Estetyka autobusĂłw miejskich

Moderatorzy: JacekM, Dantte

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 30 wrz 2010, 17:33

Znam gościa, który oprócz zaklejenia wszystkiego, co tylko może, dodatkowo lusterko wewnętrzne odwraca w sufit "żeby mnie nie widzieli". Proponowałem mu pelerynę-niewidkę, ale nie chciał.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

blinski
Posty: 1310
Rejestracja: 25 kwie 2007, 14:08
Lokalizacja: z domu, po kryjomu

Post autor: blinski » 30 wrz 2010, 19:05

Szeregowy_Równoległy pisze:Znam gościa, który oprócz zaklejenia wszystkiego, co tylko może, dodatkowo lusterko wewnętrzne odwraca w sufit "żeby mnie nie widzieli". Proponowałem mu pelerynę-niewidkę, ale nie chciał.
To naprawdę nieco absurdalne. Pracę z ludźmi chcą wykonywać jednostki skrajnie aspołeczne.. może lepiej by było, gdyby taki gość został księgowym i odłożył sobie po prostu na jakiegoś starego ikarusa, żeby sobie pojeździć weekendami - samemu.

Awatar użytkownika
Filip7370
Posty: 506
Rejestracja: 01 lis 2006, 14:01
Lokalizacja: W-wa

Post autor: Filip7370 » 05 paź 2010, 19:38

Poza tym jak to się ma do bezpieczeństwa, wydaje mi się że kierowca powinien mieć możliwość najlepszej jak to tylko pozwala konstrukcja wozu patrzenia do tyłu. Zaklejanie w ten sposób kabiny uniemożliwi kierowcy zauważenie czegoś niepokojącego w pojeździe np. sytuacja hipotetyczna. Wieczorny kurs 149 na tyle siedzi jakiś X. Chory sercowo. Dostaje zawału, a kierowca nic nie widzi i nic nie może pomóc. Jak to widzę to chciałoby się zapytać czy jeśli sobie tego nie życzą to policjanci powinni siedzieć w jakiś budkach i je od czasu do czasu przesuwać.
Na zawsze w mojej pamięci Jelcz M180/Volvo B10MA/Steyr SG18 MZA #7370 1993-2009 :rip:
Już każdy powiedział to co wiedział, trzy razy wysłuchał dobrze mnie. Wszyscy zgadzają się ze sobą, a będzie nadal tak jak jest.
Moje życie jest jak beczka, tylko nie wiem czy śmiechu czy prochu.

Awatar użytkownika
Desert
Zbanowany
Posty: 2154
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:09
Lokalizacja: 100-(L)ica

Post autor: Desert » 05 paź 2010, 19:50

A krowy latają... Chyba kierowca wie lepiej co powinien, i na co sobie może pozwolić =;
Obrazek
"Jak coś wiem to wiem, a jak czegoś nie wiem to mógłbym wiedzieć czyli i tak wiem, jeżeli się mylę to przepraszam, bo mógłbym się mylić, ale ja się nie mylę."

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27692
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 05 paź 2010, 19:57

Desert pisze:A krowy latają... Chyba kierowca wie lepiej co powinien, i na co sobie może pozwolić =;
Niestety, codzienność wskazuje na to, że właśnie nie wie.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Desert
Zbanowany
Posty: 2154
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:09
Lokalizacja: 100-(L)ica

Post autor: Desert » 05 paź 2010, 20:13

No czego nie wie, przykłady może podajcie, sytuacje a nie walicie swoje poronione pomysły z głowy że tutaj ktos dostanie zawału, tutaj ktoś sobie łeb urwie a tam się połamie bo kierowca go nie widzi w waszym mniemaniu :idea:

Żeby wam się przypadkiem nie przytrafiły te idiotyczne wymysły, broń boże

Specjalnie sobie zaklejają część szyby w kabinie i dobrze wiecie po co, a caly autobus i tak widzi przez lustro bądź wiele luster i temu nie zaprzeczycie =;
Obrazek
"Jak coś wiem to wiem, a jak czegoś nie wiem to mógłbym wiedzieć czyli i tak wiem, jeżeli się mylę to przepraszam, bo mógłbym się mylić, ale ja się nie mylę."

TLG
Posty: 5890
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:20

Post autor: TLG » 05 paź 2010, 21:56

Spokój!
15/12/2005-12/7/2019

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 05 paź 2010, 21:58

Desert pisze:Specjalnie sobie zaklejają część szyby w kabinie i dobrze wiecie po co, a caly autobus i tak widzi przez lustro bądź wiele luster i temu nie zaprzeczycie =;
ekhm, nawet ja zaprzeczę :P Zdarzają się oklejenia, które naprawdę ograniczają widoczność i/lub po prostu wkurzają kierowcę, który nie jest "właścicielem" tego wozu.
noidea

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 05 paź 2010, 22:11

Adam G. pisze:
Desert pisze:Specjalnie sobie zaklejają część szyby w kabinie i dobrze wiecie po co, a caly autobus i tak widzi przez lustro bądź wiele luster i temu nie zaprzeczycie =;
ekhm, nawet ja zaprzeczę :P Zdarzają się oklejenia, które naprawdę ograniczają widoczność i/lub po prostu wkurzają kierowcę, który nie jest "właścicielem" tego wozu.
Dokładnie. Mnie bierze cholera jak nie widzę w lusterkach wnętrza całego wozu na tyle, żeby wiedzieć czy np. ktoś jeszcze jest czy już pusto. A okleina na szybie od kabiny bardzo ogranicza widoczność. To, że niektórzy kierowcy są skrajnie aspołeczni nie znaczy, że jest to normą. Rozumiem ich, ale niech nie utrudniają innym korzystania z wozu tylko dlatego, że nie chcą być widziani. Pomimo określania niektórych mianem 'właścicieli' nie jest to najbardziej adekwatne słowo, i fajnie by było jakby niektórzy przyjęli do wiadomości, że wszelkie modernizacje powinny być przeprowadzane tak, żeby nikomu w żaden sposób nie przeszkadzały. A folia na szybie od kabiny przeszkadza.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
Desert
Zbanowany
Posty: 2154
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:09
Lokalizacja: 100-(L)ica

Post autor: Desert » 05 paź 2010, 23:10

Ale o czym my mówimy... Ja nie mówię o folii a raczej gazecie nalepionej na całe drzwi od kabiny =D>
Obrazek
"Jak coś wiem to wiem, a jak czegoś nie wiem to mógłbym wiedzieć czyli i tak wiem, jeżeli się mylę to przepraszam, bo mógłbym się mylić, ale ja się nie mylę."

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8430
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 05 paź 2010, 23:20

Szeregowy_Równoległy pisze:A okleina na szybie od kabiny bardzo ogranicza widoczność. To, że niektórzy kierowcy są skrajnie aspołeczni nie znaczy, że jest to normą. Rozumiem ich, ale niech nie utrudniają innym korzystania z wozu tylko dlatego, że nie chcą być widziani.
:arrow: Jak ktoś pomyśli, to zamiast folii powiesi zasłonkę (byle nie ręcznik lub inną szmatę) i problem z głowy. No ale nie każdemu z estetyką po drodze.

Awatar użytkownika
rhemek
Posty: 2354
Rejestracja: 23 cze 2007, 16:22
Lokalizacja: Anin

Post autor: rhemek » 06 paź 2010, 11:11

To chyba w pewnym sensie tez pasuje do tego tematu, bo pokazuje, że kierowcom zdecydowanie cos się myli , gdy siedzą w kabinie...

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... atryk.html

W Miasteczku Wilanów standard życia mieszkańców podniósł się niewyobrażalnie. Nie dość, że jest gotowa szeroka i wygodna aleja Rzeczpospolitej, to jeszcze jeździ nią jeden autobus linii 217.
Można nim szybko dotrzeć do stacji metra Wilanowska. A tam już czeka na ludzi istny komunikacyjny raj - metro, tramwaje, autobusy jak w prawdziwym mieście, a nie w miasteczku, w którym pekaesu wypatruje się jak zbawienia.

Godz. 12.40. Jedzie. Na przystanku z widokiem na Świątynię Opatrzności Bożej poruszenie. Autobus - nówka, czysty i nowoczesny, po prostu Europa w wydaniu luks. Wsiadamy. W środku szok, taki łomot. Istne piekło. Gra muzyka - ostra, młotkująca, wkręca się w mózg. Na full. Starsza pani przestraszona rozgląda się na boki, szuka źródła nieoczekiwanego bólu. Co się dzieje? Dlaczego torturują przez uszy? Przecież nie jedziemy na gapę, za bilet zapłaciliśmy. Huk dobywa się z podsufitki, z ukrytych tam głośników
Przekrzykuję hałas. - Panie kierowco. Potwornie głośno jest. Prosimy o ściszenie.

Muzyka gra dalej. Kierowca pewnie nie dosłyszał. Inny pasażer, mężczyzna: - To nie do wytrzymania!

Podchodzę, zatykając uszy: - Może pan przyciszyć?

Kierowca nie przebiera w słowach. - Co ja, KURWA, na to poradzę, że mechanicy nie potrafią dobrze tego podłączyć i wyregulować sprzętu. Ja nic w kabinie nie słyszę, jak jest ciszej.

- To może pan sobie jakieś małe radyjko sprawi.

Pan szofer w końcu się żachnął. Przyciszył. Dwóch pasażerów nie chce już jechać dalej, demonstracyjnie wysiadają przy szpitalu psychiatrycznym. Lepiej nie ryzykować.

Awatar użytkownika
Filip7370
Posty: 506
Rejestracja: 01 lis 2006, 14:01
Lokalizacja: W-wa

Post autor: Filip7370 » 06 paź 2010, 11:35

Jak mnie bawi podejście Deserta. Czy jak ktoś jest sekretarką, albo pracuje w centrali łączności w jakiejś firmie. Ma zły dzień to wolno mu do upierdliwego klienta wrzasnąć przez telefon SPIERDALAJ. Choć przecież jest zły i podminowany, to musi "się odczłowieczyć" i z chłodną głową przeprowadzić rozmowę. Tak samo kierowca autobusu. Tutaj nie ma panien na wydaniu, trzeba być na widoku, przebywać między (o zgrozo) innymi ludźmi oraz być kontaktowym. Więc dbanie o miejsce pracy to podstawa. Obklejanie w formie polskiej to prawdę mówiąc wandalizm, bo pojawia się coś co powinno być usunięte.
Na zawsze w mojej pamięci Jelcz M180/Volvo B10MA/Steyr SG18 MZA #7370 1993-2009 :rip:
Już każdy powiedział to co wiedział, trzy razy wysłuchał dobrze mnie. Wszyscy zgadzają się ze sobą, a będzie nadal tak jak jest.
Moje życie jest jak beczka, tylko nie wiem czy śmiechu czy prochu.

Awatar użytkownika
Desert
Zbanowany
Posty: 2154
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:09
Lokalizacja: 100-(L)ica

Post autor: Desert » 06 paź 2010, 13:12

Kabina odkrywco jest od tego by się izolować od pasażerów :D

Rany boga ale myśliciel :shock: Jak chcesz się umówić z kierowcą to lepiej po pracy :-?
Obrazek
"Jak coś wiem to wiem, a jak czegoś nie wiem to mógłbym wiedzieć czyli i tak wiem, jeżeli się mylę to przepraszam, bo mógłbym się mylić, ale ja się nie mylę."

drapka
Posty: 3502
Rejestracja: 29 lip 2008, 17:21
Lokalizacja: tutejszy

Post autor: drapka » 06 paź 2010, 13:28

Desert pisze:Kabina odkrywco jest od tego by się izolować od pasażerów
No, generalnie od otoczenia mogącego przeszkadzać w prowadzeniu czy dekoncentrować. Czy to jest zbyt jasna żarówka, czy dziumdzia z komórką omawiająca stosunki z szefową oraz kartę chorób członków rodziny. Czy może zbyt natarczywy zerkacz albo zbir z nożem w ręku. Najlepiej, żeby chroniła przed tym kabina skonstruowana fabrycznie, bez potrzeby dokonywania ingerencji. Ale tak jak zdarzają się niedoróbki w części pasażerskiej, tak i kabina kierowcy tez może być źle zrobiona i może być potrzeba dokonania "poprawek". I jeśli one rażąco nie naruszają poczucia estetyki oraz nie ograniczają widoczności czy w inny sposób nie utrudniają bezpiecznego i ergomicznego prowadzenia - to bym niespecjalnie z tym walczył.

Już bardziej - po raz enty powtórzę - walczyć nalezy z informacją pasażerską taką, jak wczoraj np. widziałem na 179: kartka z drukarki leżąca na fotelach w tylnym rzędzie. To jest już problem nie jednostkowy a systemowy i systemowo powinno się z tym walczyć, zlecając kontrole i wprowadzając w życie wnioski pokontrolne :)
Popatrz, jaka franca!

Zablokowany