Komunikacja miejska na Gocławiu i Saskiej Kępie

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24772
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 21 kwie 2011, 13:38

411 by miało pasażerów musi być częste. Inaczej nie ma szans wygrać z przesiadkami na Saskiej. Często, najlepiej na Solinach.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Colony
Posty: 2826
Rejestracja: 05 sty 2006, 17:43
Lokalizacja: tam gdzie tramwaj wciąż nie może dojechać
Kontakt:

Post autor: Colony » 21 kwie 2011, 13:51

To wcale niegłupie poza szczytem. Ale w szczycie musiałoby chyba jeździć co 5 minut i to na 12stkach żeby ogarnąć cały chętny potok.
(podpis tymczasowy zanim nie znajdę czegoś niebanalnego co was zbije z pantałyku)

Awatar użytkownika
jasiu
Posty: 3262
Rejestracja: 06 mar 2006, 22:11
Lokalizacja: Transplovietia

Post autor: jasiu » 21 kwie 2011, 15:24

kangoo2 pisze:Uważam, że skrócone na Gocław 411 w zupełności wystarczy tylko w szczycie. W końcu jest 151 nie narzekający na zbyt duże zapełnienie. A jak ktoś chce szybko, to ma przesiadkę na Saskiej na buspas. Lepiej zasilić Ostrobramską i Zapłowiecze, tam potrafi być nieciekawie - 520 poza szczytem potrafi być nabite.
Ale to "nabicie" 520 jest na odcinku Rozdroże - Politechnika.

Awatar użytkownika
span
Posty: 435
Rejestracja: 15 gru 2005, 0:47
Lokalizacja: OcHoTa rEwIr

Post autor: span » 21 kwie 2011, 19:25

jasiu pisze:Ale to "nabicie" 520 jest na odcinku Rozdroże - Politechnika.
Ciekawa teoria 8-(
KS Unibax Toruń - mój klub
503 - moja linia
208 - linia z przymusu

Krzysiek_S
Posty: 4689
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:08
Lokalizacja: Wawer-Zerzeń-Zastów

Post autor: Krzysiek_S » 21 kwie 2011, 19:28

span pisze:Ciekawa teoria
No właśnie chyba nie Od Saskiej ciężko czasami wejśc

Awatar użytkownika
span
Posty: 435
Rejestracja: 15 gru 2005, 0:47
Lokalizacja: OcHoTa rEwIr

Post autor: span » 21 kwie 2011, 20:12

Na Saskiej rzeczywiście wsiada mnóstwo ludzi ale autobusy często przyjeżdżają już ostro załadowane dużo wcześniej. Choćby przystanek CH Promenada potrafi mocno pomnożyć pasażerów na pokładzie. Piszę to właśnie na przykładzie linii 520 z którą mam codziennie styczność.
Nie jest więc prawdą do końca to co napisał kol. Jasiu.
KS Unibax Toruń - mój klub
503 - moja linia
208 - linia z przymusu

mariow
Posty: 2649
Rejestracja: 13 lut 2007, 16:10
Lokalizacja: Warszawa Ursus

Post autor: mariow » 21 kwie 2011, 21:13

pawcio pisze:411 by miało pasażerów musi być częste. Inaczej nie ma szans wygrać z przesiadkami na Saskiej. Często, najlepiej na Solinach.
skoro ZTM ma az takie plany powzmacniania autobusów na TŁ to po cholerę to 411? przeciez lepiej sie bedzie przesiąść na Saskiej
PURA VIDA!

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 2963
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:09

Post autor: Jarek » 21 kwie 2011, 21:31

skoro ZTM ma az takie plany powzmacniania autobusów na TŁ to po cholerę to 411? przeciez lepiej sie bedzie przesiąść na Saskiej
Czyżby? Biegać po schodach i wbijać się do zapchanych na maksa autobusów? Gocław jest na tyle potęznym generatorem ruchu, że jest w stanie zapełnić linię taką jak 411.

mariow
Posty: 2649
Rejestracja: 13 lut 2007, 16:10
Lokalizacja: Warszawa Ursus

Post autor: mariow » 21 kwie 2011, 21:54

Jarek pisze:Czyżby? Biegać po schodach i wbijać się do zapchanych na maksa autobusów?
a czyto się różni od przesiadki do pociagów w Ursusie?
PURA VIDA!

Łukasz
Posty: 11793
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 21 kwie 2011, 23:15

mariow pisze:
Jarek pisze:Czyżby? Biegać po schodach i wbijać się do zapchanych na maksa autobusów?
a czyto się różni od przesiadki do pociagów w Ursusie?
Pewnie gdyby Gocław miał pociągi to by się nie różniło, tymczasem przesiadka autobus<-->autobus, zwłaszcza zatłoczony, jest jednak odrobinę czymś innym.
ŁK

mariow
Posty: 2649
Rejestracja: 13 lut 2007, 16:10
Lokalizacja: Warszawa Ursus

Post autor: mariow » 21 kwie 2011, 23:55

aaaa, no tak, bo przeciez do pociągów w Ursusie wsiada wprost z przyjemnością, nie ma w nich tłoku, nie trzeba się wpychać, jazda jak sardynka w puszce to mit ](*,)
PURA VIDA!

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24772
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 22 kwie 2011, 7:36

Jarek pisze:
skoro ZTM ma az takie plany powzmacniania autobusów na TŁ to po cholerę to 411? przeciez lepiej sie bedzie przesiąść na Saskiej
Czyżby? Biegać po schodach i wbijać się do zapchanych na maksa autobusów? Gocław jest na tyle potęznym generatorem ruchu, że jest w stanie zapełnić linię taką jak 411.
Nie w tym rzecz. Przesiadki na Saskiej są na tyle dogodne z racji łącznych częstotliwości na obu ciągach, że linia rzadka nie ma szans z nimi wygrać. Jeżeli 411 ma jeździć poniżej 10/15/- może w ogóle poza porannym szczytem przestać kursować.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36139
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 22 kwie 2011, 8:38

No ale czemu musi koniecznie "wygrać"? Wedle twej teorii przy obecnych częstotliwościach metra i 190 linia 171 jest do natychmiastowej kasacji. Teoria co najmniej dyskusyjna.

PS Nawet Boże broń, by wygrało, przecież samodzielnie tego potoku nie zabierze.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24772
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 22 kwie 2011, 11:41

171 niesie swój własny potok na przystanki, do których przesiadka w metro jest nieopłacalna (szczególnie z bieganiem po Pl. Bankowym). 411 takich potoków nie ma. Wiezie ludzi do metra, którzy albo poczekają na 411, albo pojadą z przesiadką na Saskiej. Rano wybiorą oczywiście 411, bo wsiadanie na Saskiej łatwe nie jest, a i w kurs 411 można się wpasować. W innych porach jest coraz gorzej. Jeżeli masz na 411 czekać dłużej niż 5 minut, z przesiadką na Saskiej na pewno będziesz szybciej. Dlatego pierwsze 410 (jeszcze z Woli) rano co 12-15 było niezabieralne, a po południu co 15 było puste jak bęben.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Łukasz
Posty: 11793
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 22 kwie 2011, 19:02

pawcio pisze:Rano wybiorą oczywiście 411, bo wsiadanie na Saskiej łatwe nie jest, a i w kurs 411 można się wpasować.
No właśnie kluczowe jest to, że drogę do pracy ludzie mają raczej opanowaną i jak autobus jedzie praktycznie tylko z pętli, to można wyjść z domu z dokładnością niemalże do minuty.

Po południu to nie wiem ilu jest wygodnickich, ale pewnie trochę też jest - a pozostali odciążają co drugi-trzeci kurs 520 itp., w które by wsiedli zajmując miejsce podróżnym na zapłowiecze.

Może rozwiązaniem popołudnia (teoretyzuję!) zamiast 411 jest jakaś jednostronna efka co 5 minut do Saskiej z jakąś zawrotką (Urugwajska, Lizbońska, PT na Metro).
ŁK

ODPOWIEDZ