128N PESA Jazz Duo (Ten długi, z dwiema wielkimi głowami)
Czy to możliwe, by kilka dni temu 3609 padł, a potem uległ samonaprawie, na rondzie pod Rotundą? Spodziewałem się, że ruszy z przystanku i pojedzie, on tymczasem podjechał pod środek ronda i zapodał awaryjne, a po 2-3 minutach pojechał dalej jakby nigdy nic.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Coś się stało, ale sprytny motorniczy albo jeszcze sprytniejszy serwisant temat ogarnęli i pojechał. Takie sytuacje zdarzają się w każdym modelu tramwaju. To, że motorniczy nie wychodzi z kabiny nie oznacza, że nic nie robi. Jeśli wóz nie chce jechać, a potem jednak jedzie, to zazwyczaj oznacza to, że prowadzący pojazd podjął jakieś kroki i okazały się one skuteczne.
Dokladniej, to (w Swingu) zdjal obiadek z klapki, podniosl ja I przelaczyl odpowiednie galeczki. Mozliwe, ze z odpowiednimi efektami dzwiekowymi, nienadajacymi sie niestety do powtornego odtworzenia.Szeregowy_Równoległy pisze:To, że motorniczy nie wychodzi z kabiny nie oznacza, że nic nie robi. Jeśli wóz nie chce jechać, a potem jednak jedzie, to zazwyczaj oznacza to, że prowadzący pojazd podjął jakieś kroki i okazały się one skuteczne.
W Jazzie nawet obiadku nie trzeba ruszac! Postep!
Na właśnie taką sytuację mi to z grubsza wyglądało, ale ponieważ przyzwyczajony jestem raczej do gorączkowej bieganiny w KM/SKM - bo tu się drzwi nie chcą zamknąć albo tam jakiś czujnik źle działa - że wolałem zapytać. Przynajmniej dwa razy widziałem czarnego ludzika (kolor koszulki, a nie twarzySzeregowy_Równoległy pisze:Coś się stało, ale sprytny motorniczy albo jeszcze sprytniejszy serwisant temat ogarnęli i pojechał. Takie sytuacje zdarzają się w każdym modelu tramwaju. To, że motorniczy nie wychodzi z kabiny nie oznacza, że nic nie robi. Jeśli wóz nie chce jechać, a potem jednak jedzie, to zazwyczaj oznacza to, że prowadzący pojazd podjął jakieś kroki i okazały się one skuteczne.
Tak obsługa awaryjna. Choć czasem i oni nic nie zrobią.
„Wazeliniarze są najgorsi. Niżej postawieni mają przez nich przerąbane, a z szefów robią kretynów.”
„Nic tak nie bezcześci człowieka, jak dobrowolne poddaństwo i łaszenie się do cudzej stopy.”
„Nic tak nie bezcześci człowieka, jak dobrowolne poddaństwo i łaszenie się do cudzej stopy.”
Dlaczego Kioski jak jadą od palmy na Most Poniatowskiego (tam to zaobserwowałem), to błyskają światłami stopu? Próby hamowania, czy co?
MotorMan 
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Tempomat może podhamowywać na ograniczeniu.
Jak Swing się rozpędzi to kaganiec też go będzie podhamowywać i będzie błyskał światłami stopu.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36261
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Przede wszystkim tam jest w dół.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Ja to błyskanie światłami stopu widziałem już kilka razy (m.in. Broniewskiego, Reymonta i chyba Marszałkowska) i zacząłem wręcz uznawać, że to jakaś cecha charakterystyczna Jazz Duo 
Swingi też błyskają. To efekt podhamowywania.
Czy to mozliwe, ze od 9ego nic nie dotarlo? Cos dlugo...
Urlopy 
Na urlopach świat się nie kończy (chyba że świat tych ludzi, których głównym życiowym celem jest miganie się od wszelkiej uczciwej roboty), a z tego co pisano gdzieś wyżej wszystkie Jazz Duo mają być dostarczone do końca sierpnia. Zostaje więc nieco ponad 40 dni na dostawę około 20 szt. 128N (zakładając, że o kilku tramwar nie zdążył jeszcze napisać). To chyba nie za wiele czasu...
Pisała to osoba będąca mocno niewiarygodną, co zostało wielokrotnie potwierdzone.Jacek Z. pisze:z tego co pisano gdzieś wyżej wszystkie Jazz Duo mają być dostarczone do końca sierpnia..
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.