MisiekK pisze: Gdyby jeden faszyzujący z drugim przeczytał dzieło wychwalanego wodza Adlofa H. pod tytułem 'Mein Kampf' to może by się palnął w łeb, zmienił poglądy i zapuścił fryzurę.
Przeczytałby, gdyby władze Bawarii (właściciele praw autorskich) konsekwentnie nie zabraniały publikacji tego dziełka z jakimś stosownym komentarzem historycznym. A tak - dupa: legalnych wydań nie ma, a nielegalnie w internecie to chyba każdy się domyśla, na jakiego rodzaju stronach można znaleźć.
Miejmy nadzieję, że pojawią się jakieś sensowne publikacje tej książki po 30.04.2015, kiedy prawa autorskie wygasną.
blinski pisze:ZERO wydawania zgód na takie marsze i demonstracje
Na zgromadzenia publiczne w Polsce nie wydaje się zgód.
blinski pisze:zero jakiejkolwiek dyskusji - oznaczałoby to, że nacjonaliści w ogóle mogą być stroną w dyskusji. To powinno być OCZYWISTE.
Byłbym zły na media i zawiedziony, gdyby nie przeprowadziły żadnej akcji mobilizującej do sprzeciwu.
Ale to przecież Wyborcza stanęła do "dyskusji" z narodowcami! Gdyby Wyborcza od ponad dwóch tygodni o tym marszu nie pisała, to pewnie pies z kulawą nogą by się nim nie zainteresował, ewentualnie w telewizji byłyby jakieś migawki, że jakiś tam marsz jakichś tam narodowców się odbył.