Występują problemy techniczne po stronie dostawcy hostingu. W trakcie prac naprawczych możliwe są przerwy w dostępie do forum.
O nominaĹach duĹźych i maĹych
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
No nie bardzo, we Włoszech wolą gotówkę. W hotelu bardzo krzywo patrzyli jak ktos sie upierał na platnosc karta i to rząd tam próbuje teraz wymusic na obywatelach aby płacili kartami na co oni nie bardzo sie chcą zgodzić.KwZ pisze:Kiedyś czytałem artykuł nt. tego, czy na wakacje zabrać gotówkę czy kartę. Teza była taka, że granica przebiega przez Polskę właśnie - na Zachód kartę, na Wschód gotówkę. W samej Polsce kartę do miast, a na wieś gotówkę.
Zreszta u nas też spotykam się z tym ze gotówka jest po prostu taniej. Niewazne czy przez to że ktos nie musi faktury wystawiac czy przez to że nie musi placić operatorowi ale i jemu i mnie oplaca się płacenie gotowką.
Bywa różnie. W (nie)sławnej ostatnio Cortinie chcieli od nas 100€ gotówką, w mniejszej Corvarze płaciliśmy kartą.Rosa pisze:No nie bardzo, we Włoszech wolą gotówkę.
A to właśnie z tą aferą w Cortinie, że duża część obrotów była nieksięgowana (i nie płacili podatków od nich).Rosa pisze:to rząd tam próbuje teraz wymusic na obywatelach aby płacili kartami na co oni nie bardzo sie chcą zgodzić.
Podobno sklepom opłaca się, bo mają szybciej pieniądze na koncie (nie wiem), nie muszą jej liczyć i wozić (wyjdź na ulicę z teczką wartościowszą od nowego samochodu). Z drugiej strony kosztuje łącze i gotówką jest na ogół jednak szybciej.Rosa pisze:Zreszta u nas też spotykam się z tym ze gotówka jest po prostu taniej. Niewazne czy przez to że ktos nie musi faktury wystawiac czy przez to że nie musi placić operatorowi ale i jemu i mnie oplaca się płacenie gotowką.
O co chodzi z fakturą?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
-
paolo11051
- Posty: 108
- Rejestracja: 30 paź 2011, 16:19
- Lokalizacja: Warszawa-Bemowo
ja mam na to sposób - jak idę do klubu, biorę ze sobą gotówkę, a plastiki zostają w domu. Sprawdza sięJaBaal pisze:Albo nigdzie nie idzie, tylko podaje plastyk barmanowi
[ Dodano: |10 Sty 2012|, 2012 22:42 ]
Naprawdę, mówię Ci szczerze - w żadnym sklepie przez 12 lat nie spotkałem takiej informacji ("200, 500 EUR - tych banknotów nie przyjmujemy")Adam G. pisze:Dziwne że się nie spotkałeś - praktycznie każdy sklep, fast-food itp. mają z reguły naklejki informujące o tym, że banknotem 200 i 500€ płacić nie można. Tak przynajmniej wygląda to w Niemczech i Holandii, zdaje mi się że we Włoszech było podobnie.paolo11051 pisze:Swoją drogą niedawno wszedł zakaz płacenia gotówką kwot powyżej 1000EUR
Ale nigdy nie spotkałem się z sytuacją, by ktoś bał się czy tym bardziej odmówił przyjęcia 200EUR- czy 500EUR-owego banknotu
Włosi lubią gotówkę, choć robi się teraz wszystko, by ich od tego odzwyczaić.
Kiedyś nawet widziałem, jak facet za zakupy za 10-15 euro zapłacił banknotem 500EUR. Może dla szpanu
Ale nikt się dziwnie nie patrzył, kasjerka wydała resztę, i poszedł sobie. Po prostu normalna sytuacja. Banknot istnieje, to się nim posługujesz. Jeśli go zdobędziesz, najłatwiej w bankach przy wypłacaniu gotówki w oddziale
Jak sobie zakładałem konto ok. 200 lat temu, to założyłem sobie limit dzienny 300 PLN, który teraz z jednej strony ostro mnie wkurwia, gdy np. idzie zapłacić za bilety kolejowe 800 PLN i zamiast wyjąć po bożemu 800 z bankomatu i zapłacić (bo jeszcze w PKP nie doszli do terminali chybaKwZ pisze:Załóż sobie 50 zł
Z drugiej strony ma to swoje plusy, że nie zbankrutuję w jeden dzień
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
...po to żeby kupić bilet w kiosku lub bułkę w cukierni chociażby.JaBaal pisze:Jednak, uważam, że na wczasach ludzie po prostu wybierają z bankomatów. Głupio płacić za lody kartą. Ale u siebie za zakupy ~ 50 zł (a to drobne zakupy) już nie widzę sensu latać do bankomatu i wypłacać. A jednak ludzie wypłacają (chyba?) - po co...?MichalJ pisze:Pojedziecie na wczasy do Białogóry czy innej Jastarni, to zobaczycie, że gotówka rządzi. I to w grubszych wydatkach - przede wszystkim zakwaterowanie, większość jadłodajni, wszystkie drobne rozrywki, lody na patyku i takie tam też...
Co do wyjazdów - to też różnie, za nocleg w hostelu czy apartamencie na zachodzie też generalnie kartą nie zapłacę, a jeśli duża grupa osób, to łatwiej rozliczać gotówkę.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Ja dokładnie tak samo.BJ pisze:Lubię płacić gotówką, bo po prostu lepiej kontroluję wydatki.
U mnie to jest na paragonach i w organizerze. Płacąc kartą wydaję więcej, niż jak płacę gotówką - bo zwykle nie chce mi się lecieć do bankomatuKwZ pisze:Natomiast ja wolę płacić kartą - mam później wykaz poniesionych wydatków.
W Radomiu nigdy nie mogłem zapłacić za bilet kolejowy kartą. W kasach KM nie mieli takiego wynalazku jak terminal, a kasa Intercity (tam chyba był - jedyna kasa kolejowa na dworcu 200-tysięcznego miasta) była najzwyczajniej w świecie nieczynna, bo nie jest całodobowa. Może po remoncie dworca się zmieni.BJ pisze:bo jeszcze w PKP nie doszli do terminali chyba
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43