Na miesiącSzymon pisze:Wiadomo już na jak długo zawitał on do Warszawy?
[ Dodano: |5 Lis 2010|, 2010 20:16 ]
[ Dodano: |5 Lis 2010|, 2010 20:35 ]
Na miesiącSzymon pisze:Wiadomo już na jak długo zawitał on do Warszawy?
Miałem przyjemność jechać na odcinku M Świętokrzyska - Nowy Świat, bo coś takiego było pierwszym autobusem, jaki podjechał. Zresztą był to dokładnie ten sam kurs, ale nie wiem co bym musiał zrobić, byś mnie zauważył - naprawdę się starałemPlesim pisze:Miałem nieprzyjemność jechać na odcinku M Świętokrzyska - Tamka gdy w środku był prawie komplet i nie wyglądał ruch z tyłu zbyt ciekawie.
Allison? Tak samo jest w Jelczach Libero, w niczym to nie przeszkadza, a przynajmniej widać jaki aktualnie mamy bieg, no i można sobie zażyczyć, by np. powyżej czwartego nie przełączał.gregory5576 pisze:Ciekawa rzecz ,że sterownik skrzyni ma sześć klawiszy, co jest zupełnie nie potrzebne.
No niby tak ale bardziej odpowiada mi sterownik w liberach.Adam G. pisze:Allison? Tak samo jest w Jelczach Libero, w niczym to nie przeszkadza, a przynajmniej widać jaki aktualnie mamy bieg, no i można sobie zażyczyć, by np. powyżej czwartego nie przełączał.
Nie nazwałbym tych wibracji dużymi, choć rzeczywiście coś tam lekko czuć. Raczej to odczucie jest spotęgowane znacznie lepszym zachowaniem podczas jazdy (dobre wyciszenie zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz). Sądzę, że podniesienie wolnych obrotów o ok. 100 obr./min. powinno załatwić sprawę wibracji, bo to zdecydowanie nie jest problem znany z Libero.Plesim pisze:... Niestety na niskich obrotach autobus wpadał w duże wibracje, doskonale odczuwane przez pasażerów.
Zdaje się, że ma fotokomórki (już zaklejone). Niestety o reszcie nic nie wiem. Sama deska to standardowe VDO, więc nie powinno być problemów z ergonomią, jeśli chodzi o sam pulpit.Szeregowy_Równoległy pisze:To cudo ma jakieś fotokomórki w drzwiach, które uniemożliwiają jazdę, albo inne bajery typu czujnik przeciążenia?
Voith z blokadą odpowiednio do 1,2 lub 3. biegu.Adam G. pisze:Allison? Tak samo jest w Jelczach Libero, w niczym to nie przeszkadza, a przynajmniej widać jaki aktualnie mamy bieg, no i można sobie zażyczyć, by np. powyżej czwartego nie przełączał.
Sorry, ale wczoraj miałem ciężki dzień.Adam G. pisze:Miałem przyjemność jechać na odcinku M Świętokrzyska - Nowy Świat, bo coś takiego było pierwszym autobusem, jaki podjechał. Zresztą był to dokładnie ten sam kurs, ale nie wiem co bym musiał zrobić, byś mnie zauważył - naprawdę się starałemW każdym razie siedziałeś, a ja w tym "tłoku" stałem i było moim zdaniem znacznie lepiej niż w innych autobusach
Każdy ma prawo do własnej opinii, nawet jeśli ocenia autobus nie jako fachowiec od autobusów, ale jako zwykły pasażer. I w ogóle uważam, że wiadro pomyj to lekka przesada, fakt, że bezkrytycznej laurki tu mu nikt nie wystawia, ale to nie znaczy, że zaraz Autosana musi za wszystko krytykować. Takie rzeczy jak cicha praca silnika (którą, owszem, mogę potwierdzić) czy dobre przyspieszenie to w zasadzie powinien być standard, więc nie wiem, czy jest sens się w ogóle nad tym rozwodzić.MZK EPBY pisze:Troszkę mi śmiać się chce z tych waszych wytworów o Autosanie... Chociaż właściwie to płacz byłby bardziej na miejscu...
Niektórzy pasażerowie nie mogą jechać tyłem do kierunku jazdy z powodów medyczno-neurologicznych, więc zbyt mała liczba foteli skierowana przodem do jazdy może być faktycznie wadą pojazdu.MZK EPBY pisze:To, że tyłem do jazdy, to fakt, niezła odwaga pomysłodawcy... Postąpił na przekór modzie, ale kto wie może w czasie wypadku pozycja tyłem do jazdy, uratuje komuś życie, a w czasie gwałtownego hamowania zaoszczędzi się na przedniej szybie...
Ten punkt jest najważniejszy, niezawodność pojazdu. Bo po co komu taki autobus, który, nawet jeśli tańszy od konkurenta zamiast jeździć będzie ciągle zjeżdżał awaryjnie do zajezdni, ale rozumiem, że to egzemplarz testowy, więc mogą mu się przytrafiać drobne awarie, zwłaszcza na początku eksploatacji. Ale jeśli Sancity będzie pojazdem niezawodnym, to tym lepiej, wyrobi sobie dobrą markę nawet bez słownych laurek. A porównanie z Solarisem lub MANem nasuwa się samo przez się (może niesłusznie), ale być może Autosan stanie kiedyś do przetargu w Warszawie i tu siłą rzeczy będzie musiał konkurować z tymi producentami (zwłaszcza z Solarisem). Dobrze by więc było, aby jego atutem była nie tylko niższa cena.MZK EPBY pisze:Drzwi które się już psują: Zapraszam do Bydgoszczy. Tam Conecta zjeżdżają awaryjnie po 10 razy pod rząd... Wszystko na drzwi. To jest "Mesiu", a wy tak krzyczycie na Autosana. Taka jest najnowsza technologia, fotokomórki, czujniki i blokady... Wystarczy, że troszkę postoi na słońcu i można wpisywać zjazd awaryjny... Autosan nie produkuje tych drzwi, tylko zamawia od dostawców. Tak jak Mercedes, Scania i inne firmy...
Jeżeli wypuszcza się na rynek produkt i chce się, żeby ten produkt był uznany i renomowany, konkurencyjny w swojej kategorii to trzeba się liczyć z tym, że ktoś zacznie zwracać uwagę na to, co nazywasz "tylko detalami". Nie popadajmy w nieporozumienie, bo każdy, kto w sposób merytoryczny ocenia ten autobus ma dobre intencje i nie robi tego ze złośliwości czy pogardy. Detale liczą się nieraz bardziej niż całość, gdyż to właśnie po drobnych detalach widać staranność wykonania. Niestety, ale w tym autobusie wymaga to wiele pracy, być może nowych rozwiązań systemowych w organizacji pracy i kontroli jakości w firmie. Widać to na załączonych przeze mnie zdjęciach. Myślę, że każdy, kto interesuje się rynkiem autobusów życzy Autosanowi sukcesu właśnie na polu autobusów tanich, gdyż ten segment wciąż jest do zagospodarowania.MZK EPBY pisze:ciach
Ja podobnie jak TLG chciał bym żeby autosan odniósł sukces, tylko trzeba się do tego przyłożyć bo konkurencja robi się coraz ostrzejsza więc żeby dobrze wypaść i mieć dobre mniemanie to trzeba długiego czasu ale i dobrej jakości.TLG pisze:Jeżeli wypuszcza się na rynek produkt i chce się, żeby ten produkt był uznany i renomowany, konkurencyjny w swojej kategorii to trzeba się liczyć z tym, że ktoś zacznie zwracać uwagę na to, co nazywasz "tylko detalami". Nie popadajmy w nieporozumienie, bo każdy, kto w sposób merytoryczny ocenia ten autobus ma dobre intencje i nie robi tego ze złośliwości czy pogardy. Detale liczą się nieraz bardziej niż całość, gdyż to właśnie po drobnych detalach widać staranność wykonania. Niestety, ale w tym autobusie wymaga to wiele pracy, być może nowych rozwiązań systemowych w organizacji pracy i kontroli jakości w firmie. Widać to na załączonych przeze mnie zdjęciach. Myślę, że każdy, kto interesuje się rynkiem autobusów życzy Autosanowi sukcesu właśnie na polu autobusów tanich, gdyż ten segment wciąż jest do zagospodarowania.MZK EPBY pisze:ciach