania na 997 :)
Słusznie.To chyba rozumiesz, że ci uczciwi obywatele staraja sie coś zrobić by nie być szykanowanymi. I by dzieci złodziei z definicji nie wybijały im szyb z okien, dlatego, że ich rodzice ich nauczyli - że tej mniejszości należy sie bezwarunkowo bać - bo denuncjuje. Nie czekając na łaske tych "tolerancyjnych"., którzy przysznaja im prawo do bycia uczciwymi pod warunkiem, że nikt w społeczeństwie sie nie dowie, że nie kradna...
SP45-166 pisze: Czy ja wiem? Wiele osób nasze wspólne zainteresowanie jakim jest fascynacja komunikacją miejską, nazwie zboczeniem i dewiacją. Ale ja sobie nic z tego nie robię. Bo czy moje zainteresowania czynią komuś krzywdę?
A czy ci najwazniejsi dla ciebie ludzie - Rodzice nie mowili Ci przypadkiem, że to jest cos złego? Czy kiedykolwiek bałeś się, że zostaniesz pobity - odrzucony przez wszystkich kolegów za swoje zainteresowania? Że bałeś sie wyjąć aparat, bo groziło to tym, że zostaniesz sam bez kolegów - wytykany palcami, narażony na pobicie? czy miałeś wpajane od malego, że Twoje zainteresowania wiążą sie z potepieniem piekielnym, choroba psychiczną? Czy groziło Ci wyrzucenie z domu, lub lanie za te Twoje zainteresowania? Jakim bys był dzisiaj człowiekiem gdybys chć to przeżył? A możebys poległ i zająłbys się czyms innym? Tylko Ty możesz zainteresowanaia zmienić.
SP45-166 pisze: A co robią? Całkiem szczerze pytam bo być może dowiem się o jakimś ciekawym aspekcie sprawy o którym do tej pory nie miałem pojęcia.
Owszem. Ten aspekt to uczucie.

Identyczne jak Twoje do Twej kobiety - z którą jak mniemam macie pare ważniejszych motywów do bycia razem, doświadczeń i perspektyw niż wspólne noce.
Tylko Wy się nie musicie przed nikim chować.

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 03 gru 2008, 10:58

R-11 Kleszczowa pisze:
Po prostu ja z przerażeniem stwierdzam że niektórzy są za pełnym liberalizmem daleko posuniętym w każdej możliwej dziedzinie
Natomiast z drugiej strony kościół - co stwierdzam raczej ze smutkiem - jest zbyt konserwatywną instytucją jak na dzisiejsze czasy.
Niestety ale Kościół nie jest zbyt konserwatywny. Kościół zmienia się (na szczęscie u nas te zmiany nie zaszły jeszcze za daleko) i robi to nieco za szybko czego skutkiem bedzie to że konserwatywny i oparty na twardych i nizmienialnych zasadach Islam niedługo wygra i wtedy dopiero będzie koniec wszelkich dyskusji o homoseksualiźmie.

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 03 gru 2008, 11:27

^^^ Kościół - szczególnie przy obecnym papieżu - staje się jeszcze bardziej konserwatywny i oddalający się od wiernych.
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

Awatar użytkownika
Paweł_K
Taki ligowy Bełchatów
Posty: 5048
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
Kontakt:

Post autor: Paweł_K » 03 gru 2008, 13:51

R-11 Kleszczowa pisze:^^^ Kościół - szczególnie przy obecnym papieżu - staje się jeszcze bardziej konserwatywny i oddalający się od wiernych.
Poczekaj aż wybiorą czarnoskórego papieża, wtedy się zacznie 8-(
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon

Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...

Awatar użytkownika
marcus
Posty: 531
Rejestracja: 20 wrz 2008, 23:24
Lokalizacja: Ursus

Post autor: marcus » 03 gru 2008, 13:59

R-11 Kleszczowa pisze: ^^^ Kościół - szczególnie przy obecnym papieżu - staje się jeszcze bardziej konserwatywny i oddalający się od wiernych.
http://wyborcza.pl/1,75248,6018034,Ich_ ... broni.html

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 03 gru 2008, 14:32

Nie bardzo rozumiem czemu w tym wątku akurat KK jest pod pręgierzem. Uznawanie homoseksualizmu za cos złego i nienormalnego nie jest naszym atrybutem a wystepuje na całym świecie, niezaleznie od religii czy kultury. Czy to Chrześcijaństwo, Judaizm, Islam Hinduizm czy Buddyzm wszędzie takie zachowania są uznawane za cos nienaturalnego na równi z kazirodztwem i nie jest to przypadek a raczej fakt że w genach mamy zapisane że pewne rzeczy są BE, niewłaściwe i szkodzące gatunkowi.

Awatar użytkownika
marcus
Posty: 531
Rejestracja: 20 wrz 2008, 23:24
Lokalizacja: Ursus

Post autor: marcus » 03 gru 2008, 14:40

Być może dlatego, że żyjemy w Polsce, a tu akurat przeważa Krk.

Szamot
Posty: 2278
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:09

Post autor: Szamot » 03 gru 2008, 15:34

Rosa pisze:Nie bardzo rozumiem czemu w tym wątku akurat KK jest pod pręgierzem. Uznawanie homoseksualizmu za cos złego i nienormalnego nie jest naszym atrybutem a wystepuje na całym świecie, niezaleznie od religii czy kultury. Czy to Chrześcijaństwo, Judaizm, Islam Hinduizm czy Buddyzm wszędzie takie zachowania są uznawane za cos nienaturalnego na równi z kazirodztwem i nie jest to przypadek a raczej fakt że w genach mamy zapisane że pewne rzeczy są BE, niewłaściwe i szkodzące gatunkowi.
Ale w medycynie i psychologii nie jest na równi z przytoczopnymi przez Ciebie dewiacjami seksualnymi. Co kogo obchodzą zapleśniałe księgi natchnionych, bądź pseudonatchnionych, gdy idąc na granicy samobójstwa po pomoc/leczenie - dowiaduje się, że nic się nie da zrobić. A ogólnie to nic sie nie dzieje, jest normalny i powinien się przyzwyczaić, że społeczeństwo go nie lubi - ot tak bo nie lubi.

Czemu KK jest pod pręgierzem? Bo tacy Islamiści mają prawo Szariatu, tymczasem Chrześcijaństwo ma w swych założeniach (teoretycznie) bezwarunkowe przykazanie miłości. Słyszałeś przypowieśc i belce w oku? A tak w ogóle który werset Pisma Świętego przyrównuje miłośc homoaseksualną do Kazirodztwa?

Ps. W Hiduiźmie potępienie homoseksualizmu??? Co Ty bredzisz? Niby w którym miejscu??

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 03 gru 2008, 16:50

Rosa pisze:Czy to Chrześcijaństwo, Judaizm, Islam Hinduizm czy Buddyzm wszędzie takie zachowania są uznawane za cos nienaturalnego na równi z kazirodztwem i nie jest to przypadek a raczej fakt że w genach mamy zapisane że pewne rzeczy są BE, niewłaściwe i szkodzące gatunkowi.
Od kiedy homoseksualizm szkodzi gatunkowi ludzkiemu? Jakąś nowość słyszę. PS. Żadna religia nie przyrównuje raczej homoseksualizmu do kazirodztwa, a niektóre (hinduizm, buddyzm, religie pierwotne Afryki) nie wspominają słowa o nim.
TGM pisze:Od kiedy to tak? Kto to wprowadził?
Już przed Giertychem to było. Religia ustępuje pod względem jednostek lekcyjnych tylko polskiemu i matematyce, bo jest to odpowiednio: podstawówka (10), gimnazjum (6), liceum (6), technikum (8)... I jeszcze często są problwmy ze zwolnieniem się z uczęszczania na ten przedmiot, którego nie powinno być w szkole.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 03 gru 2008, 20:29

Szamot pisze: Ps. W Hiduiźmie potępienie homoseksualizmu??? Co Ty bredzisz? Niby w którym miejscu??
"W hinduizmie kobiety są oceniane jako bardziej seksualne i zdolne do bogatszej gamy przeżyć seksualnych. .....
...
Potępiane jest kazirodztwo, cudzołóstwo, homoseksualizm, prostytucja, gwałt i zoofilia (w następnym życiu grozi wcielenie się w stan zwierzęcia)."
http://www.pfm.pl/u235/navi/169085/back/169083

"Z jednej strony wedyzm i inne hinduskie religie (wraz z najbardziej chyba niejednorodną religią, jaką jest hinduizm) określają homoseksualizm mianem "trzeciej płci" (tritiya-prakriti) i opisują jako wrodzoną naturalną kombinację obu - żeńskiego i męskiego - czynnika czy właściwości, orientacje te nie były karane i prześladowane przez starożytne hinduskie prawo. Z drugiej jednak w "Garuda Puranie" i w "Upaniszadach"znajdujemy ostrą krytykę aktów homoseksualnych:

"...ci, którzy tutaj, na ziemi postępowali właściwie,
mogą mieć nadzieję, że odrodzą się w dobrym łonie (...)
ci zaś, którzy źle czynili odrodzą się w złym,
plugawym łonie psa, świni lub niedotykalnego(...)
homoseksualista wieprzem więc będzie(...)"
...
Gdy w końcu Indie stały się niepodległe (1947r.) uznano homoseksualizm za dewiację i chorobę psychiczną. Argumentując to brakiem śladów homoseksualizmu w społecznościach wedyjskich i starohinduskich."
http://www.innastrona.pl/bq_bylsobie_indie.phtml

Szamot
Posty: 2278
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:09

Post autor: Szamot » 03 gru 2008, 22:59

Rosa pisze: ...
Gdy w końcu Indie stały się niepodległe (1947r.) uznano homoseksualizm za dewiację i chorobę psychiczną. Argumentując to brakiem śladów homoseksualizmu w społecznościach wedyjskich i starohinduskich."
http://www.innastrona.pl/bq_bylsobie_indie.phtml
Okazało sie jednak, że nie jest. Więc teza o chorobie pozostaje w sferze objawień...

Dzięki za wyjaśnienie - nie znałem pewnych faktów.
Niemniej piszesz tylko o niektorych odłamach Hinduizmu. Buddyzm np nie zajmuje się oceną moralną zachowań homoseksualnych.
Podobnym naduzyciem jest przypisywanie potępienia homoseksualizmu podzielonemu na diesiątki odłamów Chrześcijanizmowi (tu jeden z "wyjatków" stanowi np. Starokatolicyzm).

Ps. Co z tym przyrównaniem do kazirodztwa w Chrześcijaństwie? Zaintrygowalo mnie to twierdzenie.

Awatar użytkownika
klarowny jan
Posty: 156
Rejestracja: 14 lip 2008, 15:36

Post autor: klarowny jan » 04 gru 2008, 0:03

Szamot pisze: Podobnym naduzyciem jest przypisywanie potępienia homoseksualizmu podzielonemu na diesiątki odłamów Chrześcijanizmowi (tu jeden z "wyjatków" stanowi np. Starokatolicyzm).
masz na myśli potępienie przez chrześcijan homoseksualizmu jako takiego czy praktyk homoseksualnych?

Szamot
Posty: 2278
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:09

Post autor: Szamot » 04 gru 2008, 0:39

klarowny jan pisze:
Szamot pisze: Podobnym naduzyciem jest przypisywanie potępienia homoseksualizmu podzielonemu na diesiątki odłamów Chrześcijanizmowi (tu jeden z "wyjatków" stanowi np. Starokatolicyzm).
masz na myśli potępienie przez chrześcijan homoseksualizmu jako takiego czy praktyk homoseksualnych?
Cały czas piszę o homoseksualiźmie jako preferencji emocjonalnej. Zachowania seksualne są tylko konsekwencją.

Awatar użytkownika
klarowny jan
Posty: 156
Rejestracja: 14 lip 2008, 15:36

Post autor: klarowny jan » 04 gru 2008, 0:52

Szamot pisze:
klarowny jan pisze: masz na myśli potępienie przez chrześcijan homoseksualizmu jako takiego czy praktyk homoseksualnych?
Cały czas piszę o homoseksualiźmie jako preferencji emocjonalnej. Zachowania seksualne są tylko konsekwencją.
Preferencje emocjonalne? Jeśli przez to rozumiesz dążność do osiągnięcia takiej emocji, której konsekwencją będzie zadowolenie jednostki - to owszem, "gryzie" się to z chrześcijaństwem. Jeśli nie rozszyfrowałem poprawnie, proszę o przybliżenie tego konstruktu teoretycznego, bo muszę przyznać, nie miałem przyjemności się z nim zapoznać.

ODPOWIEDZ