Występują problemy techniczne po stronie dostawcy hostingu. W trakcie prac naprawczych możliwe są przerwy w dostępie do forum.

Zmagania z językiem polskim

Moderator: Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
Tyrystor
Posty: 1813
Rejestracja: 30 gru 2005, 16:07
Lokalizacja: Zielone Pola Białej Łąki
Kontakt:

Post autor: Tyrystor » 10 wrz 2012, 17:54

Jakbyś inaczej miał odmienić dzielnicę Włochy? Z Włochów? Chyba jednak "z Włoch" nie jest błędem...
112 120 190 240 256 412 527 E-9 L43 L45 N11

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 10 wrz 2012, 18:26

Zaraz komuś się nie spodoba "z Pragi"... Oczywiście, że mówi się "z Włoch". Różnica jest tylko w miejscowniku: "we Włochach/we Włoszech".

Awatar użytkownika
29 Ikarusów
Posty: 172
Rejestracja: 02 paź 2010, 12:18
Lokalizacja: inąd

Post autor: 29 Ikarusów » 10 wrz 2012, 20:50

Tyrystor pisze:Jakbyś inaczej miał odmienić dzielnicę Włochy? Z Włochów? Chyba jednak "z Włoch" nie jest błędem...
MichalJ pisze:Zaraz komuś się nie spodoba "z Pragi"... Oczywiście, że mówi się "z Włoch". Różnica jest tylko w miejscowniku: "we Włochach/we Włoszech".
Oczywiście? Wydaje mi się, że częściej spotykane jest właśnie "z Włochów". To według mnie ta sama reguła, co w przypadku miasta Tychy. Miejscowi mówią z "z Tychów", nie "z Tych".

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 10 wrz 2012, 21:14

Pierwsze słyszę. Nie ośmielę się co prawda uznać formy 'Włochów' za błędną, ale nikt wokół mnie tak nie mówi. W jakiejś książce dla dzieci nawet była taka scenka rodzajowa :), że uczniowie podsłuchali, że nauczycielka jedzie do Włoch i się cieszyli, że klasówki nie będzie, ale się okazało, że pojechała tylko "do Włoch pod Warszawą".

MC
Posty: 1349
Rejestracja: 16 paź 2009, 23:11

Post autor: MC » 10 wrz 2012, 23:58

29 Ikarusów pisze:Miejscowi mówią z "z Tychów"
Panią kasjerkę z górnośląskiego PKP zaliczysz do miejscowych? Bo pytała czy jedziemy "z Tych"...

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 11 wrz 2012, 0:10

MC pisze:
29 Ikarusów pisze:Miejscowi mówią z "z Tychów"
Panią kasjerkę z górnośląskiego PKP zaliczysz do miejscowych? Bo pytała czy jedziemy "z Tych"...
No i co z tego? Co udowadnia jedna kasjerka z milijona?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

MC
Posty: 1349
Rejestracja: 16 paź 2009, 23:11

Post autor: MC » 11 wrz 2012, 0:18

To z tego, że nie wiem którzy miejscowi są miejscowi. I znów kłania się uzus.

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 11 wrz 2012, 0:21

Słownik poprawnej polszczyzny:
"Tychy blp, D. Tych, reg. Tychów - tychowianin m V, D. tychowianina (nie: tychowiana), lm M. tychowianie, DB. tychowian (nie: tychowianów, tychowianinów) - tychowianka ż III, lm D. tychowianek - tyski"

"Włochy blp, D. Włoch, Ms. Włochach dzielnica Warszawy: Mieszkać we Włochach. Jechać do Włoch. - włochowianin m V, D. włochowianina (nie: włochowiana), lm M. włochowianie, DB. włochowian (nie: włochowianów, włochowianinów) - włochowianka ż III, lm D. włochowianek - włochowski"

Znowu okazuje się, że przy nazwach własnych reguły niekoniecznie się sprawdzają.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 11 wrz 2012, 0:34

MC pisze:To z tego, że nie wiem którzy miejscowi są miejscowi. I znów kłania się uzus.
Na pewno spotkanie z jedną kasjerką - jako jedyną reprezentantką danego regionu (zresztą skąd wiesz, że ona nie dojeżdża np. z Częstochowy albo nie przeprowadziła się pół roku wcześniej - nie daje podstaw do wyciągania jakichkolwiek wniosków i nie ma co się nim tutaj chwalić. Zresztą językoznawcy się tym tematem już zajmowali i naprawdę nie trzeba odkrywać Ameryki na nowo.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Pawel_
Sierściuch
Posty: 6176
Rejestracja: 01 maja 2007, 18:08
Lokalizacja: Zagłębie Szklane :-)

Post autor: Pawel_ » 13 wrz 2012, 12:14

Flash8222 w temacie o informacji pasażerskiej pisze:A jakie wina ma Tusk? :D
Wedle toku myślenia Flasha miało być: "A jaką winę ma Tusk?". Dlaczego napisał tak, a nie inaczej - nie wiem. :P

Awatar użytkownika
Daniel_FCB
(kaczofob)
Posty: 1537
Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
Lokalizacja: Natolin

Post autor: Daniel_FCB » 13 wrz 2012, 23:56

osa pisze:A na Broniewskiego przy Włościańskiej w stronę Sadów Żoliborskich tramwajowy oddalony o hektar od autobusowego, a 186 na Trasie AK czy 122 na Krasińskiego - jeszcze dalej.
W jakiej metryce? W ogóle, w jakiejś przestrzeni takie zdanie ma sens (matematyczny)? :p Przyznam się, że wizja odcinka o powierzchni niezerowej, a co dopiero hektara, mnie przeraża. ;)
A może jednak chodziło o mile, wiorsty czy cokolwiek co jest wielokrotnością metra?
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 14 wrz 2012, 0:18

Daniel_FCB pisze:W ogóle, w jakiejś przestrzeni takie zdanie ma sens (matematyczny)?
Zdania w języku mówionym i potocznym absolutnie nie muszą mieć jakiegokolwiek sensu naukowego czy matematycznego. Ba, są często sprzeczne, co nie znaczy, że błędne.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 14 wrz 2012, 0:28

Pawel_ pisze:
Flash8222 w temacie o informacji pasażerskiej pisze:A jakie wina ma Tusk? :D
Wedle toku myślenia Flasha miało być: "A jaką winę ma Tusk?". Dlaczego napisał tak, a nie inaczej - nie wiem. :P
Raczej na pewno Flash napisał to w konwencji żartu...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Daniel_FCB
(kaczofob)
Posty: 1537
Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
Lokalizacja: Natolin

Post autor: Daniel_FCB » 14 wrz 2012, 0:34

Jeszcze zdanie w stylu "jeden przystanek od drugiego dzielą hektary" (najlepiej jeszcze hektary czegoś) bym przełknął. Ale tak zastosowanych "hektarów", sąsiadujących ze słowem "odległy", jako określenia odległości nie tłumaczy nawet to, że była to metafora czy wręcz hiperbola - dla mnie jest to błąd logiczny, bo odległości nie mierzy się w hektarach. Mnie to razi w taki sposób jak pomieszanie dwóch związków frazeologicznych.
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 14 wrz 2012, 0:43

Odkąd ziemię i piasek można kupować w litrach, to bym uważał z określaniem czegoś mianem błędów logicznych :D
Z punktu widzenia językoznawczego w przypadku języka potocznego większego znaczenia nie ma, czym się faktycznie mierzy daną wartość i czy jest błąd logiczny. Inna sprawa, czy tak się mówi. Prędzej pewnie spotkać można formę "odległego o kilometry", ale tutaj - w zwrocie użytym przez osę - nie upatrywałbym jakiegoś kardynalnego błędu.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

ODPOWIEDZ