Komunikacja miejska na Gocławiu i Saskiej Kępie
Moderator: Wiliam
Ale to "nabicie" 520 jest na odcinku Rozdroże - Politechnika.kangoo2 pisze:Uważam, że skrócone na Gocław 411 w zupełności wystarczy tylko w szczycie. W końcu jest 151 nie narzekający na zbyt duże zapełnienie. A jak ktoś chce szybko, to ma przesiadkę na Saskiej na buspas. Lepiej zasilić Ostrobramską i Zapłowiecze, tam potrafi być nieciekawie - 520 poza szczytem potrafi być nabite.
-
Krzysiek_S
- Posty: 4689
- Rejestracja: 15 gru 2005, 21:08
- Lokalizacja: Wawer-Zerzeń-Zastów
Na Saskiej rzeczywiście wsiada mnóstwo ludzi ale autobusy często przyjeżdżają już ostro załadowane dużo wcześniej. Choćby przystanek CH Promenada potrafi mocno pomnożyć pasażerów na pokładzie. Piszę to właśnie na przykładzie linii 520 z którą mam codziennie styczność.
Nie jest więc prawdą do końca to co napisał kol. Jasiu.
Nie jest więc prawdą do końca to co napisał kol. Jasiu.
KS Unibax Toruń - mój klub
503 - moja linia
208 - linia z przymusu
503 - moja linia
208 - linia z przymusu
Pewnie gdyby Gocław miał pociągi to by się nie różniło, tymczasem przesiadka autobus<-->autobus, zwłaszcza zatłoczony, jest jednak odrobinę czymś innym.mariow pisze:a czyto się różni od przesiadki do pociagów w Ursusie?Jarek pisze:Czyżby? Biegać po schodach i wbijać się do zapchanych na maksa autobusów?
ŁK
Nie w tym rzecz. Przesiadki na Saskiej są na tyle dogodne z racji łącznych częstotliwości na obu ciągach, że linia rzadka nie ma szans z nimi wygrać. Jeżeli 411 ma jeździć poniżej 10/15/- może w ogóle poza porannym szczytem przestać kursować.Jarek pisze:Czyżby? Biegać po schodach i wbijać się do zapchanych na maksa autobusów? Gocław jest na tyle potęznym generatorem ruchu, że jest w stanie zapełnić linię taką jak 411.skoro ZTM ma az takie plany powzmacniania autobusów na TŁ to po cholerę to 411? przeciez lepiej sie bedzie przesiąść na Saskiej
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36139
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No ale czemu musi koniecznie "wygrać"? Wedle twej teorii przy obecnych częstotliwościach metra i 190 linia 171 jest do natychmiastowej kasacji. Teoria co najmniej dyskusyjna.
PS Nawet Boże broń, by wygrało, przecież samodzielnie tego potoku nie zabierze.
PS Nawet Boże broń, by wygrało, przecież samodzielnie tego potoku nie zabierze.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
171 niesie swój własny potok na przystanki, do których przesiadka w metro jest nieopłacalna (szczególnie z bieganiem po Pl. Bankowym). 411 takich potoków nie ma. Wiezie ludzi do metra, którzy albo poczekają na 411, albo pojadą z przesiadką na Saskiej. Rano wybiorą oczywiście 411, bo wsiadanie na Saskiej łatwe nie jest, a i w kurs 411 można się wpasować. W innych porach jest coraz gorzej. Jeżeli masz na 411 czekać dłużej niż 5 minut, z przesiadką na Saskiej na pewno będziesz szybciej. Dlatego pierwsze 410 (jeszcze z Woli) rano co 12-15 było niezabieralne, a po południu co 15 było puste jak bęben.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
No właśnie kluczowe jest to, że drogę do pracy ludzie mają raczej opanowaną i jak autobus jedzie praktycznie tylko z pętli, to można wyjść z domu z dokładnością niemalże do minuty.pawcio pisze:Rano wybiorą oczywiście 411, bo wsiadanie na Saskiej łatwe nie jest, a i w kurs 411 można się wpasować.
Po południu to nie wiem ilu jest wygodnickich, ale pewnie trochę też jest - a pozostali odciążają co drugi-trzeci kurs 520 itp., w które by wsiedli zajmując miejsce podróżnym na zapłowiecze.
Może rozwiązaniem popołudnia (teoretyzuję!) zamiast 411 jest jakaś jednostronna efka co 5 minut do Saskiej z jakąś zawrotką (Urugwajska, Lizbońska, PT na Metro).
ŁK