Co nas wkurza w zachowaniu współpasażerów?
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
-
bartoni722
- Posty: 6230
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk
Raz jakaś inteligentka w 120 przy szkolem tam na zadupiu wymyśliła jakiś niestworzony przedmiot, ale nie pamiętam nazwyMZ pisze:Po dwóch dzisiejszych popołudniowych podróżach komunikacją miejską stwierdzam, że nie ma zaraz po wyjściu z pracy bardziej irytujących rzeczy od słuchania 16- lub 17-letnich "dziewcząt" (celowo użyłem tylko łagodnego określenia), wracających grupkami ze szkoły. Nie dość, że drą się na cały autobus, to jeszcze równie głośno rechoczą (bo śmiechem trudno to nazwać). Żeby jeszcze chociaż o czymś normalnym tak gadały. Ale nie! Zasób słów ogranicza się głównie do: "kurwa", "nie no", "krejzolka", "wyjebane". I jeszcze drze się taka na cały autobus (mówiąc teoretycznie tylko do koleżanek siedzących obok niej): "Łajza od P.O. pyta mnie, kto jest prezydentem Radomia. A skąd ja mam, kurwa, takie rzeczy wiedzieć?". Żenada!
I już nie stały pasażer świetnej linii 527. 
Ludzie mają dziwne zagrania... Apropos toreb... Kilka tygodni temu w sobotę usiadłem w MANie na 723 na siedzeniach pod 1 tablicą po lewej stronie wozu. Te poczwórne twarzą do siebie. Było pusto w autobusie dosłownie kilka osób. Na przystanku pod "Oszołomem" też nikt prawie nie wsiadł. Raptem ze 3 osoby. Miałem wypchany po brzegi plecak i korzystając, że jest mało osób położyłem go na siedzeniu na przeciwko.. I tak nikt nie siedział, a szkoda mi było go brudzić. Przy Ratuszu wsiadła kobieta. Usiadła obok mnie i wyjęła mi słuchawkę z ucha
mówiąc abym położył plecak na ziemi bo to nie miejsce do tego. Powiedziałem tylko aby ręce trzymała przy sobie po czym przeprosiłem i położyłem plecak na ziemi. Dwa przystanki dalej Pani szanowna usadowiła swoje buciki na siedzonku na przeciw
Tak se myślę.. "O Ty stara Prukwo"... I zwracam jej uwagę po chamsku, że ja czystego plecaka nie mogę położyć a ona brudne i śmierdzące buty to może na siedzeniu trzymać? Tylko powiedziała abym się nie wtrącał
No ale ludzie siedzący na siedzeniach po prawej przyznali mi rację i też Kobiecinę przy atakowali... Są ludzie i parapety... No ale żeby urodzić się klamką to już trzeba mieć pecha 
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Starsi ludzie miewają swoje odchyły. Ostatnio w pustym 23 pani kazała mi wstać z krzesełka, bo ona chce usiąść. Nie było to miejsce specjalnej troski, poza mną w wagonie były ze trzy osoby, to spuściłem panią na drzewo, niemniej samo podejście mnie rozbroiło.
Standard u naszej "kochanej młodzieży"... A zwrócic takim uwagę, to jak bydło się zachowują...MZ pisze:Po dwóch dzisiejszych popołudniowych podróżach komunikacją miejską stwierdzam, że nie ma zaraz po wyjściu z pracy bardziej irytujących rzeczy od słuchania 16- lub 17-letnich "dziewcząt" (celowo użyłem tylko łagodnego określenia), wracających grupkami ze szkoły.
Ja bym ją obsunął za machanie łapami, założył słuchawki i demonstracyjnie olał...czaroT-11 pisze:Usiadła obok mnie i wyjęła mi słuchawkę z ucha
Czysta hipokryzja w buraczanym stylu...czaroT-11 pisze:Tylko powiedziała abym się nie wtrącał
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Widziałem różne rzeczy ale dzisiaj jedna babka mnie naprawdę rozwaliła. 
Na przystanku Korotyńskiego podeszła do 1 drzwi starsza jakaś dziwnie wyglądająca babka. Kierowca widząc ją otworzył dodatkowo pierwsze drzwi. Babka do kierowcy na cały głos "Przepraszam panie kierowco, czy to jest trasa wrocławska?".. Kierowca trochę zdziwiony odpowiada, że tak.. na to babka "A to dobrze". Weszła do środka zobaczyła, że to przejście jest odgrodzone (jak to w Alpinach) i "o masz!" i wyszła i poszła do drugich drzwi. Pasazerowie do niej "ale proszę pani, ten autobus skręca teraz", a ona "tak? ooohh dziękuję bardzo, wysiadam!" I poszła sobie dalej w kierunku skrzyżowania.
 ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
Na przystanku Korotyńskiego podeszła do 1 drzwi starsza jakaś dziwnie wyglądająca babka. Kierowca widząc ją otworzył dodatkowo pierwsze drzwi. Babka do kierowcy na cały głos "Przepraszam panie kierowco, czy to jest trasa wrocławska?".. Kierowca trochę zdziwiony odpowiada, że tak.. na to babka "A to dobrze". Weszła do środka zobaczyła, że to przejście jest odgrodzone (jak to w Alpinach) i "o masz!" i wyszła i poszła do drugich drzwi. Pasazerowie do niej "ale proszę pani, ten autobus skręca teraz", a ona "tak? ooohh dziękuję bardzo, wysiadam!" I poszła sobie dalej w kierunku skrzyżowania.
- R-9 Chełmska
- Posty: 6087
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
Ja też nie wiem, kto jest prezydentem RadomiaMZ pisze:"Łajza od P.O. pyta mnie, kto jest prezydentem Radomia. A skąd ja mam, kurwa, takie rzeczy wiedzieć?". Żenada!
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
To bardzo częste w tramwajach, też lecą na "migającego ludka", i oczywiscie muszą do drugiego wagonu (szczególnie młodzi). Czasem zostają i bardzo dobrze, może ich to czegoś nauczy.Szeregowy_Równoległy pisze: Mnie strasznie drażnią osoby, które dobiegają np. z przodu, ja czekam z otwartymi pierwszymi drzwiami, a delikwent je mija i biegnie do drugich albo jeszcze dalej. Jak mija pierwsze drzwi to już wiem, że jednak nie pojedzie, bo skoro mija otwarte drzwi to chyba biegnie do innego celu.
Ostatnio jadłem kebaba czekając na przystanku na autobus 102. Podjeżdża jakaś Scania, no to wchoszę do niej jedząc kebaba. Tłok duży, więc stoję na rzeźni. Nagle ogolony na łyso kierowca odsuwa szybkę kabiny i pokazuje mi, żebym poszedł. Podchodzę i on mi mówi: SmacznYJ! A ja na to: Dziękuję (z ustami pełnymi kurczaka, pity i surówki). A on zaczyna coś gadać w jakimś języku Słowiańskim, wyraźnie zdenerwowany, a potem pokazał na piktogram "zakaz wchodzenia z jedzeniam". W końcu mi odpuścił, i skończyłem jeść w autobusie.
-
kebe
