Estetyka autobusĂłw miejskich
Nie wiem, o jakiego typu substancji mówicie, ale skoro da się zabezpieczyc mur czy blachę powłoką antygraffiti (głównie przed farbą w puszkach), to sądzę że wnętrze pojazdu także dałoby się zabezpieczyć przed markerami. Tylko, że to są na pewno bardzo duże koszty.
Ciekawe jak (i czy w ogóle) działa monitoring w nowych autobusach
Z kamerami są chyba tylko pojedyńcze egzemplarze 
Dokładnie. Na pewno niszczone by było w dużo rzadziej (oczywiście usuwane musiały by być przez cały czas). Najlepszy przykład to graffiti na pociągach podmiejskich - jak PKP/KM zaczęło zależeć, to w kilka tygodni zrobili porządek z "pomarańczami"...MZ pisze:Proboszcz pisze:Byłoby to i tak działanie bez sensu gdyż po wymianie szyb i tak ta nowa zostałaby zdewastowanaGdyby wandale zorientowali się, że ich "dzieła" są szybko i regularnie usuwane, to po pewnym czasie prawdopodobnie zrezygnowaliby i byłby spokój.
Ciekawe jak (i czy w ogóle) działa monitoring w nowych autobusach
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
mówimy o szybach.bambi pisze:Nie wiem, o jakiego typu substancji mówicie, ale skoro da się zabezpieczyc mur czy blachę powłoką antygraffiti (głównie przed farbą w puszkach), to sądzę że wnętrze pojazdu także dałoby się zabezpieczyć przed markerami. Tylko, że to są na pewno bardzo duże koszty.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Przykład to Koleje Mazowieckie. Dlaczego ich pociągi nie są pomalowywane przez grafficiarzy? Nawet te jeszcze nie pomalowane w barwy spółki też nie noszą barw grafficiarzy, a jak już to jednostki pojedyńcze. Da się? Da. (PChodzi mi głównie o wygląd zewnętrzny ale wewnętrzny też dobry.)MZ pisze:Proboszcz pisze:Chyba żartujeszA ile razy chciałoby Ci się malować coś, gdyby zawsze następnego dnia już tego nie było?
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
i dyskutujemy o biało-matowej substancji o bliżej nieokreślonej konsystencji, której różne podmioty nie są w stanie zmyć...bambi pisze:Ja także. Pociągi z zewnątrz pokrywa się powłoką anty-graffiti też razem z szybami, ale sądze że robienie tego w autobusach od wewnątrz byłoby niemożliwe lub nieopłacalne.MeWa pisze:mówimy o szybach.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- gregory5576
- Posty: 1082
- Rejestracja: 21 lut 2006, 11:22
- Lokalizacja: BIAŁOŁĘKA, TARCHOMIN
- Kontakt:
bambi pisze:to sądzę że wnętrze pojazdu także dałoby się zabezpieczyć przed markerami.
- Mahony2109
- Posty: 309
- Rejestracja: 16 gru 2005, 20:42
- Lokalizacja: Piaseczno City
Myślę, że żeby się pozbyć grafitti z wnętrz busów wystarczyłoby się trzymać paru prostych zasad:
a) na linii przed i pomeczowe wysyłać wyłącznie tabor stary będący na codzień rezerwą.
b) przynajmniej z linii znanych z chuligaństwa ściągać niski tabor i zmieniać na graty w piątki i soboty wieczorem (spójrzmy prawdzie w oczy: ile inwalidów, staruszek czy matek z dziećmi jeździ wtedy z dresiarzami - np: liniami na Trasie Ł. po meczu (L)
)
c) pomyśleć o kamerach. I wysyłać busy z kamerami na linii gdzie dewastacje są częste.
Pzdr.
a) na linii przed i pomeczowe wysyłać wyłącznie tabor stary będący na codzień rezerwą.
b) przynajmniej z linii znanych z chuligaństwa ściągać niski tabor i zmieniać na graty w piątki i soboty wieczorem (spójrzmy prawdzie w oczy: ile inwalidów, staruszek czy matek z dziećmi jeździ wtedy z dresiarzami - np: liniami na Trasie Ł. po meczu (L)
c) pomyśleć o kamerach. I wysyłać busy z kamerami na linii gdzie dewastacje są częste.
Pzdr.
-
jacek
- Zbanowany
- Posty: 2505
- Rejestracja: 14 lip 2006, 10:18
- Lokalizacja: Ten co dostał zakaz pisania, bo pogocika upodlił
Co ty za bzdury wypisujesz?Mahony2109 pisze:Myślę, że żeby się pozbyć grafitti z wnętrz busów wystarczyłoby się trzymać paru prostych zasad:
a) na linii przed i pomeczowe wysyłać wyłącznie tabor stary będący na codzień rezerwą.
b) przynajmniej z linii znanych z chuligaństwa ściągać niski tabor i zmieniać na graty w piątki i soboty wieczorem (spójrzmy prawdzie w oczy: ile inwalidów, staruszek czy matek z dziećmi jeździ wtedy z dresiarzami - np: liniami na Trasie Ł. po meczu (L))
c) pomyśleć o kamerach. I wysyłać busy z kamerami na linii gdzie dewastacje są częste.
Pzdr.
Graffiti na szybach w autobusach to robią małolaty powiązani z hip-hopem i deskorolka,a nie kibice i huligani.Kibice to sobie pospiewaja,pokrzyczą bo w grupie są odważni i pojada do domu.
Markery do graffiti kupuja 10-18 letnie małolaty,które w życiu na meczu nie były,a malowanie szyb,ścian itp,itd,to dla nich nie lada wyczyn.
To nie jest podforum kobiców tylko taborowe tak dla ścisłosci. Jeżeli masz potrzebe pisania i obrony prawdziwych lub nieprawdziwych kibiców (łącznie z analizą kto jest prawdziwym kibicem a kto nie) to są od tego odpowiednie fora. NIE GENERUJ OT.
-
jacek
- Zbanowany
- Posty: 2505
- Rejestracja: 14 lip 2006, 10:18
- Lokalizacja: Ten co dostał zakaz pisania, bo pogocika upodlił
Jeszcze malowidła to ostra chemią można usunąc,ale wydrapane szyby to już kłopot.MeWa pisze:żeby się pozbyć, też trzeba pomyśleć o takich rzeczach jak:
1) regularne zmywanie...
2) niewypuszczanie zamalowanego taboru...
Nie wiem jakie obowiązki maja sprzatajacy pojazdy,ale zeby uporać się ze wszystkimi tagami i innymi wrzutami potrzeba by było sporo sprzatajacych,a na to mza nie stac,a ajentów tym bardziej.
Wydrapane szyby to nie tylko polski problem. Mógłbym rzec, ze u nas nawet nie jest tak źle z tym zjawiskiem. W Europie Zachodniej widywałem to na większą skale. Na przykład w paryskich autobusach się trafiają częściej niż w warszawskich. Jest na to metoda, stosowana np. w Holandii. Produkowane są specjalne rodzaje folii ochronnych, które utrudniają tego rodzaju uszkodzenia. Ale tu pojawia się problem, że te metody są kosztowne.
15/12/2005-12/7/2019
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
tak, wydrapane szyby w taborze, to nie tylko nasz problem, ale z przystankami to już tylko my chyba nie możemy sobie poradzić. Będąc w Londynie czy też we Włoszech nie spotkałem się z przystnakami z powybijanymi szybami, czy nawet porysowanymi i klejącą warstwą brudu po kleju od ogłoszeń.TLG pisze:W Europie Zachodniej widywałem to na większą skale.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]