Przebudowa Nowowiejskiej
Moderator: Wiliam
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Na Nowowiejskiej były ponoć specyficzne warunki, stąd pomysł na zewnętrzną, niezależną ekspertyzę...MichalJ pisze:Na litość - nie ma jakiegoś standardu budowania torów w jezdni?
Nie, nie ma standardu, oprócz tego, że na podbudowie betonowej. Systemów jest bez liku, różniących się sposobem mocowania szyn, technologią budowy (prefabrykacja), właściwościami wibroizolacyjnymi (z tym akurat na Nowowiejskiej udało się przecież wygrać) itp.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Nieprawda. Jeszcze raz, jak krowie na rowie - tor bezstykowy nie musi mieć dylatacji, o ile zapewnione jest przenoszenie naprężeń termicznych!piotram pisze:Wstawały, bo nie było dylatacji.
@MichalJ: Znacząco ograniczono przenoszenie na otoczenie drgań.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Coś jednak szwankuje w tej niby nowoczesnej technologii, bo wyraźny hałas pojawia się też, jak tramwaj (i to starego typu - 13N) zjeżdża Marymoncką do tunelu pod trasą mostu Północnego - to jest chyba ta sama technologia jak na Nowowiejskiej? Potem na betonowych podkładach z kamykami na podjeździe do Encyklopedycznej i zajezdni Żoliborz jest już o wiele lepiej, czyli ciszej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Pytałem, dlatego piszę.piotram pisze:To może nie były zapewnione - spytaj się ich.Glonojad pisze: Nieprawda. Jeszcze raz, jak krowie na rowie - tor bezstykowy nie musi mieć dylatacji, o ile zapewnione jest przenoszenie naprężeń termicznych!
[ Dodano: |5 Lip 2011|, 2011 13:01 ]
OK, wyraziłem się nieprecyzyjne - ograniczono przenoszenie drgań materiałowych, problem dotyczy drgań powietrznych (i to prawdopodobnie wtórnych).MichalJ pisze:W projekcie czy w realu? Bo że w projekcie jest też napisane, że będzie mniejszy hałas, to przyjmuję każdy zakład.Glonojad pisze: @MichalJ: Znacząco ograniczono przenoszenie na otoczenie drgań.
Jak skuteczna jest wibroizolacja można sobie sprawdzić samemu - wystarczy jedną nogą stanąć na torowisku, drugą - na jezdni. Ważne - należy wykonywać test korzystając z toru przeciwnego do tego, po którym porusza się tramwaj!!!
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Pisałem - niewystarczające przeniesienie naprężeń. O ile pamiętam, coś schrzaniono z wkładkami gumowymi. Do tego doszła kwestia braku sztywności szyny węgierskiej akurat w tym kierunku -w ERS/Rhedzie/Szynie kotwionej stosuje się szyny z szyjką, co poprawia sztywność w kierunku pionowym (proponuję prosty eksperyment z linijką - łatwiej ją wygiąć w jednym kierunku, niż w drugim).
Dylatacje były sposobem rozwiązania problemu zapewne prostszym w realizacji, niż wymiana wkładek na ilustamsetmetrach toru. Mamy w Warszawie odcinki toru węgierskiego równie długie (Stawki, Marszałkowska południowa) i nic nie wyskakuje, więc da się to dobrze zrobić.
Dylatacje były sposobem rozwiązania problemu zapewne prostszym w realizacji, niż wymiana wkładek na ilustamsetmetrach toru. Mamy w Warszawie odcinki toru węgierskiego równie długie (Stawki, Marszałkowska południowa) i nic nie wyskakuje, więc da się to dobrze zrobić.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Oj - na Nowowiejskiej jest głośniej, zarówno na zewnątrz tramwaju, jak i w środku. I nie musi to być "cięższy" swing.
Niestety mam obawę, że to negatywnie wpłynie na odbiór modernizacji i inwestycji tramwajowych - w końcu kolejny raz kiedy okazuje się "głośniej".
Czy coś będzie z tym robione? Szyny będą szlifowane albo co?
Niestety mam obawę, że to negatywnie wpłynie na odbiór modernizacji i inwestycji tramwajowych - w końcu kolejny raz kiedy okazuje się "głośniej".
Czy coś będzie z tym robione? Szyny będą szlifowane albo co?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]