To wszystko jedno w tym przypadku, ale skoro już poruszasz tę kwestię, to napisz przy okazji, czy zakaz rozmowy podczas jazdy wynika z przepisów dot. przewozu osób (w których jest też zakaz jedzenia, palenia podczas jazdy), czy jest to jedynie regulowane wewnętrznymi przepisami przewoźnika - tak jak sprzedaż biletów, bo w sumie to ciekawa kwestia.Szeregowy_Równoległy pisze:Na przystanku postoju nie ma. Postój jest na krańcu. Na przystanku jest to zatrzymanie wynikające z przepisów, nie postój.fraktal pisze:Ale podczas jazdy, a nie podczas postoju na przystanku.
Zakup biletĂłw od kierowcĂłw i motorniczych
Moderator: JacekM
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
No nie wszystko jedno, ZTM każe sprzedawać bilety podczas postoju na przystanku, a jedyny taki postój to postój na przystanku krańcowym. Jeśli połączymy to z tym, że pasażerom wolno ładować się do pojazdu dopiero po zakończeniu czynności związanych ze zmianą kierunku i tylko na przystanku dla wsiadających, to dość jasno sam ZTM określa kiedy bilety sprzedawać.
Rozmowy z kimkolwiek na żywo PoRD nie zabrania. Zabrania gadać przez telefon, jeśli się telefon w ręku trzyma.
Definicja postoju:Regulamin ZTM pisze:§ 19
(...)
3. Obsługa pojazdu może prowadzić sprzedaż biletów wyłącznie podczas postojów na przystankach.
A podczas jazdy PoRD jest aktem nadrzędnym w stosunku do regulaminu ZTM, więc gdyby ktoś miał kaprys iść do sądu i walczyć o zwrot premii zabranej za odmowę sprzedaży biletu, to sprawa jest do wygrania, bo regulamin ZTM jest w tym punkcie niezgodny z PoRD. Ktoś, kto ten regulamin tworzył moim zdaniem przeoczył ten drobiazg.PoRD pisze:Art. 2
30. postój pojazdu - unieruchomienie pojazdu niewynikające z warunków lub przepisów ruchu drogowego, trwające dłużej niż 1 minutę;
Rozmowy z kimkolwiek na żywo PoRD nie zabrania. Zabrania gadać przez telefon, jeśli się telefon w ręku trzyma.
Ej mam pytanie, czy kierowca zasilak z grodzia musi zgłaszać brak biletów do ZTMu skoro nie został w nie wyposażony przez swojego pracodawce
?
Wkraczasz znów na śliski teren, bo nigdzie nie jest napisane, że zatrzymanie na przystanku wynika z przepisów ruchu drogowego bądź warunków na drodze. Gdyby tak było każdy autobus każdej linii ZTM-u musiałby się zatrzymać na każdym przystanku. Nie byłoby więc miejsca na linie pospieszne. A ponieważ to ZTM a nie PoRd określa, autobusy jakich linii na danym przystanku się zatrzymują, nie wynika to więc ściśle tylko z przepisów ruchu drogowego.Szeregowy_Równoległy pisze:A podczas jazdy PoRD jest aktem nadrzędnym w stosunku do regulaminu ZTM, więc gdyby ktoś miał kaprys iść do sądu i walczyć o zwrot premii zabranej za odmowę sprzedaży biletu, to sprawa jest do wygrania, bo regulamin ZTM jest w tym punkcie niezgodny z PoRD. Ktoś, kto ten regulamin tworzył moim zdaniem przeoczył ten drobiazg.
Rozmowy z kimkolwiek na żywo PoRD nie zabrania. Zabrania gadać przez telefon, jeśli się telefon w ręku trzyma.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Nie jest napisane z jakich przepisów, ustawa o transporcie drogowym również jest aktem prawnym dotyczącym ruchu drogowego. A zatrzymywanie na konkretnych przystankach wynika z ustawy o transporcie drogowym. Jest rozkład (musi być), są na nim wyszczególnione przystanki i kierowca ma obowiązek się na nich zatrzymywać. Ustawa o transporcie również jest nadrzędna w stosunku do regulaminu ZTM.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Człon nazwy "drogowy" już coś sugeruje... Poza tym ustala np. zasady działania ITD, określa odpowiedzialność kierowców, definiuje zasady przewożenia po drogach towarów i osób określoną grupą pojazdów. Moim zdaniem to zdecydowanie dotyczy ruchu drogowego.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
A czym by się różnił ten bilet - poza nazwą - od jednorazowego?Wolfchen pisze:Jednoprzejazdowychester pisze:Dwuprzejazdowy za piątala? Coś taniutko...Jak miałby być dwuprzejazdowy, to za dychę.
Bo nie możesz różnicować ceny w zależności od miejsca sprzedaży...
[ Dodano: Wto 21 Lut, 2012 ]
Ale nikt nie powiedział, że postój na przystanku należy tak samo definiować, co w PORD. Zresztą nie sprowadzajmy sprawy do absurdu...Szeregowy_Równoległy pisze:Nie jest napisane z jakich przepisów, ustawa o transporcie drogowym również jest aktem prawnym dotyczącym ruchu drogowego. A zatrzymywanie na konkretnych przystankach wynika z ustawy o transporcie drogowym. Jest rozkład (musi być), są na nim wyszczególnione przystanki i kierowca ma obowiązek się na nich zatrzymywać. Ustawa o transporcie również jest nadrzędna w stosunku do regulaminu ZTM.
BTW, ze słownika:
postój
1. «zatrzymanie się w jakimś miejscu na pewien czas; też: miejsce takiego zatrzymania się»
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
No ale co z tego? WSA uchylił już takie opłaty w kilku przypadkach, w kilku wojewodowie. Mamy kraść, bo inni to robią?MichalJ pisze:Powiedz to w WKD.MeWa pisze:A czym by się różnił ten bilet - poza nazwą - od jednorazowego?
Bo nie możesz różnicować ceny w zależności od miejsca sprzedaży...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
W kilku wojewodzi?
Każde orzeczenie jest w odniesieniu do konkretnych warunków. To raz. Poza tym sprzedaż po różnych cenach w żadnym wypadku nie jest kradzieżą. Kupowałeś kiedyś chleb?
A dwa, że w ogóle w podstawowej sprzedaży nie powinno być biletów jednorazowych, wystarczą czasowe. Tylko że ktoś taryfę zepsuł.
Każde orzeczenie jest w odniesieniu do konkretnych warunków. To raz. Poza tym sprzedaż po różnych cenach w żadnym wypadku nie jest kradzieżą. Kupowałeś kiedyś chleb?
A dwa, że w ogóle w podstawowej sprzedaży nie powinno być biletów jednorazowych, wystarczą czasowe. Tylko że ktoś taryfę zepsuł.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Tak, uchwały rady miasta trafiają potem do wojewody, który może ją uchylić.MichalJ pisze:W kilku wojewodzi?
Doskonale wiem, że orzeczenia WSA dotyczą konkretnych przypadków, ale tutaj warunki są takie same, więc po co narażać się na jakieś procesy.
U kierowcy autobusu? Nie.MichalJ pisze:Kupowałeś kiedyś chleb?
BTW "Kraść" było metaforą.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
