KM na Bielanach (II)
Moderator: Wiliam
Przynajmniej reszta z buta by nie musiała iść. 
Wiadomo, że religia katolicka związana jest z "cudami". Ale ul. Dewajtis jest świecka i bądźmy realistami 
Między przystankami Chomiczówka, a Conrada powstaje nowy zespół przystankowy (przy przejściu dla pieszych między kościołem, a szkołą podstawową). Wiadomo jak będzie się nazywał? Conrada-Kościół, tak jak kiedyś przeczytałem, czy może Conrada-Szkoła? I jaki będzie miał charakter (stały/na żądanie)?
Na Kasprowicza mógłby jeździć elektryk: UKSW - Dewajtis - Lindego - Kasprowicza - Sacharowa - Żeromskiego - Słowackiego - METRO MARYMONT
Lepsze to niż dublowanie tramwaju na Marymonckiej.
Lepsze to niż dublowanie tramwaju na Marymonckiej.
Jak dla mnie pomysł całkiem przyzwoity, przynajmniej nie tylko studenci UKSW skorzystaliby z tych brygad, które trzeba by było włożyć w taką linię.
Ile mniej więcej brygad by się odzyskało na skróceniu 156 do odcinka ŻERAŃ FSO - DW. WSCHODNI (KIJOWSKA)? Wystarczyłoby to do podniesienia częstotliwości tej linii do 15'/15'/15' lub 15'/20'/20' i likwidacji 256 bez dodatkowych kosztów brygadowych?
Ile mniej więcej brygad by się odzyskało na skróceniu 156 do odcinka ŻERAŃ FSO - DW. WSCHODNI (KIJOWSKA)? Wystarczyłoby to do podniesienia częstotliwości tej linii do 15'/15'/15' lub 15'/20'/20' i likwidacji 256 bez dodatkowych kosztów brygadowych?
Znowu miałem okazję podróżować 156 i dalej uważam, że ta linia nadaje się do natychmiastowej likwidacji. Można zrobić socjal dla emerytów na trasie Młociny - Słodowiec oraz wydłużyć 256 na Wschodni. Większość pasażerów podjeżdżała maksymalnie do 5 przystanków na odcinku nad metrem, zaś najwięcej ludzi było od Kondratowicza do Witebskiej.
Zwłaszcza że w środę znów nie jeździło metro na Bielanach, a zetka była niezabieralna...
A ten socjal to ile pochłonie brygad? Bo 156 na tak długiej trasie pożera tylko 5 brygad. Po co chcesz wydłużyć 256 na Wschodni, kiedy dojeżdżają tam pojedyncze osoby, dużo mniej niż na odcinku bielańskim. No i oczywiście pamiętaj, że 256 i tak musi zaliczyć Pratulińską (Witebską i Targówek oczywiście też). A ludzi potrafi już dużo być od Żeromskiego/Parku Kaskada (o ile 112 przed nim nie jedzie) i ciut dalej niż do Witebskiej.Flash8222 pisze: ↑03 cze 2018, 0:20Znowu miałem okazję podróżować 156 i dalej uważam, że ta linia nadaje się do natychmiastowej likwidacji. Można zrobić socjal dla emerytów na trasie Młociny - Słodowiec oraz wydłużyć 256 na Wschodni. Większość pasażerów podjeżdżała maksymalnie do 5 przystanków na odcinku nad metrem, zaś najwięcej ludzi było od Kondratowicza do Witebskiej.
Trasa 156 jest chora jak na dzisiejsze czasy. Autobus jadący po Pradze w kierunku wschodnim z napisem „Metro Młociny” to jakiś koszmar.
Niemniej dalej uważam, że należy powalczyć o ten skrót Wschodni - Targowek i liczę, że po otwarciu ogryzka między Targową a Zamoyskiego coś się pojawi.
Pomyślałem, że może na razie jednokierunkowo, żeby przynajmniej do pracy i metra dało się tym dojechać? Bo w druga stronę przejazd Sprzeczną (o ile będzie miała wlot na Zamoyskiego) będzie karkołomny.
Niemniej dalej uważam, że należy powalczyć o ten skrót Wschodni - Targowek i liczę, że po otwarciu ogryzka między Targową a Zamoyskiego coś się pojawi.
Pomyślałem, że może na razie jednokierunkowo, żeby przynajmniej do pracy i metra dało się tym dojechać? Bo w druga stronę przejazd Sprzeczną (o ile będzie miała wlot na Zamoyskiego) będzie karkołomny.
ŁK
Pamiętajmy jeszcze, że będzie wykorzystana przez jakieś 0,1 % czasu.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Też bym wolał, żeby metro jeździło bez przerw. Ale w tej sytuacji jaka jest teraz - powtórzę po raz kolejny i z pełnym przekonaniem: należy. Zetka jest albo jej nie ma, natomiast 156 jest pewne, bo ma przynajmniej rozkład. Poza tym nie przesadzajmy w dni powszednie ta linia miewa sporo pasażerów ze względu na nieśmiertelny bazarek. Flash pewnie pisał o długim weekendzie, kiedy rzeczywiście lautobus zionie pustką. Jedyne co bym zrobił, to skrócił godziny kursowania do 20. I zawiesił w weekendy ewentualnie.
Przy czym żeby było jasne: nie musi jeździć na Dworzec Wschodni. Może być skrócona na Bródno. Ale dowozówka Młociny - Słodowiec skończyłaby się na 1 wozie z EEC, a tak przynajmniej są solówki. I nie kosztują drogo, bo ma je jeden z najtańszych ajentów w sieci ZTM.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27746
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Jak może być pewna linia, która jest w stanie przewieźć około PÓŁTORA PROCENT potoku?
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7121
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Jeśli w godzinach szczytu M1 na północnym odcinku zdechnie dajmy na to na dwie godziny, to jak chcesz przewieźć linią o podaży 160os./h kilkanaście tysięcy ludzi? Co ma do tego pewność?fraktal pisze: ↑05 cze 2018, 15:09Też bym wolał, żeby metro jeździło bez przerw. Ale w tej sytuacji jaka jest teraz - powtórzę po raz kolejny i z pełnym przekonaniem: należy. Zetka jest albo jej nie ma, natomiast 156 jest pewne, bo ma przynajmniej rozkład. Poza tym nie przesadzajmy w dni powszednie ta linia miewa sporo pasażerów ze względu na nieśmiertelny bazarek. Flash pewnie pisał o długim weekendzie, kiedy rzeczywiście lautobus zionie pustką. Jedyne co bym zrobił, to skrócił godziny kursowania do 20. I zawiesił w weekendy ewentualnie.
Na tej samej zasadzie czepiano się likwidacji 101, po czym w czasie awarii w okolicach zajezdni bodajże, okazało się, że nawet częsta zetka nie jest ani pewna ani tym bardziej wydolna, bo dwójka przejęła pasażerów nie tylko ze 101 i E-8, ale także podebrała ich z 516, 518 i, co najważniejsze, 509.
Ale ja to dobrze wiem, sam się ledwo zmieściłem w 156, kiedy to zetki nie było, a pani z infolinii radośnie oświadczyła mi, że na razie nie ma decyzji o uruchomieniu komunikacji zastępczej. Ale zmieściłem się i pojechałem w przeciwieństwie do tłumu osób, które zostały na przystankach.
Co do 101 - myślę, że awaria tramwaju na Nowodwory to zdecydowanie rzadszy przypadek niż zdarzenia z zostawieniem czegoś na Stacji Młociny. Ten kto budował bielański odcinek metra kompletnie nie wziął pod uwagę takich sytuacji, że ktoś zostawi jakąś torbę i trzy stacje metra są wyłączone - nie ma torów odstawczych, odrębnego zasilania (wyłączają prąd w trzeciej szynie). Po prostu - taka jest rzeczywistość, która owszem powinna być bardziej idealna, w której nie ma miejsca na takiego potworka jak 156, niestety - mamy to co mamy. Linie autobusowej nie powinny dotyczyć idealnej rzeczywistości, tylko tej zastanej.